Oczekiwań wobec nowego rządu Szlezwiku-Holsztynu, czyli koalicji „Jamajka”, obejmującej CDU, FDP i Zielonych, nie mam żadnych. Niebezpieczeństwo jest takie, że to co osiągnęliśmy w minionej kadencji jako centrolewicowy rząd z udziałem mniejszości duńskiej i fryzyjskiej, zostanie cofnięte. Tradycyjnie jedynie Związek Wyborców Południowego Szlezwiku czuje się zobowiązany działać na rzecz polityki mniejszościowej. Dla nas na przykład finansowanie zajęć z języków mniejszościowych i regionalnych w przedszkolach jest czymś oczywistym. Doświadczenia pokazują jednak, że niektórzy politycy często widzą w tej dziedzinie możliwości zaoszczędzenia pieniędzy – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu Lars Harms, czołowy kandydat Związku Wyborców Południowego Szlezwiku, czyli partii mniejszości duńskiej i fryzyjskiej, w wyborach do landtagu Szlezwiku-Holsztyna, które odbyły się w maju bieżącego roku. Lars Harms. Zdj. Wikipedia / CC Lars Harms jest z wykształcenia ekonomistą i działaczem mniejszości fryzyjskiej ...
Pozostało jeszcze 87% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


