1 lutego jest niewątpliwie datą przełomową dla walki o ekologię na Łotwie. Od tego dnia w kraju funkcjonuje system kaucyjny, który pozwala na oddawanie butelek plastikowych, szklanych, a także puszek do specjalnych automatów, zwanych na Łotwie „taromatami”. Władzom w Rydze wprowadzenie tego systemu zajęło prawie dwadzieścia lat, a stało się możliwe dzięki przyjęciu przez Sejm nowelizacji ustawy o opakowaniach. Było to w październiku 2019 roku, już za rządów obecnej większości parlamentarnej. Mimo udziału Łotewskiej Partii Zielonych we wcześniejszych koalicjach, udało się to zrobić dopiero teraz, czym chwalą się liberałowie i narodowcy, którzy chcą pozostawić po sobie „Łotwę czystą i ekologiczną”. W tym roku odbywają się wybory do Sejmu, jednak aktywista Jānis Ulme uważa, że politycy zamiast pysznić się nowym rozwiązaniem, powinni się wstydzić, że Łotwa musiała czekać tak długo.
Długa droga do systemu kaucyjnego
Pierwsze kroki krajów bałtyckich w zakresie wprowadzenia systemów kaucyjnyc...
Pozostało jeszcze 94% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


