To jeden z najstraszniejszych etapów II wojny światowej na Wileńszczyźnie. W ciągu trzech lat okupacji w ponarskim lesie wymordowano około 100 tys. mieszkańców regionu. Głównie Żydów, choć ofiarami Niemców i ich litewskich pomocników padli także Polacy. Jak choćby Bronisław Komorowski, stryj byłego prezydenta Polski. Lista ofiar jest zresztą dłuższa, by wspomnieć o Mieczysławie Engielu – adwokacie, pośle na Sejm Litwy Środkowej, Mieczysławie Gutkowskim – prawniku, profesorze prawa skarbowego na Uniwersytecie Stefana Batorego czy Chaimie Siemiatyckim – poecie żydowskim, przedstawicielu kultury jidyszkajt na Wileńszczyźnie. Dziś w ponarskim lesie znajduje się pomnik, przy którym corocznie odbywają się państwowe uroczystości, w których uczestniczą politycy. Ale temat nie jest wygodny dla młodej republiki litewskiej, która musi się zmierzyć z faktem, że naród litewski był nie tylko ofiarą, ale także oprawcą w czasie wojny. Dziś na warsztat zbrodnię ponarską postanowili wziąć Edward Trusewi...
Pozostało jeszcze 92% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


