Pamięć o wydarzeniach sprzed 100 lat prawie się nie zachowała. Dominował przekaz ustny, zdjęcia czy dokumenty zaginęły. Zaczynałam od okruchów opowieści. Babcia prawdopodobnie dużo opowiadała, ale miałam zaledwie siedem lat, gdy umarła. Nie wiedziałam nawet, dokąd w tym bieżeństwie trafili - mówi w Aneta Prymaka-Oniszk, autorka reportażu „Bieżeństwo 1915”.
Barbara Lekarczyk-Cisek: Pisząc swój znakomity reportaż „Bieżeństwo 1915”, przypomniała Pani historię zaginionego świata, nigdy w pełni nieop...
Zamów prenumeratę w wariancie Patron, Przyjaciel lub dowolną prenumeratę jednorazową, aby móc przeczytać cały artykuł. Prenumerując wspierasz Przegląd Bałtycki! Przeczytaj dlaczego to ważne »
Jeśli już prenumerujesz, zaloguj się.