Wiktor Uspaskich powraca na stanowisko szefa Partii Pracy

Podczas niedzielnego zjazdu Partii Pracy nie było niespodzianek. Ugrupowanie nazywane „trupem politycznym”, które poniosło sromotną klęskę w wyborach sejmowych w 2016 r., uzyskując jedynie dwa mandaty w okręgach jednomandatowych, przez parę miesięcy rządzone było przez tymczasowego przewodniczącego Šarūnasa Birutisa, byłego ministra kultury. Birutis, podobnie jak obecny poseł do Sejmu Valentinas Bukauskas, był kandydatem na prezesa Partii Pracy, jednak ostatecznie obaj wycofali swoje kandydatury, ustępując założycielowi ugrupowania, rosyjskiemu biznesmenowi Wiktorowi Uspaskichowi. Ten na stanowisko przewodniczącego został wybrany prawie jednogłośnie.

|

Wiktor Uspaskich. Zdj. Parlament Europejski Partia Pracy powstała w 2003 r. jako ugrupowanie populistyczne, wodzowskie, kwestionujące litewski system polityczny. Szybko uzyskała dobre wyniki w sondażach, wygrywając kolejne wybory – europejskie i sejmowe. W 2004 r. partia została zaproszona przez lidera postkomunistów premiera Algirdasa Brazauskasa do rządzącej koalicji lewicowej. Jej przedstawiciele objęli stanowiska ministrów zdrowia, spraw wewnętrznych, kultury i gospodarki. Szefem tego ostatniego resortu został sam Uspaskich. W latach 2008-2012 partia znajdowała się w opozycji wobec prawicowego rządu Kubiliusa. Kolejny „dobry czas” przyszedł dla Partii Pracy w 2012 r., gdy weszła w skład koalicyjnego rządu Algirdasa Butkevičiusa. Jej przedstawiciele – Vydas Gedvilas i Loreta Graužinienė – zostali marszałkami Sejmu, do rządu weszło także paru ministrów z Partii Pracy. Sam Uspaskich od paru lat pozostawał członkiem Parlamentu Europejskiego. Obecnie powraca do wielkiej polityki, by tch...

Pozostało jeszcze 79% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się