Poniżej przedstawiamy fragment książki Dominika Wilczewskiego „Litwa po litewsku”, która ukazuje się 7 sierpnia 2024 roku nakładem Wydawnictwa Czarne. Nie chodzi zresztą tylko o Wilno. Większych upamiętnień Smetony próżno szukać też w innych miastach. Owszem, są ulice i uliczki, a w Kownie i Wiłkomierzu – gimnazja jego imienia. W dawnej „tymczasowej” stolicy stoi też niewielki pomnik. Wzniesiono go w ogrodzie historycznej Prezydentury (czyli siedziby głowy państwa), obok pomników dwóch pozostałych międzywojennych prezydentów, Aleksandrasa Stulginskisa i Kazysa Griniusa. Ale na tym koniec. Polaków, przyzwyczajonych do tego, że właściwie w każdym mieście natkną się na pomnik, szkołę, ulicę czy plac Józefa Piłsudskiego, tak skromne upamiętnienie historycznego przywódcy musi dziwić. Pierwszy – i jednocześnie ostatni – prezydent przedwojennej Litwy nie ma też w kraju swojego grobu. Antanas Smetona zmarł w dramatycznych okolicznościach. Długa emigracyjna droga, w którą udał się po opuszczeni...
Pozostało jeszcze 94% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


