Wybory europejskie w krajach bałtyckich: średnie zainteresowanie, nowe i stare twarze, mandaty dla mniejszości

|

W miniony weekend trzy kraje bałtyckie po raz czwarty w historii wybierały swoich eurodeputowanych. O ile frekwencja na Litwie, gdzie połączono głosowanie do Strasburga z drugą turą wyborów prezydenckich, była przyzwoita, to na Łotwie i w Estonii głosowała najwyżej jedna trzecia uprawnionych. Wilno i Tallinn zaufały w tych wyborach opozycji, podczas gdy w Rydze triumfy święciły trzy partie koalicyjne. Do Parlamentu Europejskiego wybrano nowe, ale także stare twarze. Choć obawiano się, że w tych ...

Widzisz tylko 3% artykułu, pozostałe 97% dostępne jest dla prenumeratorów Przeglądu Bałtyckiego.

Zamów prenumeratę w dowolnym wariancie, aby móc przeczytać cały artykuł. Prenumerując Przegląd Bałtycki wspierasz jego rozwój!

Wybierz i zamów już od 5 zł!

Dostęp jednorazowy

Jeśli jesteś prenumeratorem, zaloguj się korzystając z poniższego formularza.


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!