Nic nowego „Nie właściwie żadnych nowych pomysłów” – tak programy i propozycje partii startujących w estońskich wyborach parlamentarnych podsumował na początku lutego w programie „Aktuaalne kaamera” telewizji estońskiej dr Erik Terk, profesor Zarządzania Strategicznego z Uniwersytetu Tallińskiego. Terkowi należy przyznać rację – tegoroczna kampania wyborcza do Riigikogu przebiegła wyjątkowo spokojnie, a nawet sprawy tradycyjnie dzielące społeczeństwo estońskie – jak kwestie integracji mniejszości, imigracja, czy niektóre kwestie światopoglądowe – nie doprowadziły ani do ostrych debat między politykami, ani do szczególnych emocji w społeczeństwie. Przedwyborcze debaty – co ciekawe także w języku angielskim – przedstawiciele estońskich partii prowadzili wokół kilku tematów: podatków, świadczeń socjalnych, edukacji (zwłaszcza w kontekście języka nauczania) oraz demografii i imigracji. Różnice pomiędzy partiami w zakresie podatków sprowadzają się przede wszystkim do kwestii zachowania fakt...
Pozostało jeszcze 93% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


