Sto lat od swojego powstania kraje bałtyckie mają kłopot z socjaldemokracją. Na Litwie lewica rozbiła się w 2017 r. na dwie konkurujące ze sobą partie, na Łotwie o miano prawdziwie lewicowego ugrupowania walczy młode środowisko „Postępowych”, które w ostatnich wyborach zdobyło zaledwie niecałe trzy procent głosów, zaś w Estonii po przejściowej większej popularności socjaldemokracja jest co prawda w rządzie, ale z poparciem rzędu paru punktów przed marcowymi wyborami do Riigikogu. Książka „Social Democracy and State Foundation” wydana przez Fundację Friedricha Eberta w 2018 r. pokazuje jednak, że nie zawsze tak było. Lewica odegrała ważną rolę w powstaniu niepodległych państw bałtyckich, zaś takie postaci jak Rainis, August Rei czy Vincas Čepinskas na trwałe wpisały się do lokalnego krajobrazu politycznego.
Ugrupowania lewicowe w krajach bałtyckich powstały na przełomie XIX i XX wieku, początkowo jak w przypadku Łotewskiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej będące sekcją socjaldem...
Pozostało jeszcze 91% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


