Forma muzyczna, jaką jest oratorium, pozwala przekazać treść w sposób poważny a jednocześnie uroczysty. Uroczysty w sensie – upamiętniający – powiedział Przeglądowi Bałtyckiemu Edward Trusewicz. – Bardzo lubię wyzwania, dlatego z chęcią podjąłem się napisania tak niełatwego dzieła – mówi z kolei ukraiński kompozytor Maks Fedorow. Nieznane Ponary? – Wcześniej nie wiedziałem nic o zbrodni ponarskiej. Ta zbrodnia została dokonana na olbrzymią skalę, a niestety nadal mało kto o niej słyszał – powiedział Przeglądowi Bałtyckiemu Maks Fedorow. To młody pianista, kompozytor i aranżer, absolwent Wydział Muzyki i Pedagogiki na Rówieńskim Uniwersytecie Humanistycznym. Obecnie mieszka w Białymstoku, pracuje w Chórze Opery i Filharmonii Podlaskiej. Jak sam mówi – dzieło absolutne ma jeszcze przed sobą – taką krótką informację można było znaleźć o Fedorowie na stronie Białostockiego Ośrodka Kultury w zeszłym roku. Może tym dziełem absolutnym stanie się Oratorium Ponarskie? – Niestety nie miałem ża...
Pozostało jeszcze 91% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


