Janów: Niemieccy żołnierze znów tu są

|

Janów, koniec lipca. Rekruci armii litewskiej zbierają się w piątkowe popołudnie przed supermarketem. Młodzi mężczyźni dopalają jeszcze jeden papieros, zanim rozjadą się do swoich miejscowości po całej Litwie. Przed nimi w kolumnie maszerują żołnierze Bundeswehry, bez powitania. Jęczą pod ciężarem swych plecaków, przy 25 stopniach w pełnym uzbrojeniu, w ramach manewrów pokonują marszem drogę przez były sowiecki kompleks wojskowy w Rukli. Stratedzy NATO za najgorszą do obrony flankę sojuszu uważa...

Zamów prenumeratę w wariancie Patron, Przyjaciel lub dowolną prenumeratę jednorazową, aby móc przeczytać cały artykuł. Prenumerując wspierasz Przegląd Bałtycki!

Wybierz prenumeratę od 5 zł!

Dostęp jednorazowy

Jeśli już prenumerujesz, zaloguj się.


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!