Myślę, że wszyscy politycy mogliby się czegoś nauczyć od Skandynawii. Na Litwie jest mało polityki w polityce. Jest dużo taktyki, a mało idei. Nie interesujemy się ideologią, wszyscy politycy są bardzo pragmatyczni. Do pewnego stopnia nazwy partii to tylko etykiety. Lubimy także personalia. Nawet podczas dzisiejszej sesji sejmowej przez pół dnia dyskutowaliśmy, kto jest najgorszym posłem, kto powinien zostać poddany impeachmentowi, albo mówiliśmy o biznesach Ramūnasa Karbauskisa. Poza tym jest widoczne, że Sejm na Litwie stał się nie miejscem debat, dyskusji o ideach, a agencją tworzenia prawa – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim poseł na Sejm Litwy z ramienia Ruchu Liberałów Simonas Gentvilas. Simonas Gentvilas urodził się w 1984 roku w Wilnie. Już od dzieciństwa kształcił się w krajach skandynawskich. Ukończył socjologię na Uniwersytecie w Oslo oraz studia z dziedziny rozwoju miast w Wiedniu. Od 2011 roku sprawował funkcję doradcy mera Kłajpedy Vytautasa Grubliauskasa. Dwa lata p...
Pozostało jeszcze 93% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


