Siedem dni z kinem sąsiadów – rusza Tydzień Kina Litewskiego w Warszawie

-

Stulecie odzyskania niepodległości przez Litwę i Polskę można obchodzić na różne sposoby. Na przykład poznając kinematografię naszych północno-wschodnich sąsiadów. Z takiego założenia wyszli organizatorzy Tygodnia Kina Litewskiego w Warszawie, który potrwa od 23 do 29 listopada. W kinie „Iluzjon” wyświetlone zostaną najciekawsze – zdaniem pomysłodawców przeglądu – filmy litewskie z okresu 1959–2018, a więc nie tylko klasyki zrealizowane w czasach sowieckich, ale także najgłośniejsze obrazy z ostatnich lat.

Przegląd litewskiej kinematografii, z którą będą mogli się zapoznać w tych dniach warszawscy widzowie jest wspólną inicjatywą Litewskiego Centrum Filmowego (Lietuvos kino centras), Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego (FINA) oraz kina „lluzjon”, zorganizowaną z myślą o uczczeniu jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę i Litwę. Za wybór filmów odpowiedzialna była kurator przeglądu, filmoznawczyni i specjalistka ds. programowych wileńskiego kina „Skalvija” Sonata Žalneravičiūtė.

„(…) na łące, we mgle, stoi koń” – cytują słowa kuratorki organizatorzy retrospektywy. Jest to najbardziej rozpowszechniony stereotyp na temat kina litewskiego. „Kolejne to: zwolnione tempo, brak ruchu, dużo milczenia i poetyckość, zwłaszcza w filmach dokumentalnych. Skąd ten koń i dlaczego litewscy twórcy tak kochają poetyckie środki wyrazu? Jak w wielu krajach postsowieckich odpowiedź to komunistyczny reżim (konie na Litwie symbolizują niedolę rolników) oraz cenzura (twórcy nie mogąc mówić wprost o otaczającej ich rzeczywistości sięgali po język ezopowy). Jeśli chodzi o mgłę odpowiedź jest błaha – to bardzo częste zjawisko na Litwie” – można przeczytać na stronie kina „Iluzjon”.

Jak zaznaczają organizatorzy jednym z głównych zadań retrospektywy jest rozprawienie się właśnie z tymi stereotypami i pokazanie różnorodności litewskiej kinematografii. Sonata Žalneravičiūtė zapytana przez „Przegląd Bałtycki” o klucz doboru filmów tłumaczy: – Wybierając filmy dla polskich widzów kinowych, myślałam przede wszystkim o tym, że chociaż jesteśmy obok, tuż za granicą, chociaż mamy dużo podobnych doświadczeń historycznych, to w kinie możemy odnaleźć nie tylko podobieństwa, ale i niemało różnic.

Jak zwraca uwagę litewska filmoznawczyni historii Litwy, pełnej barwnych przełomowych wydarzeń, nie da się oddzielić od historii Europy. A to – jak podkreśla Žalneravičiūtė – zawsze stanowi ciekawy materiał dla dramaturgii filmowej. – Dlatego w filmach, które znalazły się w programie będzie można zobaczyć i powojenną walkę partyzancką („Nikt nie chciał umierać” Vytautasa Žalakevičiusa), i echa Praskiej Wiosny („Dzieci z hotelu «Ameryka»” Raimundasa Banionisa), i „Bałtycki łańcuch” („Bałtycki łańcuch” Andriusa Stonysa i Arūnasa Matelisa), i Mur Berliński, który podzielił świat („Powrócić w twe ramiona” Kristijonasa Vildžiūnasa) – wyjaśnia.

Jednak, zdaniem kuratorki, jakiekolwiek by nie było tło historyczne, to i tak najważniejsza pozostaje historia człowieka, któremu przychodzi stawiać czoła wyzwaniom stawianym przez epokę. Przykładem może być zrealizowany w 1983 roku obraz Raimondasa Vabalasa „Lot nad Atlantykiem”, opowiadający o tragicznie zakończonym pionierskim locie Steponasa Dariusa i Stasysa Girėnasa (w tym roku minęło 85 lat od katastrofy ich samolotu „Lituanica” w Pszczelniku k. Myśliborza). W rolę Girėnasa wcielił się zmarły przed kilkoma dniami wybitny litewski reżyser teatralny Eimuntas Nekrošius.

Choć jak podkreślają pomysłodawcy, program skupia się na najwybitniejszych twórcach litewskiej kinematografii jak: Vytautas Žalakevičius, Henrikas Šablevičius, Šarunas Bartas, Giedrė Žickytė, Kristijonas Vildžiūnas, Audrius Stonys czy Arūnas Matelis, to jednocześnie ma być on „doskonałą okazją do zapoznania się z panoramą litewskiego kina, obejmującą kilka pokoleń twórców oraz różnorodność gatunków i stylów”. W programie znalazło się zatem ponad 30 filmów, nie tylko klasyka kina fabularnego i dokumentalnego, ale także nowe filmy pełno- i krótkometrażowe, a także animacje dla dzieci i dorosłych.

Co oczywiste, w programie nie mogło zabraknąć najbardziej znanych filmów, tworzonych przed 1990 rokiem. Jak tłumaczy Sonata Žalneravičiūtė: – Klasyka kina litewskiego reprezentowana jest przez filmy powstałe w czasach sowieckich, gdy twórcy filmowi posiłkując się podstępem, językiem ezopowym, metaforycznym przeciwko lokalnej i moskiewskiej cenzurze starali się jednocześnie pozostać sobą. Jako przykład takiej twórczości kuratorka podaje obraz „Uczucia” Almantasa Grikevičiusa i Algirdasa Dausy.

A co ma do zaoferowania współczesna litewska kinematografia? Zdaniem kuratorki przeglądu „widać w niej dużo wolności”. – Filmowe opowieści sięgają na Ukrainę („Szron” Šarūnasa Bartasa), do Włoch („Piękni przegrani: inny świat” Arūnasa Matelisa), Niemiec („Guten tag, babciu!” Jūratė Samulionytė i Vilmy Samulionytė). Filmy opowiadają nie tylko o współczesności, ale i o nieodległej przeszłości – upadku kołchozów („Cud” Eglė Vertelytė), sięgają też po tematy dotyczące przyszłości – badań naukowych nad ludzkim mózgiem („Aurora” Kristiny Buožytė). I chociaż jeszcze odczuwalna jest w nich tradycja kina poetyckiego, to już słyszalne są nuty ironii i humoru („Na zawsze razem” Liny Lužytė, „Święty” Andriusa Blaževičiusa) – tłumaczy filmoznawczyni.

Wspomniany przez Sonatę Žalneravičiūtė dokument Arūnasa Matelisa „Piękni przegrani: inny świat” jest litewskim pretendentem do nominacji do Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Polska publiczność miała już okazję widzieć go na ubiegłorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym, gdzie otrzymał on nagrodę dla najlepszego pełnometrażowego dokumentu („Za bezpretensjonalny sposób, w jaki prowokuje do przemyśleń oraz za uniwersalizm i wnikliwą, lecz prostą estetykę” – jak stwierdzał werdykt jury). Obraz Matelisa opowiada o kulisach zawodowego kolarstwa widzianego przez pryzmat zawodników z peletonu pracujących na sukces całego zespołu.

Do uczestnictwa w Tygodniu Kina Litewskiego czytelników „Przeglądu Bałtyckiego” i warszawskich widzów zachęca także attaché ds. kultury Ambasady Litwy Rasa Rimickaitė: – Rekomenduję i mogę każdemu powiedzieć o filmach, które znam: „Nikt nie chciał umierać”, „Uczucia”, „Koleją przez zamglone łąki”, „Marzenia stulatków”, „Dzieci z hotelu «Ameryka»”, „Lot nad Atlantykiem” – to prawdziwa historia Litwy, jej marzenia i troski, jej walki z samą sobą i jej bóle fantomowe, jej chęci i jej straty, jej boleści i jej zwycięstwa – wyjaśnia Rasa Rimickaitė.

Organizatorzy nie kryją nadziei, że Tydzień Kina Litewskiego będzie okazją, by poprzez filmy bliżej poznać samą Litwę i Litwinów. – Być może Litwa nie posiada dużej kinematografii, ale to właśnie kino nierzadko bywa tym pierwszym kontaktem, poprzez który można zainteresować się nieznanym krajem i odnaleźć Litwę na mapie – mówi „Przeglądowi Bałtyckiemu” Sonata Žalneravičiūtė. – Słowem kiedy to się zobaczy, poczuje się, że to kraj bardzo bliski Polsce, że poprzez filmy łatwiej go poznać takiego, jakim on był i jest, dzięki filmom łatwiej zrozumieć również mnie i nas, takich, jacy jesteśmy, ludźmi przecież takimi samymi jak nasi sąsiedzi – wtóruje jej Rasa Rimickaitė.

Tydzień Kina Litewskiego w Warszawie zorganizowany przez Litewskie Centrum Filmowe, Filmotekę Narodową – Instytut Audiowizualny i kino „Iluzjon” odbędzie się w dniach 23–29 listopada. Otworzy go pokaz filmu dokumentalnego „Pradawny las” w reżyserii Mindaugasa Survili. Po seansie odbędzie się spotkanie z reżyserem. W programie imprezy przewidziano również m.in. spotkania z reżyserem Arūnasem Matelisem, aktorem Andriusem Bialobžeskisem czy scenarzystką Teklė Kavtaradzė. Szczegółowe informacje na temat harmonogramu projekcji oraz biletów i rezerwacji można znaleźć na stronie kina „Iluzjon”.

Absolwent Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Historyczno-Socjologicznym Uniwersytetu w Białymstoku, interesuje się krajami bałtyckimi, stosunkami polsko-litewskimi i polsko-białoruskimi, był współautorem "Programu Bałtyckiego" w Radiu Wnet, publikował m.in. w "Nowej Europie Wschodniej", "New Eastern Europe" i "Tygodniku Powszechnym".

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj