Stosunki polsko-litewskie można rozwijać na wiele sposobów. Można zacząć od traktatów, wizyt prezydentów, premierów, przemówień ważnych głów, kontraktów gospodarczych. Można organizować wielkie projekty kulturalne, tak jak robi chociażby Instytut Polski w Wilnie. Paradoksalnie, duży udział w naprawie relacji obu krajów może mieć jednak inicjatywa czy pasja jednego człowieka. W zeszłym roku pisaliśmy o Maju nad Wilią organizowanym przez niestrudzonego Romualda Mieczkowskiego. We wrześniu tego roku redaktor Przeglądu Bałtyckiego miał okazję uczestniczyć w litewskim etapie Roku Henryka Sienkiewicza organizowanym przez dr. Jana Skłodowskiego, fotografika, badacza Kresów, pasjonata Laudy i polskich śladów na Żmudzi.
Przeczytaj także: Maj nad Wilią 2015: rechot Witkacego i łyk starki
Jak to się zaczęło?
Wizyta parudziesięciu działaczy kulturalnych, naukowców czy dziennikarzy na Litwie odbyła się w dniach 18-22 września z inicjatywy Jana Skłodowskiego, Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzi...
Pozostało jeszcze 97% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


