Markas Zingeris: Wilno nie potrzebuje drugiego Muzeum POLIN

|

Warszawskie POLIN to wielka ekspozycja, nie da się wokół niej przejść obojętnie. Robi wrażenie. Ale taki koncept nie przyjąłby się w Wilnie. Jeden z izraelskich ambasadorów chciał przeszczepić doświadczenie warszawskie na Wilno. Ja byłem przeciwny. Powiedziałem, że nie ma sensu budować na Litwie żydowskiego Disneylandu. Historia Warszawy i Wilna jest przecież zupełnie inna. Warszawa była zbombardowana, nic z dzielnicy żydowskiej nie zostało. Mamy za to w Wilnie Muzeum Gaona Wileńskiego. To jest najbardziej znany Litwak. My byliśmy ludźmi świeckimi, nie religijnymi, ale uznaliśmy Gaona za „dobrą markę”, która rozsławi Wilno w świecie. On był swego rodzaju „magnesem”. Dlatego w 1991 roku powołaliśmy do życia to muzeum – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Markas Zingeris, litewski poeta, pisarz, publicysta, działacz społeczny i były dyrektor Państwowego Muzeum Żydowskiego im. Gaona Wileńskiego.
Markas Zingeris
Markas Zingeris urodził się w 1947 roku w Prenach w rodzinie Żydów kowieńs...

Pozostało jeszcze 96% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!


×