Choć sondaże przedwyborcze wskazywały, że Partia Centrum może stracić większość w radzie miejskiej Tallinna, mieszkańcy stolicy jeszcze raz zaufali dotychczasowym gospodarzom. Partia urzędującego burmistrza Taaviego Aasa zebrała w niedzielę 44,4% głosów oraz czterdzieści z siedemdziesięciu dziewięciu mandatów, zachowując bezwzględną większość w stołecznym samorządzie. Za centrystami uplasowała się Partia Reform z poparciem rzędu 20,5%, następnie lewica, na którą zagłosowało 11% tallińczyków oraz nacjonalistyczna partia EKRE z poparciem 7%. Stawkę zamykają konserwatyści z koalicyjnej partii IRL, na których dwa dni temu zagłosowało 6,6% mieszkańców stolicy. Wielu obserwatorów wróżyło centroprawicowej partii, że może w ogóle nie znaleźć się w radzie Tallinna. Wynik niedzielnych wyborów oznacza, że sytuacja partii nie jest tak tragiczna jak zapowiadano to wcześniej. W skali całego kraju Partia Centrum uzyskała 27,3% głosów (w 2013 roku uzyskała 31,9%), lokalne komitety 26,8%, zaś liberaln...
Pozostało jeszcze 82% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


