Helen Kalberg: Tartu oferuje więcej niż może się wydawać

Estonia za sprawą swojego położenia przyciąga dużo więcej turystów niż ma mieszkańców. Estońskie miasta i regiony znalazły swoje turystyczne specjalizacje – Parnawa jest nadmorskim kurortem, Tallinn chwali się dziedzictwem UNESCO, a Tartu i południowa Estonia przyciągają turystów spragnionych czystej przyrody, zainteresowanych ofertą wydarzeń i instytucji kulturalnych oraz kulturą mniejszości etnicznych. Na pytania Przeglądu Bałtyckiego o promocję Estonii i Tartu oraz atrakcje turystyczne kraju i miasta odpowiada Helen Kalberg, dyrektor marketingu w urzędzie miasta Tartu.

|

Helen Kalberg jest dyrektorem marketingu w wydziale public relations urzędu miasta Tartu oraz przewodniczącą Zarządu Fundacji Turystyki Regionu Tartu. Do jej obowiązków w urzędzie miasta należy zarządzanie rozwijaniem i wdrażaniem strategii marketingowej miasta. W 2003 r. ukończyła socjologię na Uniwersytecie w Tartu. Estonia jest stosunkowo niewielkim krajem, liczy zaledwie nieco ponad 1,3 mln ludności, ale przy tym co roku przyjmuje dwukrotnie więcej turystów. Skąd się bierze ten turystyczny sukces kraju? Ma to różne powody. Mamy specyficzne położenie i wyspy, które są popularne, zwłaszcza wśród Finów, ale także innych nacji. Kolejnym powodem są bardzo dobre połączenia promowe między Tallinnem a Helsinkami i Sztokholmem. Patrząc natomiast na przyczyny wewnętrzne, należy zauważyć, że różne regiony kraju znalazły swoje turystyczne specjalizacje – Parnawa jest kurortem nadmorskim, Tallinn jest miastem z dziedzictwem UNESCO, wschodnia część kraju promuje się jako kraina przygód, m.in. z ...

Pozostało jeszcze 90% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się