Muzeum Sopotu: lato 1939 roku w Sopocie tylko pozornie wydaje się normalne

|

Gdy mówimy o sytuacji międzynarodowej, to latem 1939 r. w Sopocie z jednej strony wszystko toczy się w swobodnej, przyjemnej atmosferze, jest wiele atrakcji takich jak teatr w centrum miasta, Opera Leśna, wyścigi konne, Sopocki Tydzień Sportu. Przyjeżdżają kabarety z Berlina, niemieccy muzycy. W najbardziej luksusowym hotelu odbywają się tańce na „zimnej płycie”, do których przygrywa berlińska orkiestra (…) Ale w 1939 r. pojawia się już jedynie 15 tys. gości, prawie o połowę mniej niż rok wcześniej. Spadek wynika  z przygotowań do wojny. Polacy nie pojawiają się na przykład po raz pierwszy na zawodach tenisowych i zawodach jeździeckich. Polscy letnicy znikają z Sopotu (…) Jest Sopot dla letników, ten bawiący się, kolorowy. Z drugiej strony codzienność jego mieszkańców diametralnie się zmienia – mówią w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Karolina Babicz-Kaczmarek, dyrektor Muzeum Sopotu, oraz Jagoda Załęska-Kaczko, kuratorka wystawy „Cisza przed burzą, czyli lato 1939 roku w Sopocie” w tym...

Pozostało jeszcze 96% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!


×