Fińskie losy powstańców z Kronsztadu

-

Widok na Zatokę Fińską pod koniec marca 1921 roku musiał być makabryczny. Ludzkie ciała spoczywające na lodzie powoli wraz z ustępującym mrozem szły na dno morza. Przez niemal cały rok woda wyrzucała ludzkie szczątki na fińskie wybrzeże w okolicach Terijoki. Przyczyn tej tragedii szukać trzeba na maleńkiej wysepce Kotlin nieopodal Piotrogrodu i w znajdującej się na niej bazie morskiej Kronsztad. Właśnie tam w połowie marca dogorywało jedno z ostatnich powstań antybolszewickich w Rosji. Jego upadek to nie tylko przypieczętowanie bolszewickiego panowania w Rosji, ale też początek specyficznej diaspory w Finlandii. Zamarznięty Bałtyk w ostatnich dniach powstańczych walk z jednej strony był wyrokiem dla powstańców, gdyż ułatwiał ofensywę oblegającym. Z drugiej strony, zamarznięte morze uratowało aż 8 tysięcy powstańców. Bo właśnie tylu zdołało w ciągu dwóch ostatnich dni walk uciec po lodzie do Finlandii.

Powstanie Kronsztadzkie nie było zbyt wielkim wyzwaniem militarnym dla w miarę już okrzepłej władzy bolszewickiej. Po wygaszeniu wojen na zewnętrznych granicach i wewnątrzkrajowej białej kontrrewolucji bolszewicy zmagali się już tylko z niewielkimi ogniskami oporu. Powstania chłopskie na rosyjskiej prowincji, miedzy innymi w guberni tambowskiej, choć pogłębiały chaos oraz wpływały na gospodarkę w ramach funkcjonującego komunizmu wojennego, to można było je łatwo wyjaśnić. Buntujący się na prowincji chłopi zostali uznani po prostu za wrogów ideologicznych rewolucji. Ich „kontrrewolucyjne” nastawienie tłumaczono skażeniem burżuazyjną ideologią własności prywatnej. Powstanie marynarzy w Kronsztadzie było realnym wyzwaniem na niwie ideologicznej.

Chluba rewolucji

Marynarze z bazy marynarki wojennej w Kronsztadzie byli chlubą rewolucji, tak podobno miał o nich później pisać Lew Trocki. Niechętni wobec władz carskich i wobec władzy Rządu Tymczasowego, popierali bolszewików, czynnie wpływając jesienią 1917 roku na losy rewolucji w Piotrogrodzie. Dlatego też wybuch powstania w bazie morskiej, a może nawet zalążek trzeciej rewolucji był dla bolszewickich władz dużo większym zagrożeniem ideologicznym niż pozostałe powstania na terenie bolszewickiej Rosji. Powstańcy wbrew temu, co mogła o nich mówić bolszewicka propaganda nie byli narzędziami w ręku zachodniej „białej kontrrewolucji” zaś grupą o poglądach anarchistycznych i raczej utopijnie lewicowych.

Przeczytaj także:  Sowiecka Republika Wyspy Naissaar

Bunt marynarzy w marcu 1921 roku był raczej podyktowany rozczarowaniem leninowskim systemem rządzenia, kryzysową gospodarką komunizmu wojennego oraz narastającym czerwonym terrorem. Szczególne znaczenie miał jednak kryzys żywnościowy i ekonomiczny w lutym 1921 roku. Piotrogrodzki przemysł dotknięty 6 latami wojny i rewolucji był niewydolny. Robotnicy z zakładów miejskich mieli problemy nie tylko z ciepłym ubiorem w trakcie zimy, ale także ogrzaniem domostw oraz dostępem do żywności. To wymienione problemy bytowe doprowadziły do wystąpień ulicznych pod koniec lutego, w które wkrótce włączyli się marynarze stacjonujący w bazie morskiej Kronsztad. Domagali się oni oddania władzy w ręce rad, nie zaś jedynie w ręce partii komunistycznej. Wśród postulatów politycznych było powołanie nowych struktur władzy tym razem już bez komunistów.

Armia Czerwona po lodzie atakuje wyspę Kotlin. Zdj. Wikipedia / PD.

Militarnie powstanie było skazane na upadek. Główna siła ognia kronsztadzkiej bazy była skierowana na zachód, oblegający zaś nacierali ze wschodu. Powstańcy dysponowali jedynie kilkoma bateriami z możliwością obracania dział, artylerią polową oraz bateriami pokładowymi jednostek stacjonujących w zamarzniętym porcie. Naprzeciw powstańców stały oddziały dowodzone w przez Michaiła Tuchaczewskiego. Do pierwszego szturmu doszło 8 marca. Tym razem powstańcy mieli przewagę. Pierwszy atak RKKA nie tylko się nie powiódł, ale powstańcom udało się przeciągnąć na swoją stronę oblegających. Wykonania rozkazu szturmu na Kronsztad odmówili kadeci Peterhofu oraz dwa pułki z Omskiej Dywizji Piechoty.

W kolejnych dniach marca presja ze strony oblegających przybierała na sile. Buntowników w szeregach spacyfikowano. Oblegający zaczęli wykorzystywać lotnictwo. Ściągnięto także nowe jednostki pochodzące z odległych regionów bolszewickiej Rosji, dla których mit Kronsztadu nie odgrywał znaczącej roli.

Ostateczny szturm zaczął się 16 marca. Przeważające wojska dowodzone przez Tuchaczewskiego przy wsparciu lotnictwa zaczęły zdobywać kolejne forty twierdzy kronsztadzkiej. W ciągu dwóch dni walk powstanie upadło. Większość wyspy została opanowana. Ostatnie ogniska oporu trwały jeszcze na stacjonujących w porcie okrętach. Te w godzina popołudniowych 18 marca zostały zneutralizowane.

Po zwycięstwie strony „prorządowej” szybko rozpoczęto fazę represji. Mieszkańców Kronsztadu przesiedlono. Byłych powstańców skazywano w pokazowych procesach. W co trzeciej „sprawie” zapadł wyrok skazujący na karę śmierci. W reszcie przypadków skazywano powstańców na kary więzienia i zsyłki., w trakcie których skazani często ginęli od chorób i głodu. W końcu, po ogłoszeniu amnestii w 1922 roku, wiele osób, które powróciły do Rosji, również skończyło w obozach. Jednak wielu byłym powstańcom udało się ujść z życiem – niemal 8 tys. z nich w ostatnich dwóch dniach walk o Kronsztad ewakuowało się do sąsiedniej Finlandii. Wielu z nich nigdy nie zdecydowało się na powrót do ojczyzny, często na ziemi fińskiej dożywając później starości.

Wygnańcy

Plotki o rosyjskich uchodźcach z Kronsztadu do Finlandii docierały jeszcze kilka dni przed ostatecznym upadkiem powstania. Na dwa dni przed pierwszą falą o uciekinierach z rosyjskiej wysepki pisała prasa z ówczesnego Wyborgu (Viipuri). Wtedy też prawdopodobnie miały miejsce negocjacje dotyczące otwarcia granicy między przywódcami powstania a fińskim rządem. Pierwsza licząca około 800 osób fala uchodźców do fińskiego brzegu dotarła 17 marca. Wśród nich prawdopodobnie był też przywódca powstania Stepan Pietriczenko. Druga fala uchodźców z Kronsztadu była o wiele potężniejsza. W marsz w kierunku fińskiego brzegu ruszyło kilka tysięcy powstańców.

Pierwsi uchodźcy z Kronsztadu docierają do fińskich wybrzeży w pobliżu Terijoki. 17 marca 1921 r. Zdj. Fiński Urząd ds. Dziedzictwa / CC BY 4.0.

Nie wszystkim jednak udało się przedostać na drugą stronę. Maszerujący po lodzie mieli do przebycia 20 kilometrów do fińskiego miasteczka Terijoki (obecnie rosyjski Zielenogorsk). Pogoda była mglista, a śnieg mokry. Niektórzy przemieszczali się na saniach lub konno, inni pieszo. Często nawet boso lub w kapciach. Wielu zmarzło z wyziębienia, ale prawdopodobnie też w wyniku nadal trwającego szturmu. Ciała powstańców zmarłych na zamarzniętym Bałtyku, pomimo akcji „sprzątania” prowadzonej zarówno przez Finów, jak i Rosjan, leżały aż do roztopów. Wielu ze zmarłych pochłonął Bałtyk, który jeszcze do wiosny 1922 wyrzucał ciała na fiński brzeg.

Uchodźcy, którym udało się przejść na fińskie wybrzeże zostali internowani w obozach przejściowych. Z Terijoki pociągami ruszyli do obozów przygotowanych w opuszczonych koszarach obok miejscowości Ino (obecnie okolice miejscowości Priwietninskoje w obwodzie leningradzkim) oraz na wyspę Turkinsaari (obecnie Ostrów Owcziny, także w obwodzie leningradzkim).

Losy internowanych w Finlandii potoczyły się różnie. Część uciekinierów, po wspomnianej amnestii w 1922 roku, wróciła do ojczyny; część pozostała w Finlandii, inni wyruszyli dalej na Zachód. Żołnierzy w stopniu wyższym niż szeregowy amnestia nie obowiązywała. Powstańcy, którzy zdecydowali się na pozostanie w Finlandii dołączyli do niemałej społeczności uciekinierów z bolszewickiej Rosji – przedstawicieli ludów ugrofińskich, czy „białych”. Według danych statystycznych, w 1924 roku w Finlandii mieszkało prawie 17 tys. migrantów z bolszewickiej Rosji.

Przeczytaj także:  Andrejs Gusačenko: biali Rosjanie początkowo nie wierzyli w wolną Łotwę

Przeczytaj także:  Andrejs Elksniņš: chcę działać dla łotewskich interesów narodowych

Robotnicy, kapelmistrzowie, agenci i więźniowie

Większość z internowanych uciekinierów z Kronsztadu, po likwidacji obozów internowania, trafiła do różnych regionów kraju. Największe skupiska migracji znajdowały się jednak w Zachodniej Karelii (Wyborg) oraz w Helsinkach.

Uciekinierzy znajdowali pracę w rolnictwie, leśnictwie, przy budowie dróg i w drobnym przemyśle. Wyżej postawieni powstańcy nadal jednak byli związani z życiem politycznym, ale już ogólnorosyjskiej emigracji. Jednym z nich był wspomniany Stepan Pietriczenko. Blokował on inicjatywy wykorzystania części byłych powstańców w planach wojskowo-politycznych „białych”.

Stepan Pietriczenko i inni buntownicy Kronsztadu w Finlandii. Zdj. Wikipedia / PD.

W początkowej fazie pobytu w Finlandii prawdopodobnie oportunistycznie korzystał z kontaktów wśród białych, jak i czerwonych. Pietriczenko z jednej strony utrzymywał kontakt z Piotrem Sokołowem, przedstawicielem wywiadu białej emigracji w Terijoki i prawdopodobnie współpracownikiem służb fińskich i angielskich. Z drugiej strony zaś utrzymywał kontakty ze stroną bolszewicką. Właśnie za prawdopodobne kontakty z GPU trafił w 1922 roku do fińskiego więzienia. Kare spędzał najpierw w Wyborgu, potem w Oulu. Po zwolnieniu Pietriczenko zamieszkał w Haukipudas (w pobliżu Oulu) w północnej części Finlandii, dokąd sprowadził z Rosji żonę Marię. Dopiero pod koniec lat 20. Pietriczenko otrzymał paszport nansenowski, co pozwoliło mu podróżować poza Finlandię. W trakcie wizyty w stolicy Łotwy, skąd pochodziła rodzina Marii, Pietriczenko nawiązał kontakt z sowieckim wywiadem.

W tym okresie fińskie władze pozwoliły mu na dowolną zmianę miejsca zamieszkania. Pietriczenko na przełomie lat 20. i 30. (prawdopodobnie na polecenie sowieckich służb) powrócił do aktywności politycznej w środowisku rosyjskiej diaspory. Przez całe lata 30., rosyjska społeczność w Finlandii, jak i fińskie władze traktowały go jako „element niepewny”. Z powodu podejrzeń o utrzymywanie kontaktów z sowieckimi służbami i prosowieckie nastawienie w trakcie Wojny Zimowej, tuż po rozpoczęciu Wojny Kontynuacyjnej prewencyjnie został zamknięty w więzieniu. Właściwie stracił wówczas wolność już do końca życia. Przez pół roku przebywał poza więzieniem między 1944 a 1945 rokiem. W kwietniu 1945 roku został ponownie zatrzymany i wydalony do Związku Sowieckiego, gdzie zarzucono mu pracę na rzecz fińskiego wywiadu i skazano na 10 lat. W więzieniach i obozach Pietriczenko przebywał do swojej śmierci w 1947 roku.

Nagrobek Gen. Kozłowskiego i jego córki na cmentarzu prawosławnym w Helsinkach. Zdj. Wikipedia / Upp75 / CC BY-SA 4.0.

Losy większości byłych powstańców były jednak bardziej prozaiczne. Nieliczni angażowali się działalność polityczną czy szpiegowską. Takie życie wybrał wykreowany przez bolszewików na przywódcę powstania w Kronsztadzie gen. Aleksander Kozłowski. Na początku emigracji pracował jako nauczyciel w Terijoki, następnie przeprowadził się do Wyborga, gdzie został zatrudniony jako mechanik. W międzyczasie udało mu się sprowadzić do Finlandii swoją córkę Jelizawetę. W 1926 roku przeprowadził się do Helsinek, gdzie kontynuował pracę jako mechanik. Zmarł tam w marcu 1940 roku. Córka Kozłowskiego pozostała w Finlandii, wyszła za mąż za fińskiego pułkownika Arvo Witanena i dożyła 1995 roku.

Prowadzący zwykłe życie szeregowi powstańcy całkiem sprawnie wtopili się w fińskie społeczeństwo. Losy wielu z uciekinierów z Kronsztadu podzieliło losy części fińskiego społeczeństwa – po zakończeniu Wojny Zimowej musieli ewakuować się z Przesmyku Karelskiego w głąb kraju. Taki los spotkał między innymi Piotra Szapowałowa, którego historię niedawno opisał portal fińskiego nadawcy państwowego YLE. Do wojny Szapowałow mieszkał w Terijoki, gdzie był chórzystą. Po przymusowej ewakuacji zamieszkał w Helsinkach. Tam pracował jako kierownik chóru w najbardziej znanej świątyni prawosławnej w Helsinkach – Soborze Uspienskim w centrum Helsinek.

Zerwane więzi

Największa tragedią powstańców–emigrantów były jednak zerwane więzi rodzinne. Większość z nich zostawiła swoje rodziny po drugiej stronie granicy. Niektórym udawało się ściągnąć część swoich bliskich do Finlandii. Wspomniany generał Kozłowski w Rosji zostawił żonę i czterech synów. Rodziny byłych powstańców często miały utrudniony kontakt ze swoimi krewnymi za granicą. Bywały nawet przypadki, gdy krewni w Rosji nawet nie wiedzieli o tym, że byli powstańcy przeżyli. Rodzina Szapowałowa dowiedziała się, że przeżył powstanie dopiero w latach 50.

Rosyjscy emigranci polityczni często w Finlandii zakładali nowe rodziny, w których rosyjskie ślady zacierały się z każdym nowym pokoleniem. Niektórzy uciekinierzy finlandyzowali swoje tożsamości. Nowa żona Szapowałowa – Katarina, z domu Dimitrijewa, z pochodzenia Rosjanka, używała fińskiego nazwiska Kämäräinen. Sam Szapowałow miał też używać czasem fińskiego wariantu swojego imienia – Pietarii.

Ślady po kronsztadzkich emigrantach w Finlandii można odnaleźć na prawosławnej części cmentarza Hietaniemi.

Absolwent historii wojskowości w Akademii Obrony Narodowej i warszawskiego Studium Europy Wschodniej. Jego zainteresowania oscylują głównie wokół dziejów wojska narodowego i sowieckiego na obszarze Łotwy, Litwy i Białorusi.

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj