Tomasz Błaszczak: po 1923 roku współpraca z Białorusinami przestała się Litwinom opłacać

|

W czasie niepodległej Litwy mieszka w Kownie kilkuset Białorusinów. To jest mała grupa, ale aktywna, posiadająca swoje dwie organizacje, bibliotekę, swoje przedszkole. Prasa istnieje i ma się dobrze, gdyż ma mieć szeroki zasięg, być jednym z elementów szerzących ideę „wolnej Białorusi” poza Kowno, szczególnie na odcinku wileńskim i grodzieńskim. Początkowo Litwini patrzą bardzo optymistycznie na współpracę z Białorusinami, czemu sprzyja układ na arenie międzynarodowej. Jest wspólny wróg w postaci państwa polskiego. W litewskich kręgach państwowych Białorusini wraz z Żydami są uważani za mniejszości najbardziej przychylne. W Kownie studiują białoruscy studenci, na prowincji działają białoruskie szkoły. Jednak po 1923 roku staje się jasne, że kwestia białoruska nie pomaga Litwinom w konflikcie o Wileńszczyznę, powoli ta współpraca jest wygaszana, a Ministerstwo ds. Białoruskich ulega likwidacji – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim doktor Tomasz Błaszczak z Uniwersytetu Witolda Wielki...

Pozostało jeszcze 96% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!


×