W cieniu Prory i Świętowita albo co słychać na Rugii

|

O tej podróży marzyłem już od dawna. Gdy znajomi planowali wypoczynek nad dalekim Adriatykiem albo Morzem Śródziemnym, ja myślałem o białym piasku Pomorza Przedniego. Nie jest to popularna destynacja, choć tendencja jest raczej pozytywna. W XIX wieku bywali tu Ignacy Józef Kraszewski, Aleksander Wielopolski, Wincenty Pol, Ferdynand Ruszczyc czy Deotyma z ojcem. Wielu Polaków pod zaborami fascynowała słowiańska przeszłość wyspy. Później w dwudziestoleciu międzywojennym było tu sporo polskich robo...

Zamów prenumeratę w wariancie Patron, Przyjaciel lub dowolną prenumeratę jednorazową, aby móc przeczytać cały artykuł. Prenumerując wspierasz Przegląd Bałtycki!

Wybierz prenumeratę od 5 zł!

Dostęp jednorazowy

Jeśli już prenumerujesz, zaloguj się.


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!