Co ciekawe, dwie partie rządowe, Jedność oraz narodowcy, uzyskały razem dziesięć mandatów, zaś partia premiera i prezydenta, czyli Związek Zielonych i Rolników, który grał w wyborach nazwiskiem eksprezydenta Andrisa Bērziņša, w ogóle nie wszedł do rady. Osiemnastu radnych będzie reprezentować ugrupowania Łotewskie Zjednoczenie Regionów/Na rzecz Rozwoju Łotwy oraz Nową Partię Konserwatywną, które dopiero od niedawna funkcjonują na łotewskiej scenie partyjnej. Ciekawa jest sytuacja także w Lipawie, Jurmali, Dyneburgu. Będą służyć Rydze O ile początkowe exit-polls wskazywały na przegraną koalicji na czele której stoi rządzący od 2009 roku Rygą Nił Uszakow, to szybko ukazało się, że zjednoczona lista uzyskała ponad połowę głosów, czyli 50,82%. Nie jest to wynik tak dobry jak cztery lata temu, od koalicji Uszakowa odeszło dziewięć procent wyborców, ale pozwala zachować władzę i 32 mandaty w ryskim samorządzie. Na Jedność, która w wyborach na mera Rygi wystawiła młodego Vilnisa Ķirsisa, głos...
Pozostało jeszcze 90% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


