Rūta Meilutytė. Zdj. Litewska Federacja Pływacka (Lietuvos Plaukimo Federacija).

Rūta Meilutytė zakończyła karierę

-

Mistrzyni olimpijska z Londynu, wielokrotna medalistka mistrzostw świata i Europy w pływaniu Rūta Meilutytė w wieku zaledwie 22 lat postanowiła zakończyć karierę sportową – o jej decyzji w środę rano poinformowała w specjalnym oświadczeniu Litewska Federacja Pływacka. O multimedalistce z Kowna w ostatnich tygodniach było głośno ze względu na rzekome unikanie kontroli antydopingowych, jednak ta informacja najprawdopodobniej jedynie przyspieszyła podjęcie przez Meilutytė decyzji. Według informacji przekazanych przez jej ostatniego trenera, Dave’a Salo, a także rodzimą federację, zawodniczka od stycznia br. przestała pojawiać się na treningach, a o ostatecznym pożegnaniu z zawodowym sportem zaczęła poważnie myśleć już w ubiegłym roku.

O swojej decyzji Meilutytė poinformowała Litewską Federację Pływacką (lit. Lietuvos Plaukimo Federacija) we wtorek wieczorem. Pływaczka przekazała, że była to najtrudniejsza decyzja w jej życiu i długo do niej dojrzewała. W oświadczeniu opublikowanym następnego dnia na stronie internetowej federacji zacytowano także słowa samej zawodniczki, która uzasadniła podjętą decyzję oraz podziękowała kibicom za wsparcie:

Dzięki pływaniu doświadczyłam rzeczy, o których kiedyś nawet nie marzyłam. Mogłam zwiedzić wiele miejsc na świecie, pracować z niezwykłymi ludźmi. To szczególne doświadczenie chciałabym teraz wykorzystać na nowym dystansie, jednak tym razem – już poza basenem. Jestem gotowa, by rozpocząć nowy etap w życiu. Dziękuję wszystkim, którzy mnie dotychczas wspierali.

Jednym z ważniejszych powodów zakończenia przez Meilutytė kariery była także chęć powrotu do nauki, którą musiała przerwać ze względu na treningi:

Aż do teraz byłam całkowicie oddana pływaniu. Od wielu lat żyłam tym sportem. Ze względu na intensywne treningi, naukę musiałam odłożyć na boczny tor – teraz chciałabym do niej powrócić. Chcę doświadczyć prostych, przyziemnych rzeczy, rozwijać się i lepiej zrozumieć siebie oraz otaczający mnie świat.

W piątek Meilutytė udzieliła także pierwszego wywiadu po ogłoszeniu swojej decyzji, w którym przyznała, że wiele osób kochało jej sukcesy, ale nie potrafiło dostrzec, że za nimi kryje się nieśmiały i wystraszony człowiek. Pierwsze wątpliwości dotyczące kontynuacji zawodowej kariery pojawiły się już parę lat temu, ale teraz w końcu nadszedł czas, gdy zrozumiała, że nie potrzebuje już pływania by wyrazić siebie. Meilutytė przyznała, że obecnie nie boi zostawić się tego, co było i chce zacząć wszystko od nowa, a sama decyzja, choć niezwykle trudna, przyniosła jej ulgę.

Specjalizująca się w sprintach w stylu klasycznym Rūta Meilutytė jest nie tylko najbardziej utytułowaną litewską pływaczką, ale też jedną z największych gwiazd w historii litewskiego sportu. W trakcie swojej kariery zdobyła 20 złotych, 10 srebrnych i 1 brązowy medal na międzynarodowych imprezach seniorskich i juniorskich. Do dziś należy do niej rekord świata na 100 m stylem klasycznym na basenie 25 m, ustanowiony w 2013 roku w Moskwie i wynoszący 1:02,36 (wynik ten został później dwukrotnie wyrównany przez jamajską pływaczkę Alię Atkinson – przyp. red.) oraz rekordy Europy na 50 m i 100 m stylem klasycznym zarówno na długim, jak i krótkim basenie. Aktualnie jest także 12-krotną rekordzistką Litwy w różnych stylach i na różnych dystansach.

Ačiū, Rūta!

Prezes Litewskiej Federacji Pływackiej Emilis Vaitkaitis podziękował zawodniczce za wszystko, czego dokonała dla Litwy. Podkreślił, że  Meilutytė  była inspiracją dla swoich rodaków, a jej zwycięstwa w kraju stały się wręcz legendarne. Jego zdaniem jej nazwisko na zawsze zapisało się złotymi zgłoskami w historii litewskiego sportu. W imieniu federacji poprosił o uszanowanie tej decyzji i życzył Meilutytė wszystkiego dobrego na nowym etapie życia.

Po ogłoszeniu decyzji o zakończeniu sportowej kariery przez Meilutytė, w mediach społecznościowych wiele osób zaczęło publikować podziękowania dla pływaczki, która przez kilka lat dostarczała Litwinom mnóstwo pozytywnych emocji i powodów do dumy. Meilutytė dziękowali nie tylko litewscy sportowcy, ale także wielu przedstawicieli świata mediów i polityki oraz rzesze kibiców – #AčiūRūta (pol. Dziękujemy Rūta) stał się najpopularniejszym hashtagiem w mediach społecznościowych na Litwie w ostatnich dniach. Niektórzy w swoich wypowiedziach stwierdzili, że na Litwie zakończyła się pewna epoka, ponieważ w litewskim pływaniu być może już nigdy nie pojawi się podobna postać. Nie brakowało opinii, że Meilutytė wielu rodakom  pozwoliła marzyć i uwierzyć, że wielki sukces można odnieść mimo pochodzenia z tak małego kraju. Na Litwie Meilutytė  stała się synonimem pływania oraz inspiracją dla tysięcy dzieci, które na fali jej zwycięstw rozpoczęły treningi pływackie. Dzięki jej sukcesom władze zaczęły także remontować będące w fatalnym stanie technicznym i pamiętające jeszcze poprzednią epokę baseny oraz budować nowe obiekty pływackie.

Złota rybka

Rūta Meilutytė urodziła się w 1997 roku w Kownie, w wieku zaledwie 4 lat w wypadku samochodowym straciła matkę. Naukę pływania rozpoczęła mając 7 lat w rodzinnym mieście. Odkrywcą jej talentu i pierwszym trenerem był Giedrius Martinionis, pod którego okiem rozwijała swoje pływackie umiejętności na basenie w kowieńskiej dzielnicy Šilainiai. W 2010 roku wraz z dwoma starszymi braćmi wyjechała do Plymouth w Anglii, gdzie pracował jej ojciec. Decyzja ta nie była jednak spowodowana względami sportowymi, a prywatnymi – ojciec chciał, by dzieci były razem z nim. Przyszła mistrzyni rozpoczęła treningi w klubie Plymouth Leander u trenera Jona Rudda, który w ciągu kilku lat doprowadził ją do spektakularnych sukcesów.

Jeszcze na początku 2012 roku Litwinka była bliżej nieznaną szerszemu gronu kibiców juniorką. Gdy podczas igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku, w wieku zaledwie 15 lat, zdobyła złoty medal na dystansie 100 m stylem klasycznym, z dnia na dzień stała się prawdziwą bohaterką na Litwie, popularnością przewyższając nawet najbardziej znanych koszykarzy. Choć z Londynu Litwini przywieźli aż sześć medali, w tym dwa złote, to właśnie sukces Meilutytė, którą w litewskich mediach okrzyknięto „złotą rybką”, do dziś na Litwie pamiętają wszyscy – wciąż pozostaje ona nie tylko najmłodszą medalistką, ale w ogóle litewską olimpijką. Jej zwycięstwa, które w Londynie na żywo oglądała i oklaskiwała m.in. prezydent Dalia Grybauskaitė, nikt się nie spodziewał, a ponieważ była też najmłodszą mistrzynią olimpijską na tym dystansie, jej sukces został odnotowany w zagranicznych mediach i nastolatka z Litwy stała się również gwiazdą światowego sportu. Trenującą i mieszkająca na co dzień w Anglii Litwinką bardzo szybko zainteresowali się Brytyjczycy, którzy zaproponowali jej zmianę obywatelstwa, ale Meilutytė stanowczo odmówiła.
https://youtube.com/watch?v=6_mfkw5OFR4
Rok 2013 i 2014 to pasma praktycznie niekończących się sukcesów – złote i srebrne medale MŚ i ME oraz rekordy globu na 50 m i 100 m w stylu klasycznym na długim i krótkim basenie. Mając  17 lat Meilutytė została pierwszą i dotychczas jedyną pływaczką w historii, która przynajmniej raz wygrała igrzyska i mistrzostwa świata oraz Europy zarówno w kategorii juniorów, jak i seniorów – wydawało się, że Litwinka może na wiele lat zdominować rywalizację wśród żabkarek.

Na samym dnie

Jesienią 2015 roku w Plymouth, jadąc na trening na rowerze, Meilutytė upadła i załamała rękę. Konieczna była operacja oraz kilkutygodniowa rehabilitacja, przez co zawodniczka nie mogła trenować i zmuszona była zmienić plan przygotowań do zbliżających się igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Istniało nawet zagrożenie, że przez problem z kontuzjowaną kończyną Meilutytė w ogóle nie przystąpi do obrony złotego medalu w Brazylii. Ostatecznie jednak zawodniczka wystartowała na IO w 2016 roku – oczekiwania oraz presja, szczególnie na Litwie, były ogromne i wszyscy liczyli, że „złota rybka” przywiezie z Rio medal.

Występ Meilutytė w finale na 100 m stylem klasycznym uznano na Litwie za porażkę – zawodniczka zajęła w nim przedostanie miejsce, a zdjęcia jej zapłakanej twarzy przez długi czas pojawiały się na głównych stronach litewskich portali internetowych i gazet. Po pewnym czasie Meilutytė przyznała, że niepowodzenie w Rio sprawiło, że popadła w ciężką depresję i mentalnie sięgnęła dna. Po igrzyskach przez parę miesięcy nie trenowała i zaczęła poważnie zastanawiać się co zrobić ze swoim życiem. Pływaczka wprost powiedziała, że osiągnięty w bardzo młodym wieku sukces, a później ogromne wobec niej oczekiwania po prostu ją przytłoczyły i nie była ona w stanie poradzić sobie z tą sytuacją – wszystko przestało dla niej mieć znaczenie, unikała kontaktu z innymi ludźmi, a na basen wręcz nie mogła patrzeć. Już wówczas pojawiły się pierwsze doniesienia, że młoda Litwinka może zakończyć karierę. O swojej walce z depresją Meilutytė opowiedziała szerzej m.in. w filmie dokumentalnym autorstwa Ronaldasa Buozisa i Rokasa Darulisa zatytułowanym „Rūta”, który miał premierę w 2018 roku. W udzielonych później wywiadach przyznała także, że dzięki pomocy rodziny i przyjaciół udało jej się znaleźć sposoby na radzenie sobie z depresją i jej stan się poprawił, ale jednocześnie podkreśliła, że wciąż nie jest wolna od choroby i musi z nią walczyć każdego dnia. Według Meilutytė wśród sportowców jest wiele osób cierpiących na depresję i dlatego też zdecydowała się opowiedzieć o swoich zmaganiach z chorobą filmie – jej zdaniem na temat trzeba mówić otwarcie, a wielu zawodowych sportowców z wielu względów się tego boi.

Powrót

Po paru miesiącach Litwinka jednak zdecydowała się wrócić do treningów – oficjalnie potwierdziła rozstanie z wieloletnim trenerem Jonem Ruddem i zaczęła dla siebie szukać nowej bazy treningowej. Na początku 2017 roku wróciła do rodzinnego Kowna, gdzie trenowała w grupie Pauliusa Andrijauskasa – pod jego okiem rozpoczęła przygotowania do MŚ świata w pływaniu, które miały odbyć się w lipcu w Budapeszcie. Na Węgrzech Litwinka finały 50 m i 100 m stylem klasycznym ukończyła na czwartej pozycji, do tego straciła należące do niej od 2013 roku rekordy świata na rzecz Lilly King, swojej rówieśniczki z USA i mistrzyni olimpijskiej z Rio. Po MŚ Meilutytė dalej trenowała w Kownie i w grudniu udało jej się zdobyć na swoich koronnych dystansach złote medale na mistrzostwach Starego Kontynentu na krótkim basenie, rozgrywanych w Kopenhadze. Na początku 2018 roku postanowiła przenieść się do USA, gdzie dołączyła do grupy trenowanej w San Diego przez Davida Marsha, jednak po niespełna dwóch miesiącach ostatecznie przeprowadziła się do Los Angeles i rozpoczęła treningi pod okiem Dave’a Salo. Latem 2018 roku zdobyła srebrny medal na 100 m stylem klasycznym podczas ME rozgrywanych w Glasgow. Ostatni medal w swojej karierze wywalczyła w grudniu 2018 roku na MŚ na krótkim basenie w chińskim Hangzhou – wówczas zdobyła srebro na 50 m stylem klasycznym. Według Dave’a Salo po przerwie świątecznej, która miała miejsce po tych zawodach, Meilutytė nie powróciła do treningów.

Koniec

W kwietniu br. świat obiegła informacja, że Litwince grozi kara dyskwalifikacji do dwóch lat ze względu na unikanie kontroli antydopingowych. Kontrolerzy Światowej Agencji Dopingowej (WADA) nie zastali jej w zadeklarowanych wcześniej w systemie elektronicznym ADAMS miejscach pobytu trzy razy z rzędu w przeciągu jednego roku. Po raz pierwszy próbek do badań nie udało im się pobrać w kwietniu ubiegłego roku, kolejne nieudane kontrole miały miejsce w sierpniu 2018 roku i marcu br. Według Litewskiej Federacji Pływackiej zawodniczka napisała wyjaśnienie do WADA, w którym przyznała się do złamania regulaminu, podkreślając jednak, że jej zachowanie nie miało związku ze stosowaniem dopingu i nie było umyślne. Jednocześnie wzięła pełną odpowiedzialność na siebie stwierdzając, że nieprawidłowo wypełniła dokumenty dotyczące miejsca pobytu i zapomniała o dokonaniu aktualizacji w systemie.

Ze względu na brak jakichkolwiek startów w tym roku oraz informację o nieudanych próbach przeprowadzenia kontroli antydopingowych, nazwisko zawodniczki nie pojawiło się także na opublikowanej przez Litewską Federację Pływacką 14 maja br. liście zawodników powołanych do litewskiej kadry na tegoroczne MŚ w pływaniu, które odbędą się w Korei Południowej.

Prezes Litewskiej Federacji Pływackiej Emilis Vaitkaitis potwierdził, że w marcu 2019 roku Meilutytė przyjechała na Litwę, by przejść specjalistyczne badania – zawodniczka miała m.in. znacząco powiększone węzły chłonne i istniało podejrzenie, że może ona mieć poważne problemy zdrowotne, ale wyniki badań nie wykazały niczego niepokojącego. To właśnie w tym czasie kontrolerom WADA nie udało się przeprowadzić trzeciej z rzędu kontroli antydopingowej. Vaitkaitis potwierdził także, że ostatecznie próbki udało się pobrać za czwartym razem, gdy pracownicy WADA zastali w końcu pływaczkę w jej mieszkaniu w Los Angeles – jeśli badania nie wykazują żadnych nieprawidłowości, ich wyników nie podaje się do wiadomości publicznej i tak najprawdopodobniej było w przypadku Meilutytė. Zdaniem Vaitkaitisa kwestia dopingu na pewno nie była czynnikiem, który przyczynił się do podjęcia decyzji o zakończeniu kariery przez Meilutytė, ponieważ z tym zamiarem nosiła się ona od dawna – nagłośnienie tej sprawy mogło jedynie nieco przyśpieszyć zajęcie przez pływaczkę oficjalnego stanowiska w tej sprawie.

Mimo zakończenia kariery przez Litwinkę, kara dyskwalifikacji wciąż może zostać na nią nałożona, ponieważ wynika to z przepisów WADA, tym bardziej, że niektórzy sportowcy decydują się na wznowienie kariery po oficjalnym ogłoszeniu jej zakończenia. Według środowiska pływackiego na Litwie, ewentualny powrót Meilutytė do zawodowego sportu jest mało prawdopodobny, choć jak wiadomo na świecie znane są podobne przypadki nawet wśród największych gwiazd. Jest to jednocześnie pierwszy przypadek w historii, od czasu odzyskania przez Litwę niepodległości, gdy pływakowi z tego kraju może grozić dyskwalifikacja ze względu na złamanie przepisów antydopingowych. Oficjalna decyzja WADA powinna być znana pod znana pod koniec maja lub na początku czerwca br.

Sonia Gabryszewska
Sonia Gabryszewska
Absolwentka bałtystyki na Uniwersytecie Warszawskim oraz studentka uniwersytetów w Wilnie, Kłajpedzie i Rydze. Interesuje się historią i kulturą krajów bałtyckich. W wolnych chwilach pływa, biega, jeździ na rowerze lub nartach oraz podróżuje po Europie i fotografuje. Torunianka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here