Słodki smak sukcesu „Jedności”, gorycz u konserwatystów – Otwieramy szampana – mówili w sobotę wieczór, nie czekając na oficjalne wyniki, działacze centroprawicowej „Nowej Jedności”. To ugrupowanie, któremu jeszcze w 2016 r. wróżono polityczną śmierć, „odkuło się” po zeszłorocznych wyborach do Sejmu i objęciu w styczniu br. stanowiska premiera przez Krišjānisa Kariņša, członka ugrupowania i wcześniej wieloletniego europosła, specjalisty od energetyki. „Nowa Jedność” uzyskała w sobotnich wyborach 26,2% głosów i dwa mandaty, które obejmą obecny wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i były premier Valdis Dombrovskis, a także znana łotewska polityk, urodzona na Syberii była minister spraw zagranicznych, Sandra Kalniete. Komentatorzy wskazują, że na łotewskich wyborców jeszcze raz zadziałały nazwiska „gwiazd politycznych” umieszczonych na bardzo silnej personalnie liście partii. Przeczytaj także: Krišjānis Kariņš albo Jedności życie po śmierci Przeczytaj także: W butach do tań...
Pozostało jeszcze 95% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


