Cztery lata temu chcieliśmy razem z Zygmuntem Klonowskim stworzyć polską frakcję przy jakiejś partii, chodziliśmy po różnych ugrupowaniach, Zuokas jako jedyny się zgodził. Ostrzegaliśmy go jednak, że nie jesteśmy liberalni. Nikt inny nie był zainteresowany. Nie jestem liberałem, bo uważam, iż państwo powinno chronić swoich obywateli. Podoba mi się model, który jest teraz w Polsce. A więc ochrona małych firm, a nie wielkich koncernów czy korporacji. Sytuacja w Polsce jest zupełnie inna niż na Litwie. A propos liberalizmu, to uważam, że ludzie mają już jego dość. Jeśli jesteś młody, piękny, wykształcony i bogaty, to wtedy idee liberalne są dla ciebie atrakcyjne, ale większość ludzi nie spełnia tych kryteriów. Oni oczekują minimalnej ochrony ze strony państwa. Uważają, że wolny rynek nie powinien decydować o wszystkim – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtycki kandydat Litewskiego Związku Wolności do Parlamentu Europejskiego Roman Gorecki-Mickiewicz, prezes stowarzyszenia „Lokys”.
Roman Ale...
Pozostało jeszcze 96% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


