Wpływ białoruskiej elektrowni jądrowej w Ostrowcu na kraje bałtyckie

7 listopada 2020 roku w Ostrowcu na Białorusi oficjalnie oddano do użytku pierwszą w tym kraju elektrownię jądrową. Według założeń ma ona produkować 18 mld kilowatogodzin energii elektrycznej rocznie. Pierwszy blok elektrowni ma zacząć pracować z pełną mocą w 2021 roku. Natomiast drugi blok elektrowni ma zostać uruchomiony w 2022 roku. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka na otwarciu obiektu powiedział: "To historyczny moment, nasz kraj staje się potęgą nuklearną”. Białoruska inicjatywa wpływa nie tylko na sytuację gospodarczą kraju, ale także na kraje sąsiadujące z Białorusią.

|

Białoruska elektrownia jądrowa w Ostrowcu, chociaż powstała jako projekt gospodarczy, ma także znaczenie polityczne. Na tą dwuwymiarowość wskazuje Anna Dyner, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych: "Jej powstanie, przy wsparciu Rosji, miało pokrzyżować plany budowy nowej elektrowni jądrowej na Litwie. Z kolei sprzedaż energii elektrycznej do państw UE miała zapewnić Białorusi dodatkowe dochody”. Obiekt w Ostrowcu powstał przy wielkim wsparciu Rosji. Został on sfinansowany ze środków pozyskanych z Rosji w formie kredytu i zbudowany przez rosyjską spółkę Rosatom, którego dyrektor generalny Aleksiej Lichaczew brał udział w uroczystości otwarcia elektrowni. W związku z decyzją państw Unii Europejskiej o niekupowaniu białoruskiej energii, projekt mocno stracił na znaczeniu gospodarczym. Anna Dyner zauważa, że ta decyzja powoduje zwiększenie białoruskiego uzależnienia od Rosji: "Białoruś w najbliższych latach będzie musiała spłacić kredyt zaciągnięty na inwestycję, to z Rosji b...

Pozostało jeszcze 91% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się