Litwa dla Polaków, bez Polaków. Recenzja „Litwy po litewsku”

Polskie spojrzenie na współczesną Litwę długo przesłaniał sentyment za jej „polską” historią. Nowoczesna Litwa tworzona przez Litwinów i z „litewską” historią nad Wisłą jest właściwie nieznana. Jeśli odsunąć na bok wspomnienie za polskością i problemy litewskich Polaków, nie wiemy wiele o litewskim społeczeństwie, o problemach kraju i jego historii. Tę nieznaną dla polskiego czytelnika Litwę odkrywa Dominik Wilczewski w reportażu "Litwa po litewsku", który ukazał się nakładem Wydawnictwa Czarnego.

|

Dominik Wilczewski w książce Litwa po litewsku przybliża bohaterów, którzy mieli wpływ na bieg historii Litwy oraz wydarzenia i miejsca ważne dla kraju. Jedną z wielu kluczowych postaci opisanych przez autora jest Jonas Basanavičius – działacza społecznego, jednego z ojców odrodzenia narodowego i współczesnej państwowości litewskiej. Basanavičius miał niebagatelny wpływ nie tylko na bieg historii politycznej Litwy, ale też na budowanie nowoczesnej tożsamości Litwinów. Wydawane w Polsce publikacje poświęcone historii Litwy skupiają się zwykle na wspólnych dziejach obu narodów, przede wszystkim w kontekście Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Nowsze tematy historyczne są ściśle powiązane z historią polskiego Wilna, z miejscami takimi jak Wilno, Ostra Brama, Cmentarz na Rossie czy z wydarzeniami jak zbrodnia w Ponarach. Często dominujący w tych narracjach jest okres tzw. polskiego Wilna. Paradoksalnie, choć pewnie wielu się z tym nie zgodzi, „polska” historia litewskiej stolicy, to zaledwie ...

Pozostało jeszcze 82% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się