Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Wilno. Litewska Jerozolima – recenzja książki „Litwin w Wilnie” Herkusa Kunčiusa

Jaka jest Litwa każdy widzi. Jeśli jednak chcemy zobaczyć ten kraj z nieco innej perspektywy warto przeczytać książkę Herkusa Kunčiusa „Litwin w Wilnie”. Powieść jednego z czołowych litewskich prozaików jest trafną diagnozą stanu współczesnego społeczeństwa litewskiego. Autor w nieco pokrętny i niekonwencjonalny sposób ukazuje problemy, ale też i sukcesy współczesnej Litwy zgrabnie odnosząc się do przeszłości, historii, politycznych niuansów.

Herkus Kunčius

Herkus Kunčius

Głównym bohaterem powieści jest Napoleon Szeputis – woźny, pracujący w szkole w Kalwarii, który postanawia pozostawić swoją codzienność i udaje się w stronę Wilna. Bohater wraca tam po dwudziestu latach nieobecności. Litewska stolica w tym czasie staje się Europejską Stolicą Kultury. Sentymentalnej podróży sprzyja również rocznica tysiąclecia pierwszej wzmianki o Litwie oraz odbywające się w stolicy Święto Pieśni.

 

Lektura książki jest swego rodzaju wędrówką historyczno-topograficzną po Wilnie ale też całej Litwie. Szeputis – ekscentryczny przewodnik – prowadzi czytelnika w rozmaite, często nieoczywiste miejsca. Jest zarówno uczestnikiem biesiad, pasażerem, wędrowcem, mówcą, obserwatorem. Autor opisuje także jego przygodę z wojskiem i pobyt w szpitalu psychiatrycznym.

Przeczytaj także:  Silva rerum, Kristina Sabaliauskaitė - recenzja
Przeczytaj także:  „Silva rerum” – rozmowa z autorką Kristiną Sabaliauskaitė

Wilno nazywane litewską Jerozolimą, które podobnie jak święte miasto generuje syndrom jerozolimski polegający na tym, że osoba odwiedzająca to miejsce popada w pewnego  rodzaju obłęd. Przeżycia duchowe są tak mocne, że zaczyna uważać się za proroka. Także Szeputis poddał się temu uczuciu wyjątkowości. Z wielkim zapałem głosi swe spostrzeżenia i przemyślenia, co nie pozostaje bez echa. Takim nastrojom niewątpliwie sprzyja także fakt intronizacji Jezusa Chrystusa na króla Litwy, która odbyła się w czasie wizyty Szeputisa w Wilnie.

Wielokulturowe Wilno, na ulicach którego słychać różne języki lub ich mieszanki, gdzie wśród zabytków widnieją tabliczki przywodzące na myśl i Żydów, i Polaków, i Białorusinów, i Ukraińców, i w końcu Litwinów, buduje niezwykłą i trudną tożsamość. Litwini – Europejczycy, nie potrafią zapomnieć o swojej radzieckiej przeszłości. Nie umieją pogodzić się także z utratą Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wielokulturowość i złożoność historii jest zarówno cnotą jak i przekleństwem. Determinuje ciągłe spoglądanie wstecz i hamuje budowanie przyszłości.

"Litwin w Wilnie", Herkus Kunčius

„Litwin w Wilnie”, Herkus Kunčius

Z drugiej jednak strony wielość doświadczeń stanowi solidny fundament państwowości i tożsamości narodowej. Ostatnie słowa powieści wydają się w tej kwestii bardzo znamienne: „Oś ziemi była nachylona jak żuraw przy studni, dlatego horoskopy zdawały się sprzyjać. Lecz najważniejsze, że na Litwie jeszcze nie zaczął się nów, dlatego mu, Napoleonowi Szeputisowi, jest bardzo, bardzo wstyd…”.

Kunčius pokazuje także bardziej przyziemne bolączki współczesnych Litwinów. Co prawda Wilno staje się Europejską Stolicą Kultury – lecz samych Litwinów w nim mało. Odkąd Unia otworzyła granice emigrują w poszukiwaniu lepszego życia. Jednak to lepsze życie jest złudą, gdyż nie mogą wyzbyć się przywiązania do tradycji, tęsknią za swą ojczyzną.

Autor nie przebiera w środkach. Używa barwnego i dosadnego języka. Często ociera się o absurd i ironię. Bohaterowie powieści są oryginałami, często przerysowanymi jednostkami balansującymi na granicy marginesu społecznego. W tym szaleństwie jest jednak metoda. W ten właśnie sposób Kunčius wzbudza w czytelniku różne uczucia, zmusza do refleksji.

„Litwina w Wilnie” warto przeczytać z jeszcze jednego powodu. W książce tej można znaleźć odbicie polskich bolączek i zmagań ze współczesnością. Polacy również zagubili się nieco w europejskiej rzeczywistości. Poprzez wspólnotę doświadczeń historycznych i społecznych można dostrzec wiele podobieństw między nami a Litwinami.

Polub nas na Facebooku!