Okres niemiecki w rosyjskiej historii Uniwersytetu Dorpackiego

-

Kiedy w 1703 roku Piotr I kładł kamień węgielny pod fundamenty nowej stolicy carów u ujścia Newy, realizował on swoje marzenie o otwarciu Rosji na Europę. Zdobyte na Szwedach wybrzeże Bałtyku pozostawało jednym z najważniejszych dla rozwoju Imperium regionów. Dowód na to stanowi najbardziej osobliwy w dziejach Rosji uniwersytet, założony sto lat później w nieodległym, inflanckim Dorpacie.

Nie taki diabeł straszny

Przez pryzmat nieudanych powstań, represji, zesłań na Sybir czy przymusowej rusyfikacji, carska Rosja jawi się nad Wisłą jako kraina zamordystycznych rządów. Wszelkie przejawy liberalizacji życia społecznego w Imperium kojarzą się Polakom raczej z opozycyjnymi kręgami rosyjskiej inteligencji, w sferze ustrojowej zaś – z krótkotrwałym eksperymentem cara Aleksandra, który zamyślił urządzić Królestwo Kongresowe podług konstytucji, samemu pozostając absolutnym włodarzem Wszechrosji. Tymczasem nasi rodacy doby zaborów zdawali sobie sprawę z istnienia zakątka rosyjskiej ziemi, gdzie przez większą część dziewiętnastego stulecia można było poczuć się jak w Europie. Jeden jedyny punkt na mapie ojczyzny samodzierżawia zachował liberalny, jak na carskie warunki, charakter. Co więcej, przez czas znacznie dłuższy, niż piętnastoletni eksperyment w Królestwie Polskim. Miejscem tym była wszechnica w Dorpacie – uczelnia powołana w miejscu istniejącego w XVII wieku Academia Gustaviana (Academia Dorpatensis). Źrenica wolności dla nierosyjskich poddanych imperium – Niemców, Polaków i Żydów – jednocześnie sól w oku imperialnej władzy, rozdartej między tendencjami słowianofilskimi, a zapadniczestwem najpełniej uosobionym właśnie przez niemieckojęzyczną uczelnię na terenie Rosji, nijak przystającą do wartości wyznawanych przez cara i jego lud.

Car Paweł I

W 1798 w roku imperator Paweł I wydał ukaz o utworzeniu Uniwersytetu w Dorpacie. Decyzję tę podjął na prośbę niemieckiej szlachty Inflant, która dopraszała się alternatywy wobec wydanego rok wcześniej zakazu zagranicznej edukacji młodzieży. Car wezwał wszystkich studentów do powrotu pod groźbą konfiskaty majątku. Drakoński akt prawa stanowił pokłosie rewolucji francuskiej i obawy o dalsze rozprzestrzenianie niepożądanych w Rosji treści.

Szkoła wyższa (Kaiserliche Universität zu Dorpat, Императорский Дерптский Университет) została koniec końców otwarta trzy lata później, w 1802 roku, a rok później przyjęto statut regulujący funkcjonowanie Uniwersytetu Dorpackiego. Uczelnia miała służyć właśnie szlacheckim dzieciom z guberni: estlandzkiej, inflanckiej i kurlandzkiej, obejmujących wraz z gubernią fińską dorpacki okręg akademicki – jeden z sześciu, na które została podzielona Rosja koronowanego w 1801 roku cara Aleksandra I (oprócz dorpackiego, powołano do życia następujące okręgi: Moskiewski, Petersburski, Wileński, Kazański i Charkowski).

Lokacji wszechnicy nie wybrano przypadkowo – pomimo zamknięcia w 1710 roku szwedzkiej akademii, wciąż istniał w Dorpacie wydział teologii luterańskiej. Od dawna też miasto to, obok kilku innych wydzielonych miejscowości, łożyło podatki na utworzoną w 1724 roku Rosyjską Akademię Nauk. Warto zaznaczyć, że ośrodek naukowy w Liwonii był drugim, po Uniwersytecie Moskiewskim, który powstał na rosyjskiej ziemi. Petersburg szkoły wyższej doczekał się dopiero w 1819 roku. Szereg czynników sprawił, że to jednak Dorpat stał się najatrakcyjniejszą z carskich uczelni.

Wyjątek potwierdzający regułę

Inflancka akademia zasłynęła nie tylko wysokim, europejskim poziomem nauczania, ale i obszerną autonomią w obrębie murów uniwersytetu. Wolności te określano jako самоуправление профессорскогопреподавательского корпуса. Według statutu z 1803 roku, nadbałtycka wszechnica miała być zarządzana przez kolegium kuratorów – trzech przedstawicieli stanu szlacheckiego z nadbałtyckich guberni: estlandzkiej, inflanckiej i kurlandzkiej. Bezpośrednio szkołą zawiadywać miał, bez udziału carskiej administracji, prorektor wybierany na roczną kadencję przez gremium profesorskie. Także pracownicy naukowi mieli być nie odgórnie mianowani, ale za zgodą tamtejszych akademików. Rada Uniwersytecka stanowiła instancję w sprawach edukacji i porządku w obrębie uczelni. Wreszcie niemiecki sznyt miał zostać zachowany – nie tylko europejskie standardy nauczania, ale i język wykładowy, czy istnienie korporacji studenckich, zostały prawnie zagwarantowane. Na kanwie doświadczeń Dorpatu ze zrzeszeniami żaków, w latach 30. XIX wieku dwie podobne organizacje studenckie powstały na uniwersytecie w Petersburgu. Jedna z nich – Baltika – dedykowana była wyłącznie inflanckich Niemcom, którzy stolicę carów przedkładali ponad lokalną akademię.

O ile Dorpat faktycznie cieszył się wolnością, należy oddać część sprawiedliwości rosyjskiemu prawu i zauważyć, że jeszcze w XVIII wieku cenzura na uniwersytetach była powszechna. Nieskrępowaną swobodą publikacji w skali europejskiej cieszyła się jedynie uczelnia w Getyndze. Profesorom ufali tamtejsi niemieccy książęta, którzy scedowali nawet na prawniczy fakultet uniwersytetu część własnych sądowych kompetencji, stając się instancją w niektórych sprawach sądowych. Wydział prawa dorpackiej uczelni uzyskał podobny przywilej w chwili powstania w 1803 roku. Ogólny kierunek reformy szkolnictwa wyższego 1804 roku był bardzo ambitny. Uniwersytet był określony w ustawie jako miejsce przygotowujące młodzież ku wyzwaniom w służbie państwa. Prawo wstępu do szkół wyższych uzyskali rosyjscy Żydzi.

Uniwersytet w Dorpacie nie tylko cieszył się wolnością nauki, ale i po części wpłynął na liberalizację stosunków społecznych w Rosji. Za sprawą Szymona Lejba Wolfa – Żyda rodem z Kurlandii – car Aleksander I przyznał rosyjskim starozakonnym prawo uzyskiwania stopni naukowych na wydziale prawa. Jak pisał Feliks Kandel, prośba owego poddanego wpłynęła do Petersburga w 1816 roku, po tym jak w Dorpacie nie dopuszczono Wolfa do egzaminu umożliwiającego uzyskanie tytułu doktora praw. Wydział argumentował, iż w ramach nauk prawnych funkcjonują poglądy, które nijak mają się do nakazów religii mojżeszowej. Wskutek skutecznego odwołania się do cesarza, Wolf stał się pierwszym w historii Rosji Żydem, który uzyskał uprawnienia adwokackie i otworzył swoją praktykę w Mitawie. Liberalne prawo prowincjonalne Inflant nie zabraniało Żydom trudnić się tą profesją, która we właściwej Rosji została szczegółowo uregulowana dopiero w 1864 roku.

Złe dobrego początki

Pierwsze chwile istnienia Uniwersytetu były mimo to niezwykle trudne, i to pod każdym względem. Zaszkodził placówce rzecz jasna burzliwy czas wojen napoleońskich. Sam kompleks budynków mógł zostać uznany za wykończony dopiero w 1828 roku. Z punktu widzenia społecznego – potencjalni profesorowie i studenci z Kurlandii zbojkotowali pierwotnie ideę uczelni, której założenia oczekiwali w niegdyś stołecznej Mitawie. Protest miał charakter nie tylko osobowy – brak studentów i profesorów z Kurlandii – ale i finansowy – minimalny wkład na edukację w porównaniu do pozostałych dwóch guberni nadbałtyckich.

Pierwszymi wykładowcami pozostawali praktycy najróżniejszych profesji – nauczyciele, aptekarze, lekarze i prawnicy. Złą sławą Uniwersytet okrył się w 1816 roku za sprawą tzw. dorpackiej afery, gdy na jaw wyszło przypadki bezprawnego nadania stopni doktorów nauk prawnych studentom, którzy nie osiągnęli tytułów magistra. Dla odwrócenia uwagi nieobecnej w większości kadry i żaków, wykorzystali oni okres letnich wakacji, aby dokonać malwersacji. Wskutek kompromitacji, na kilka lat w całym Imperium wstrzymano procedurę nadawania stopni naukowych.

Od początku lat 20. XIX wieku przeważają już akademicy w pełnym tego słowa znaczeniu. Znowelizowana statut o Uniwersytecie w Dorpacie z 1820 roku przyznał profesorom szczególnie wysoką, jak na warunki rosyjskie, pensję – 5 500 rubli, a więc trzykrotnie wyższą, niż na innych carskich uczelniach.

Dziesięć lat później Uniwersytet przeżywał swój renesans. Przyczynił się do tego Karl von Lieven, którego działalność zapoczątkowała dni chwały Uniwersytetu. Najpierw jako kurator dorpackiego okręgu akademickiego – od 1826 roku, a od 1828 jako minister oświaty Imperium – mając w pamięci dobre wspomnienia z Inflant, został głównym patronem uczelni, potrajając wkrótce jej budżet ze 120 000 do 337 000 rubli rocznie, nie licząc subwencji nadzwyczajnych na okolicznościowe przedsięwzięcia. Dorpat wyrastał na najpopularniejszą uczelnię w Cesarstwie Rosyjskim.

Przejawem wyjątkowości Uniwersytetu w skali Rosji były ścisłe kontakty z uczelniami Związku Niemieckiego – głównie z Berlinem oraz słynną Getyngą. Szczególnie pomyślnie układała się współpraca w zakresie nauk przyrodniczych. Kooperacja poskutkowała awansem około trzydziestu absolwentów Dorpatu, którzy objęli kierownictwo różnych katedr niemieckich uniwersytetów od lat 20. do 50. XIX wieku. Ze znacznie większą rezerwą podchodziły do inflanckiej wszechnicy i jej kadry pozostałe rosyjskie uniwersytety. Z drugiej strony niemieccy wykładowcy ośrodków naukowych w Moskwie, Charkowie czy Kazaniu nierzadko przenosili się do Dorpatu. Najtęższe umysły carskiej Rosji doceniały jednak wkład Inflantczyków w rozwój nauki rosyjskiej – przeze pierwszych dwadzieścia lat istnienia uczelni aż czternastu profesorów niemieckiego pochodzenia zostało przyjętych w poczet członków Petersburskiej Akademii Nauk. Przez kolejne dekady dziesiątki inflanckich akademików dalej zasiliło szeregi tej instytucji, w tym pionier rosyjskiej embriologii Karl Ernst von Baer. Dorpaccy naukowcy uczestniczyli w licznych ekspedycjach badawczych na Krym, Kaukaz i Ural. W zakresie nauk humanistycznych postępy poczyniła historiografia rosyjska. Dużym zainteresowaniem w obszarze nauk prawnych cieszyło się nadbałtyckie prawo prowincjonalne. Rangę zajęć poświęconych tej tematyce podnieśli profesorowie Friedrich Georg von Bunge oraz Carl Otto von Madai – wychowanek jurysty Friedricha Carla von Savigny’ego. W latach 1832–1842 usystematyzowano materiały do nauki autonomicznego prawa niemieckiego Inflant. Uwaga poświęcona tej dziedzinie prawa wpłynęła na zwiększone zainteresowanie prawem rzymskim, którym również zajmował się profesor Bunge.

Pomost między światami

Jak pisał Andriej Adrejew, Uniwersytet w Dorpacie miał pełnić funkcję „forpoczty rozwiniętej nauki na Wschodzie Europy”. Tak kreślili misję Uniwersytetu profesorowie już w dniu otwarcia wszechnicy w 1802 roku. Przekonany o wielkości Rosji car Aleksander pragnął stać się „zbawcą Europy”. Jak zauważył Filip Cyuńczyk, kreśląc imperialne projekty, znaczną wagę cesarz przywiązywał do współpracy z bałtyckimi Niemcami, których postrzegał jako najwartościowszą tkankę społeczną Wszechrosji. O nadziejach Aleksandra pokładanych w uczelni niech świadczy fakt, że wizytował wszechnicę już w pierwszym miesiącu jej istnienia.

Dorpat jako uniwersytet-pośrednik miał otworzyć Rosję na Europę, a tę – zafascynować państwem carów. Już ustawa uniwersytecka z 12 września 1803 roku wskazywała, iż nowa uczelnia w Dorpacie ma „pośredniczyć stale w przelewaniu na Cesarstwo Rosyjskie cywilizacji zachodnioeuropejskiej”. Faktycznie, do pewnego stopnia zainteresowanie to trwało, o czym świadczy np. wydana w 1826 praca rektora uczelni Johanna Philippa Ewersa pt. „Starożytne prawo rosyjskie w dziejowym rozwoju” (org.   Древнейшее русское право в историческом его раскрытии). W ostatecznym rozrachunku Dorpat wydał Europie z grona swych absolwentów sześćdziesięciu pięciu profesorów zagranicznych szkół wyższych.

Decyzja o powołaniu uczelni miała powstrzymać młodzież Imperium przed wyjazdem na zagraniczne studia. Koncept ów rozwinięto, zakładając w 1828 roku specjalną komórkę zajmującą się kształceniem profesorów. Dotychczas, w celu uzyskania odpowiedniego tytułu, rosyjscy studenci musieli ukończyć swe wykształcenie na Zachodzie i tam uzyskać profesurę. W latach 1828–1838 zwieńczenie akademickiej kariery możliwe było także w Dorpacie. Znowuż, niemiecki styl i język wykładowy pozwoliły inflanckiej uczelni skutecznie konkurować z europejskimi ośrodkami naukowymi.

Swoboda wymiany myśli przyciągnęła na Uniwersytet wielu Polaków, Żydów czy Ukraińców. Do końca I wojny światowej w Dorpacie studiowało około dwóch i pół tysiąca Polaków, a więc 10%  całej rzeszy studenckiej. Studiował tam m.in. prezydent Władysław Raczkiewicz, konstytucjonalista Wacław Komarnicki, etnograf Bronisław Malinowski czy filozof Wincenty Lutosławski. Zainteresowanie Polaków Dorpatem, a w szczególności jego wydziałem medycznym, wzrosło po zamknięciu uniwersytetu w Wilnie. Przez pewien czas z inflancką akademią związany był ukraiński prawnik Bohdan Kistiakowski. Wraz z próbą likwidacji przywilejów Niemców bałtyckich, pod koniec XIX wieku coraz większy procent studentów zaczęli stanowić Żydzi. Wraz z dopuszczeniem ich na wybrane fakultety rosyjskich uniwersytetów, w przypadku Dorpatu od początku istnienia uczelni, uzyskali wstęp również do istniejących tam korporacji studenckich, jednak w przeciwieństwie do Niemców nie mieli oni prawa używać insygniów organizacji.

Obserwatorium Astronomiczne w Tartu. Pocztówka z 1821 r.

Reakcja i walka o swobodę badań naukowych

Pierwsze obawy o prozachodni kierunek uniwersytetu narosły w Petersburgu wraz z rewolucjami 1830 roku nad Wisłą oraz w Niderlandach. Rozpoczął się okres nieufności względem wielowiekowego, liberalnego i uprzywilejowanego charakteru prowincji bałtyckich. Władze carskie pozostawały podejrzliwe wobec tamtejszych Niemców, zatem ucierpieć na tym musiała także brać studencka z Dorpatu. Niebawem ruch panslawistyczny rozpoczął agitację przeciwko żywiołom niemieckim w Inflantach. Wszelkie próby rusyfikacji tych terenów zakończyły się jednak fiaskiem. W połowie XIX stulecia gubernie bałtyckie wciąż zachowywały swój niemiecki, europejski charakter.

Panowanie Mikołaja I podważyło jednak do pewnego stopnia dorobek Dorpatu. Za czasów kuratora dorpackiego okręgu akademickiego generała Gustawa von Craffströma w Uniwersytecie obowiązywała iście wojskowa dyscyplina. Ustawa z 1835 roku rozszerzyła kompetencje kuratorów poszczególnych okręgów akademickich, stąd okres sprawowania przez niego funkcji do 1854 roku uchodził za najcięższy w dziejach uniwersytetu. Swoboda nauczania i uczenia się zostały drastycznie ograniczone, a o reakcyjnym kierunku zmian świadczyć może usunięcie Europejskiego Prawa Politycznego z sylabusu wydziału prawa. Zmiany w programie nauczania miały wykorzenić swobodną wymianę myśli, a przekształcić proces zdobywania wiedzy w bezmyślne wyuczenie na pamięć.

Jeśli z czasu „smuty” na Uniwersytecie w Dorpacie udało się mimo wszystko wyjść obronną ręką, to zawdzięczano to najlepszej kadrze profesorskiej lokalnego pochodzenia, która działała właśnie w latach 1836–1854 – m.in. chirurg Nikołaj Pirogow, fizjolog Georg Bidder czy anatomista Karl Reichert oraz astronom Heinrich Mädler.

Stary Teatr Anatomiczny (z XIX w.) w Tartu. Zdj. Ivo Kruusamägi / Wikipedia / CC BY-SA 3.0.

Politykę odcinającą Rosję od wszelkich zachodnich, tj. liberalnych wpływów, wspierał minister szkolnictwa Siergiej Uwarow – autor słynnej triady definiującej rosyjski absolutyzm („prawosławie, samowładztwo, ludowość”). Jego polityka stanowiła zaprzeczenie kursu obranego przez Karla von Lievena. Charakteryzował on Dorpat następująco: to niemiecka uczelnia w sercu niemieckich guberni. Od 1833 roku utrudniał on życie rosyjskim akademikom. W marcu 1848 roku zalecał on zmniejszenie liczby przybywających z zagranicy nauczycieli, którzy mieli uczyć rosyjskie dzieci. Uczynił to pod wrażeniem nastrojów rewolucyjnych  w Europie. W 1849 roku ograniczono liczbę słuchaczy wszystkich rosyjskich uniwersytetów do raptem 300 żaków. W Dorpacie limit wstępu na dany fakultet nie objął jedynie wydziałów: teologicznego (protestanckiego) oraz medycznego. Z punktu widzenia władzy w Petersburgu, Imperium mogło poradzić sobie z brakami kadrowymi wśród filozofów, prawników bądź historyków.

Eduard Osenbrüggen – rektor Uniwersytetu aresztowany i wydalony przez władze carskie

Najgorsze okazało się, jak określił to Filip Cyuńczyk, tzw. mikołajowskie mroczne siedmiolecie 1849–1855. W 1850 roku doszło do bezprecedensowego aresztowania rektora uniwersytetu – profesora prawa karnego Eduarda Osenbrüggena – założyciela cenionego periodyku prawniczego Dorpater juristische Studien. Władza carska zarzuciła mu… korespondencję naukową z przyjaciółką niemieckiego wolnomyśliciela i poety Johanna Gottfrieda Kinkla. W ślad za aresztem car zlikwidował autonomię uniwersytetu, ogłaszając mianowanie kolejnych rektorów. Za uwięzionym Osenbrüggenem ujęły się niebawem ambasady krajów europejskich, co doprowadziło do wydalenia profesora z Rosji. Reakcyjny kierunek „reform” został odwrócony dopiero wraz ze śmiercią cara w 1855 roku.

Mimo antypatii i fobii nawet najbardziej reakcyjni z carów, jak wspomniany Mikołaj I, zdawali sobie sprawę z przewagi Dorpatu nad pozostałymi uniwersytetami Rosji. Już w 1827 roku postanowił wysłać dwudziestu najlepszych studentów Uniwersytetu w Petersburgu na Zachód, wprzód  nakazując im dwuletnie studia w Inflantach. Car był świadom, iż bez dwuletnich studiów w Dorpacie, przyszli rosyjscy akademicy nie mieli czego szukać w Berlinie czy Paryżu. Do stolicy Prus wysyłano celem zakończenia edukacji uzdolnionych prawników i filozofów, nad Sekwanę zaś – przyszłych inżynierów.

Schyłkowy czas istnienia

Herb Konwentu Polonia – pierwszej polskiej korporacji akademickiej w Dorpacie.

Powrót ku liberalnej przeszłości po śmierci Mikołaja I zagwarantował Dorpatowi senator Georg von Bradke, Inflantczyk, który jako nowy kurator stał się jednym z największych protektorów bałtyckiej uczelni. W pierwszej fazie rządów Aleksandra II przywrócony został wybór rektora spośród profesorów. Staraniem Bradkego rząd rosyjski zalegalizował korporacje akademickie, niegdyś bezwzględnie zwalczane. Pieczę nad Uniwersytetem Bradke sprawował do swej śmierci w 1862 roku. Nie tylko przywrócił, ale i rozszerzył dawne swobody, a kurs kontynuował Kurlandczyk Alexander von Keyserling. Jak notował historyk Inflant Gustaw Manteuffel: Uniwersytet nasz dawny dorpacki był jedynym (w obrębie całego państwa rosyjskiego), o którego autonomji prawniczo-sądowej jest mowa w kodeksie praw Rosji. Kurator Keyserling uzyskał także podwyższenie etatu uniwersyteckiego i pensyj profesorskich. Za jego to czasów uciążliwe mundury zniesione, a publiczne noszenie oznak i barw korporacyjnych raz na zawsze dozwolone.

Przeczytaj także:  Gustaw Manteuffel – historyk i etnolog Inflant Polskich

Ostatnia ćwierć XIX wieku to czas wzmożonych nacisków na Uniwersytet. Po 1870 roku kolejni kuratorzy osiągnęli jednak początkowo niewielkie efekty. Dopiero w ostatnich dziesięcioleciach istnienia cesarskiego Uniwersytetu w Dorpacie zwiększono liczbę obligatoryjnych wykładów w języku rosyjskim, nie naruszając jednak przywileju niemieckiego charakteru placówki.

Pozycji wszechnicy nie podważyły również zmniejszone nakłady na uczelnię. W 1869 roku Dorpat i Warszawa należały do najgorzej dofinansowanych szkół wyższych Cesarstwa. Budżety Kijowa, Charkowa czy Kazania były w tym czasie półtora raza wyższe od nakładów na inflancką edukację.

Gmach główny Uniwersytetu w Tartu. Zdj. Kazimierz Popławski.

Od 1887 roku językiem wykładowym w prowincjach bałtyckich obowiązkowo stał się rosyjski. Dwa lata później Dorpat został przemianowany na Jurjew. Zlikwidowano sąd uniwersytecki, zakazano noszenia oznak korporacyjnych. W 1893 roku uchylono ustawę o Uniwersytecie Dorpackim, unifikując reguły dla wszystkich rosyjskich uczelni. Nowe porządki zaprowadził były rektor Uniwersytetu Warszawskiego Piotr Aleksiejewicz Ławrowski. Petersburg wyznaczył mu rolę podobną do tej, którą pełniła przywiślańska uczelnia – placówki te miały promować rosyjskość pośród najbardziej opornej i obcej reżimowi ludności – odpowiednio Niemców oraz Polaków.

Całkowity kres uczelni ewakuowanej do Woroneża przyniosła klęska Rosji na froncie I wojny światowej, choć już przemianowanie jej na Uniwersytet Jurjewski (w 1893 roku) Gustaw Manteuffel uznał za „ostateczne zatarcie wszelkich śladów zachodnio-europejskiej wszechnicy w Dorpacie”. Wciąż jednak cieszył się estymą – na przełomie XIX i XX stulecia uczelnia zatrudniała około siedemdziesięciu pracowników naukowych i kształciła ok. dwóch tysięcy studentów.

Przez wiek XIX Dorpat nie tylko pozwolił Rosji zachować łączność z Europą, ale stworzył możliwości tym poddanym, dla których Imperium carów nie stanowiło prawdziwej ojczyzny. Koniec końców uczelnia przyniosła ogromny pożytek państwu Romanowów – na dwa tysiące stu pięćdziesięciu wykształconych lekarzy, 2/3 podjęło praktykę w guberniach państwa rosyjskiego odległych od Inflant. Miejsce to okazało się kolejnym usposobieniem niemieckich tradycji i aspiracji w regionie. Tradycji, które przetrwały mimo trzech wojen północnych i zadecydowały o intelektualnym zwycięstwie lokalnych baronów w batalii o Dominium Maris Baltici.

 

Bibliografia:

  • Cyuńczyk, Filip, „Wydział Prawa Uniwersytetu w Dorpacie i jego polscy studenci do 1918 roku”, Miscellanea Historico-Iuridica, T. 13, nr 1, Białystok 2014, s. 181–191
  • „Dzieje Uniwersytetu Warszawskiego 1816–1915”, red. Tomasz Kizwalter, Warszawa 2016
  • Manteuffel, Gustaw, „Z dziejów Dorpatu i Uniwersytetu Dorpackiego”, Warszawa 1911
  • Андреев, Андрей, Российские университеты XVIII – первой половины XIX века в контексте университетской истории Европы, Москва 2009
  • Кандель, Феликс, Евреи России. Времена и события. История евреев Российской империи, Москва 2014
  • Российское законодательство об образовании XIX — начала XX века. Сборник документов, ред. Эдуард Д. Днепров, T. 1, Москва 2017

Absolwent prawa na Uniwersytecie Warszawskim, student Kolegium Europejskiego w Natolinie. Autor powieści historycznej „Wolność niejedno ma imię” (2013) i książki „Wyprawa Fryderyka Augusta I do Inflant w latach 1700-1701 w świetle wojny domowej na Litwie” (2015).

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj