W piątek, 19 września pod budynkiem ratusza w Helsinkach zebrało się ponad 30 tysięcy protestujących. Wśród zebranych pikietowali studenci, pielęgniarki, nauczyciele, pracownicy fizyczni oraz przedstawiciele wielu innych profesji. Bezpośrednią przyczyną decyzji o zwołaniu demonstracji było niezadowolenie społeczne z reform polityki socjalnej proponowanych przez stosunkowo nowy centroprawicowy rząd, z premierem Juhą Sipilä na czele. Reformy te dotykają bowiem kilku strategicznych sfer funkcjonowania fińskiego społeczeństwa i w bezpośredni sposób przełożą się na stan fińskich portfeli. Zacznijmy jednak od początku. Niekończąca się recesja Sytuacja gospodarcza Finlandii od 2008 roku jest wyjątkowo niekorzystna. Wynika to z wielu czynników, spośród których jednym z ważniejszych był spektakularny kryzys kluczowych fińskich gałęzi gospodarki, czyli branży telekomunikacyjnej (przejęcie oddziału Urządzeń i Usług Nokii przez Microsoft w 2013 roku) oraz papierniczej (na co znaczący wpływ miało w...
Pozostało jeszcze 89% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


