Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Jesień w Międzyzdrojach

Powoli lato ma się ku końcowi. Znad polskiego morza wrócili ci turyści, którzy łakną odpoczynku w samym środku sezonu. Rozpoczyna się jesienny wypoczynek nad Bałtykiem, modny ostatnio nie tylko wśród ludzi starszych, ale także po prostu tych, którzy wolą uciec od wakacyjnego zgiełku, biegających wszędzie dzieciaków czy sprzedawców nachalnie oferujących nam wakacyjne pamiątki. Tych, którzy lubią pospacerować cieplej ubrani, chroniąc się od październikowego wiatru znad morza, który przynosi więcej jodu niż w upalne lato. Czuć nadmorską sól, ale ceny nie są już tak słone. Tej jesieni może warto pominąć zawsze zatłoczony Sopot czy Kołobrzeg, a skierować się na sam kraniec Polski – do Międzyzdrojów.

Niedawno Przegląd Bałtycki pisał, dlaczego warto się wybrać na Rugię. – Cudze chwalicie, swego nie znacie – mógłby ktoś złośliwie odpowiedzieć na tamten nasz tekst. A więc, drodzy czytelnicy, na jesień Międzyzdroje. Miasto położne na pięknej wyspie Wolin, wśród cudownej przyrody Wolińskiego Parku Narodowego, zaledwie pięć tysięcy mieszkańców, łatwy dojazd ze Szczecina, Promenada Gwiazd, Gabinet Figur Woskowych, długie molo, z którego nawet jesienią można odbić do uznamskich kąpielisk w Niemczech i do Świnoujścia. Do tego świetna baza noclegowa z hotelami, willami i pensjonatami o cenach o wiele bardziej konkurencyjnych w stosunku do Pomorza Przedniego i… męczącego lata.

Przeczytaj także:  W cieniu Prory i Świętowita albo co słychać na Rugii

Międzyzdroje miniatur

Do Międzyzdrojów powinni tej jesieni przyjechać amatorzy zwiedzania regionu nadbałtyckiego. Jeśli nie uda nam się wyruszyć do Wilna, Jełgawy czy Helsinek, ich namiastkę możemy zobaczyć w Międzyzdrojach. Czy naprawdę?

Bałtycki Park Miniatur. Zdj. Tomasz Otocki

Bałtycki Park Miniatur. Zdj. Tomasz Otocki

Było ich trzech, gdy postanowili podarować Wyspie Wolin coś oryginalnego. Park Miniatur. Wśród założycieli nowego przedsięwzięcia znaleźli się przedsiębiorcy z Wapnicy i ze Szczecina – Wojciech Ryfczyński, Krzysztof Andrearczyk i Sebastian Rudowicz. Do tej pory nie byli w żaden sposób związani z turystyką. Co prawda parki miniatur są ostatnio modne na Pomorzu Zachodnim – można je spotkać w Niechorzu czy Dziwnowie, ale głównie pokazują latarnie morskie, ale ten miał być szczególny, bo… międzynarodowy.

Przechodzę spokojnie obok wileńskiej katedry św. św. Stanisława i Władysława, przypatruję się jej uważnie, teraz mnie nie przytłacza, teraz ja nad nią dominuję. Odczuwam zabawną przewagę i satysfakcję. Idę parę kroków dalej – pałac książąt kurlandzkich w Jełgawie, który zwiedzałem na Łotwie w 2013 roku. Nie każdy tam trafi podczas wypoczynku w Rydze czy Jurmali. A może go spotkać w Międzyzdrojach. Dom Czarnogłowych, z którego właśnie wyprowadził się prezydent Łotwy. Katedra luterańska w Helsinkach. Zamek książąt meklemburskich w Schwerinie. I nasz swojski zamek książąt pomorskich ze Szczecina też się za chwilę wyłania. Po prawdzie park miniatur nie jest swojski, bardziej tu międzynarodowo, bo już za chwilę na teren parku wkracza wycieczka niemiecka. – Herzlich willkommen in Misdroy – witają ją wielojęzyczni przewodnicy.

Bałtycki Park Miniatur. Zdj. Tomasz Otocki

Bałtycki Park Miniatur. Zdj. Tomasz Otocki

Pomysł na stworzenie parku miniatur w Międzyzdrojach zrodził się podczas naszych wizyt w najsłynniejszych parkach miniatur w Europie, czyli Madurodam w Holandii oraz Bekonscot w Anglii – zaczyna swoją opowieść Sebastian Rudowicz, jeden z trzech pomysłodawców parku, z którym udało się Przeglądowi Bałtyckiemu porozmawiać. – Naszym celem było wyróżnienie się na tle innych parków miniatur w Polsce oraz wybranie tematu nawiązujące do regionu Pomorza Zachodniego. Z uwagi na ograniczoną liczbę zabytków architektonicznych, postanowiliśmy rozszerzyć temat o państwa leżące nad Morzem Bałtyckim i tak powstała nazwa Bałtycki Park Miniatur. Pierwsze miniatury zostały zamówione na początku 2013 roku, budowa parku rozpoczęła się jesienią 2014 roku, a w kwietniu 2015 nastąpiło uroczyste otwarcie.

W Bałtyckim Parku Miniatur odwiedzający przemierzają granice 9 państw nadbałtyckich, mogą obejrzeć 26 imponujących miniatur – w tym modele latarni morskich – oraz największą na polskim wybrzeżu makietę miniaturowych kolejek. Podczas zwiedzania do dyspozycji odwiedzających są specjalni przewodnicy, którzy opowiedzą o historii prezentowanych tu modeli. Pośrodku parku znajduje się miniatura Morza Bałtyckiego, a modele rozmieszczone są zgodnie z rzeczywistym miejscem ich lokalizacji, dlatego wycieczka odbywa się pod hasłem: W 45 minut dookoła Bałtyku.

Bałtycki Park Miniatur. Zdj. Tomasz Otocki

Bałtycki Park Miniatur. Zdj. Tomasz Otocki

Czy park przetrwa w takiej formule także na jesieni? – Miniatury przygotowane są w taki sposób, że żadne warunki atmosferyczne nie są dla nich zagrożeniem, dlatego Bałtycki Park Miniatur czynny jest przez cały rok – wyjaśnia Przeglądowi Bałtyckiemu Sebastian Rudowicz.

Park mieści się daleko od centrum Międzyzdrojów, nie jest łatwo tutaj dotrzeć na własnych nogach – zwłaszcza osobom starszym. Ale i o to zadbali założyciele tej nowej nadbałtyckiej atrakcji. – Od kwietnia do końca października oraz podczas weekendów i przerw świątecznych odbywa się stale transport minibusami z centrum miasta. W cenie biletu wstępu jest dowóz minibusem oraz obsługa przewodnika – wyjaśnia nam Sebastian Rudowicz. Na terenie parku jest kawiarnia oraz sklep z upominkami. Będzie jeszcze można do nich zajrzeć do końca września.

Jakie plany założyciele parku mają na przyszłość? – Założyliśmy, że każdego roku będą pojawiać się nowe miniatury. Park będzie stale rozbudowywany, w 2017 roku planujemy wstawienie 2 kolejnych miniatur, jednak na razie mamy kilka propozycji i trwa między nami dyskusja, który z zabytków wybrać – opowiada z pasją Przeglądowi Bałtyckiemu Sebastian Rudowicz.

Jesienią zeszłego roku Park Miniatur odwiedziło parędziesiąt tysięcy osób.

Jesienne wytchnienie w Wolińskim Parku Narodowym

Niewiele miejsc w Polsce łączy w sobie nadmorski klimat, atrakcyjne położenie na wyspie oraz bezpośrednią obecność parku narodowego. Takie właśnie są Międzyzdroje. To idealne miejsce zarówno dla osób, które chcą się zrelaksować i odpocząć od codziennych obowiązków, jak również dla tych, którzy chcą w sposób aktywny spędzać wolny czas, także na jesieni. Międzyzdroje są po prostu idealnym miejscem do uprawiania sportów. Szczególnie jesienią Międzyzdroje adresują swoją propozycję do aktywnie wypoczywających turystów indywidualnych, grup zorganizowanych m.in. klubów sportowych czy zawodowych drużyn szukających odpowiednich miejsc na zgrupowania i obozy kondycyjne – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu urzędniczka miejskiego ratusza odpowiedzialna za promocję i współpracę z zagranicą Anetta Czyżak.

Idąc do Zagrody Żubrów w Międzyzdrojach. Zdj. Tomasz Otocki

Idąc do Zagrody Żubrów w Międzyzdrojach. Zdj. Tomasz Otocki

Ci, którzy szukają jesiennego spokoju i odpoczynku w bliskości z naturą powinni skorzystać z z położenia Międzyzdrojów – otoczone są terenami Wolińskiego Parku Narodowego. – Poszukujących  ciszy i wytchnienia zapraszamy na szlaki Wolińskiego Parku Narodowego i liczne atrakcje przyrodnicze: punkty widokowe – Gosań, Zielonka z przepiękną panoramą na Deltę Wsteczną Świny, Zagroda Pokazowa Żubrów, muzeum,  jeziora – Turkusowe, Czajcze, przyrodnicze ścieżki edukacyjne. Na Górę Kawczą prowadzą najdłuższe na polskim Wybrzeżu schody, warto podjąć wysiłek wspinaczki po nich, widoki są imponujące. Niepowtarzalną okazję do przyjrzenia się podwodnemu światu zapewnia oceanarium położone przy promenadzie.  Zwiedzający mogą na własne oczy zobaczyć egzotyczne ryby i inne morskie organizmy, które zazwyczaj można obejrzeć jedynie w telewizji. W oceanarium podziwiać można prawdziwy festiwal ryb we wszystkich możliwych kolorach i rozmiarach – w tym ryby niebezpieczne, jak rekiny, płaszczki czy mureny – powiedziała w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Anetta Czyżak.

Lepiej niż w Kołobrzegu i Świnoujściu

W Międzyzdrojach od lat bywa konsul honorowy Litwy w Szczecinie Wiesław Wierzchoś. Kupił tam apartament. Ceni sobie Międzyzdroje ze względu na łatwość wjazdu i wyjazdu z takich aglomeracji jak Szczecin czy Berlin. – Do Świnoujścia mamy konieczność przeprawy promowej, co w sezonie czasami wiąże się z oczekiwaniem ponad godzinę, by dostać się do miasta i plaży, taka sama niedogodność istnieje podczas wyjazdu ze Szczecina do Kołobrzegu – dojazd tam jest uciążliwy z uwagi na dwukierunkową drogę krajową. W sezonie mamy wtedy częstsze  korki, a temperatura wody jest o kilka stopni niższa z uwagi na chłodny prąd morski – wylicza wady Kołobrzegu konsul Litwy, zachęcając do pobytu na wyspie Wolin. Plaża w Międzyzdrojach jest bardzo szeroka na całej długości miasta, czyli obojętnie z jakiego miejsca zakwaterowania mamy bliskość do morza. Miasto jest bardzo przyjazne, co roku na początku lipca mamy odsłonięcie dłoni w alei Gwiazd wybitnych aktorów czy ludzi ze świata  kultury. Czego nie posiadają Świnoujście i Kołobrzeg, to mają Międzyzdroje. Mam także na myśli Woliński Park Narodowy, dający specyficzny i wyjątkowy mikroklimat, z punktami widokowymi jak Kawcza Góra, z fantastycznymi klifami dochodzącymi do kilkudziesięciu metrów oraz z zagrodą dzikich zwierząt w sercu parku – powiedział konsul. Wolińskie orły i żubry to atrakcja zarówno latem, jak i na jesieni.

Plaża w Międzyzdrojach. Zdj. Tomasz Otocki

Plaża w Międzyzdrojach. Zdj. Tomasz Otocki

W Międzyzdrojach znajdują się także pomniki przyrody i drzewa pomnikowe takie jak na przykład buki króla Władysława IV, cisy Jadwiga i Jagiełło, dąb Bolko, Karczmarz czy Regalinda.

To czego nie mają Kołobrzeg i Świnoujście, to pole golfowe Amber Baltic w Kołczewie odległe od miasta o 12 kilometrów. Na stronie golfistów znajdujemy już kalendarz turniejów na jesień tego roku. 17 września odbędzie się Pilsner Urquell Trophy, zaś w pierwszych dniach października International Baltic Golf Cup oraz Warimpex Golf Cup. W połowie miesiąca czeka nas VI Turniej Klubowy – Finał Ligi Klubowej, zaś z okazji Święta Niepodległości 11 listopada – Turniej Dnia Niepodległości.

Dyrektor zarządzająca polem Małgorzata Marchelak w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim wylicza atrakcje sportowe, które czekają na przyjeżdżających do Międzyzdrojów tej i następnej jesieni. – Wycieczki rowerowe. Mamy szlaki rowerowe w Międzyzdrojach, które dalej prowadzą przez całą wyspę Wolin, a także przez prom, dalej na wyspę Uznam i do Niemiec. Warto wspomnieć o nordic walking szlakami pieszymi po Wolińskim Parku Narodowym, joggingu, tenisie. Międzyzdroje posiadają dwa korty tenisowe, z których jeden jest oświetlony, położone w parku przy molo – wymienia dyrektorka Amber Baltic. Oprócz tego Międzyzdroje dysponują Halą Sportową dla treningu obozów sportowych oraz miejskim stadionem. Tym, dla których nie wystarcza jesienny spacer morskim brzegiem, a na kąpiel o tej pomorze roku Bałtyk jest za zimny, Międzyzdroje oferują korzystanie z krytych basenów, centrów spa i wellness – a więc zabiegi, masaże – usytuowanych w hotelach i pensjonatach. Wypowiedź Małgorzaty Marchelak uzupełnia Anetta Czyżak z urzędu miejskiego. – Plus Międzyzdrojów to kompleksowa baza sportowa oraz dziesiątki kilometrów tras biegowych. Sprawiają one, że Międzyzdroje to ulubione miejsce sportowców i aktywnie wypoczywających turystów. Dostępna  infrastruktura sportowa obejmuje stadion lekkoatletyczny z nowoczesnym kompleksem sportowo-rekreacyjnym, pełnowymiarową halę sportową im. Andrzeja Grubby, dwa boiska wielofunkcyjne typu „Orlik”, korty tenisowe, kryte pływalnie zlokalizowane w hotelach. Dla pasjonatów sportów wodnych oddano do użytku port jachtowy w Wapnicy usytuowany na wschodnim brzegu jeziora Wicko Wielkie w północnej zatoce Zalewu Szczecińskiego. Park Linowy Bluszcz położony w pobliżu dworca PKP zaprasza wszystkich lubiących adrenalinę na przygotowane trasy dla najmłodszych i tych starszych. Na chodzenie po drzewach nigdy nie jest za późno – przypomina specjalistka ds. promocji i współpracy z zagranicą.

Jak twierdzi Małgorzata Marchelak jesienią do Amber Baltic Golf Club przyjeżdżają golfiści głównie ze Skandynawii, czyli grupy zorganizowane i turyści indywidualni, a także z pobliskich Niemiec. – Jest to ok. 1000-1200 osób. Golfiści z Polski przyjeżdżają w tym czasie głównie na turnieje golfowe organizowane przez Amber Baltic Golf Club – mówi dyrektor zarządzająca.

Zabytki Międzyzdrojów

Willowe Międzyzdroje. Zdj. Tomasz Otocki

Willowe Międzyzdroje. Zdj. Tomasz Otocki

Obiekty zabytkowe Międzyzdrojów to oprócz kościoła parafialnego św. Piotra Apostoła z połowy XIX wieku, kiedyś luterańskiego, obecnie katolickiego, to głównie wille położone w centrum miasta. Szczególnie pełna willowych zabytków – z wieżyczkami, hełmami, mansardami, ciekawymi balkonami i zdobieniami – jest ulica Bohaterów Warszawy. Willa Richter, Undine, Haus Randowa Meer, Sedina, Brick am Meer – te nieużywane już, ale wpisane do rejestru zabytków, nazwy przyjemnie brzmią dla ucha, bo nawiązują do okresu, w którym Międzyzdroje rozwijały się najszybciej, czyli przełomu ostatniego stulecia, na grubo przed tym, jak wywołane w XX wieku dwie wojny światowe zamieniły leniwe niemieckie Misdroy w polskie Międzyzdroje. Zabytkowe wille możemy jednak także napotkać przy ulicach Pomorskiej, Kopernika, Ludowej, Promenadzie Gwiazd czy Zdrojowej. Ma się wrażenie, że Międzyzdroje o wiele lepiej zadbały o swe poniemieckie willowe pozostałości niż pobliskie Świnoujście, w którym dużo co prawda już zrobiono, ale nadal dobrej ręki wymaga chociażby reprezentacyjna, położona niedaleko morza, ulica Żeromskiego.

Narodowy Instytut Dziedzictwa na swych stronach wylicza prawie 40 willi i pensjonatów z przełomu XIX i XX wieku, które zachowały się w Międzyzdrojach i do dziś są ich dumą. Piękne wille komponują się świetnie z jesienną nadmorską aurą. W niejednym zabytkowym pałacyku można się schronić przed październikowym wiatrem, zamawiając grzane wino lub piwo. A zabrana ze sobą dobra książka, na przykład o krajach bałtyckich, może być wspaniałym towarzyszem długim październikowo-listopadowych wieczorów.

Willowe Międzyzdroje. Zdj. Tomasz Otocki

Willowe Międzyzdroje. Zdj. Tomasz Otocki

Gdyby nie była stara, nie byłaby moja – śmieje się w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim właścicielka wilii „Cecylia” Elżbieta Trau. – Tutaj goście mogą poczuć, wśród starych mebli i obrazów, smak epoki wilhelmińskiej. Willa ma 110 lat, została kupiona przez obecnych właścicieli w 2004 roku. – Przebywała tu niedawno rodzina pierwotnych właścicieli z Hamburga, ucieszyli się, że willa jest w dobrych rękach – chwali się pani Elżbieta, od razu dodając, że warto przyjechać właśnie jesienią, bo upusty sięgają 50%. Mebli poniemieckich już nie ma, nowe zostały sprowadzone także z Niemiec, ale czuć tutaj flair epoki.

Miasto to nie tylko stare domy, to także oferta kulturalna. W Międzyzdrojach – w dawnym Domu Zdrojowym – działa Międzynarodowy Dom Kultury. Od 1965 roku odbywa się tutaj Międzynarodowy Festiwal Pieśni Chóralnej. Kiedyś, w czasach socjalizmu, za czasów współpracy Szczecin-Ryga, trafiały tu nawet zespoły z Łotwy Radzieckiej, co na pewno zainteresuje czytelników Przeglądu Bałtyckiego. W tym roku koncertował zespół z Tallinna.

Artur Duszyński z Międzynarodowego Domu Kultury opowiada Przeglądowi Bałtyckiemu o planach na jesień. – Szykujemy  się do dosyć dużej imprezy, która już po raz czternasty  odbędzie się w Międzyzdrojach. Jest to Spotkanie Artystyczne Seniorów, które będzie miało miejsce 23-25 września. Około 500 seniorów z całej Polski zaprezentuje swój region. Będziemy tańczyć Poloneza na 250 par przed molem w Międzyzdrojach, następnie jury będzie oceniać zespoły w ramach konkursu. To plany na wrzesień. Z kolei na początku października odbędzie się Zjazd Żołnierzy Armii Krajowej. W połowie listopada w Międzyzdrojach zawita z koncertem sama Edyta Geppert.

Międzyzdroje rozwijają się

Są w mieście jeszcze sprawy, o które warto zawalczyć. – Międzyzdroje ze względu na bardzo ścisłą zabudowę nie dysponują jeszcze wystarczająca siecią szlaków i ścieżek rowerowych. Na rowerzystów czeka nadmorski szlak rowerowy R10, wzdłuż wybrzeża, oraz lokalne ścieżki rowerowe. W ramach koncepcji ścieżek rowerowych województwa zachodniopomorskiego władze miasta planują wybudować ścieżki rowerowe na terenie gminy Międzyzdroje, co niewątpliwie wpłynie na atrakcyjność miejscowości i wydłużenie sezonu zasadniczego – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Anetta Czyżak.

Niezależnie od tych wszystkich planów, warto tu wpadać jesienią. Międzyzdroje to ciekawa oferta na weekend zarówno dla mieszkańców pobliskiego Szczecina, jak i na trochę dłużej – dla mieszkańców centralnej Polski czy wschodnich Niemiec. Przyroda Wolińskiego Parku Narodowego z zagrodą żubrów, piękne zabytkowe domy, knajpki oferujące europejską kuchnię, park miniatur czy sympatyczny Niemiec, który sprzedaje na misdroyskim molo środki do czyszczenia okularów, a którego spotkałem w Międzyzdrojach na początku czerwca. Może i on zostanie na trochę dłużej w tym pięknym kurorcie?

 

Wskazówki

Dojazd: pociągiem PKP z Warszawy do Szczecina, z przesiadką w Poznaniu, później autobusem z dworca autobusowego w Szczecinie. Podróż do Szczecina trwa ok. 5 godzin (nie licząc czasu oczekiwania w Poznaniu na kolejny pociąg), dojazd autobusem do Międzyzdrojów – około godziny. Do Międzyzdrojów można dojechać także bezpośrednio pociągiem, ale z przesiadkami. Autem jedzie się odpowiednio szybciej i wygodniej.

Zakwaterowanie: Ceny zróżnicowane w zależności od tego, czy mamy do czynienia z hotelem, pensjonatem czy kwaterą. Od 120 zł do 800 zł za nocleg od jednej osoby.

Komunikacja: Wejście na molo w Międzyzdrojach jest darmowe przez cały rok – inaczej niż w Sopocie. Od kwietnia aż do końca października z mola odpływają „Adler-Schiffe” do Świnoujścia i miast niemieckich na wyspie Uznam (linia Misdroy-Bansin-Heringsdorf-Ahlbeck). Do Świnoujścia, Szczecina i Wolina jeżdżą specjalne minibusy – średnio co godzinę.

Muzeum Figur Woskowych (ul. Bohaterów Warszawy 19) – na jesieni czynne od 10:00 do 16:00. Cena biletów: normalny – 15 zł, ulgowy – 12 zł, grupowy dla dzieci – 10 zł, grupowy dla dorosłych – 12 zł.

Bałtycki Park Miniatur (ul. Nowomyśliwska 98) – jesienią czynny od 10:00 do 17:00 (w październiku) lub od godz. 10:00 do 15:00 (w listopadzie). Bilet normalny – 18 zł, ulgowy – 15 zł, rodzinny – 45-60 zł. Specjalne oferty dla zorganizowanych grup.

Zagroda Pokazowa Żubrów usytuowana jest przy zielonym szlaku turystycznym – z centrum Międzyzdrojów jest do niej 1,5 km (30 minut pieszej wędrówki). Na jesieni zagroda czynna codziennie oprócz niedziel i poniedziałków w godz. 10:00-16:00. Bilet ulgowy 4,00 zł, bilet normalny 6,00 zł.

Muzeum Przyrodnicze Wolińskiego Parku Narodowego – w jesieni czynne od 09:00 do 15:00. Bilet ulgowy 4,00 zł, bilet normalny 6,00 zł.

Muzeum „Bunkier V3” w Międzyzdrojach-Zalesiu, czyli jedyna w Polsce ekspozycja tajnej broni niemieckiej z okresu III Rzeszy, czynne jest do 30 października w godz. 10:00 do 18:00. Po tym terminie zwiedzanie trzeba uzgadniać telefonicznie 601 624 355.

 

Zdjęcie tytułowe: Kutry na plaży w Międzyzdrojach. Zdj. Robert Stachnik / MorzePrzygody.eu

Polub nas na Facebooku!