Jak podróżowali tu Polacy w XIX wieku? Magrabia Aleksander Wielopolski wyjechał po wybuchu Powstania Styczniowego na Rugię. Zdj. Karol Beyer, Wikimedia Commons / CC "Statek niesiony leniwym nurtem rzeki odbił od kei. Na pokładzie wysoki mężczyzna w czarnej pelerynie. Patrzy na oddalające się miasto. Krótka to podróż. Na Rugię. Krótka? Czy jedna mila dalej od klęski to uspokojenie? Jeśli południowy wiatr nie będzie zbyt silny, popłyną tuż przy klifowych, urwistych brzegach wyspy. A jeśli będzie sztorm? Jeśli będzie sztorm, znajdzie chwilę wytchnienia w prośbach do Boga o sprawiedliwą karę. A jeśli cisza? Jeśli cisza, to będzie ona pierwsza w życiu margrabiego Aleksandra. Jest rok 1863. Powstanie styczniowe upada. Naczelnik cywilnego rządu po klęsce politycznej ucieka z Warszawy. Oficjalnie, by zachować pozory, udaje się z rodziną na Rugię dla podratowania zdrowia. Którędy wjeżdżał do Szczecina, co wiedział, o czym myślał?" (Zbigniew Kosiorowski, "Mój ocean prawdziwy", Szczecin 1985, s....
Pozostało jeszcze 97% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


