Paavo Järvi. Krzewiciel muzyki klasycznej

-

Paavo Järvi (ur. 1962) jest znanym na świecie estońskim dyrygentem, zdobywcą Grammy, który dyrygował wieloma z najlepszych światowych orkiestr występujących na najważniejszych światowych scenach. Jego ojciec, Neeme Järvi, także jest światowej sławy kompozytorem. W sierpniu (2018 r. – przyp. Przegląd Bałtycki), Estońska Orkiestra Festiwalowa (Estonian Festival Orchestra), pod batutą Paavo Järviego, uczestniczyła w Londynie w najważniejszym wydarzeniu w dziedzinie muzyki klasycznej – BBC Proms.

Paavo Järvi. Zdj. Kaupo Kikkas / paavojarvi.com.

Rodzina Järvich, z wieloma uznanymi muzykami, którzy często występują razem, odgrywa główną rolę na estońskiej scenie muzycznej. Ojciec Paavo Järviego, Neeme Järvi studiował dyrygowanie orkiestrą w Petersburgu (wówczas Leningradzie) pod kuratelą słynnego Jewgienija Mrawinskiego i zdobył sławę w czasie Związku Sowieckiego. W 1980 roku, rodzina Järvich, ze względu na represyjne środowisko artystyczne w sowieckiej Estonii, przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych. Neeme Järvi stał się uznanym na świecie dyrygentem.  W Stanach Zjednoczonych, Paavo studiował w Los Angeles pod opieką słynnego Leonarda Bernsteina. Także on współcześnie stał się czołowym dyrygentem na świecie. Brat Paavo, Kristjan Järvi także jest uznanym dyrygentem.

Jaki wpływ na życie zawodowe muzyka ma przynależność ojca do światowej czołówki w swojej dziedzinie? Paavo Järvi mówi, że po pierwsze i najważniejsze ta sytuacja wyznacza cel, który samemu należy wypełniać treścią. „W końcu to, co się liczy to twój własny talent. To, że już jako mały chłopiec słuchałem w domu muzyki, byłem aktywny i towarzyszył mi ojciec… oczywiście, to pomaga. Ale pewnie nie dlatego, że uczyłem się dużo, chociaż tak było oczywiście, ale słuchanie muzyki i mówienie o tym szło w parze. Wyznaczyło to kierunek i oddanie. Wiele zależy od tego jak ciężko pracujesz i czasami po prostu musisz mieć szczęście” – mówi Paavo Järvi.

Paavo ciężko pracuje i ma też szczęście. Na początku lat 2000., przez dekadę pracował jako dyrektor muzyczny Orkiestry Symfonicznej w Cincinnati w Stanach Zjednoczonych. Przez ponad dziesięć lat, Paavo Järvi dyrygował szanowaną Orchestra de Paris we Francji. Jako główny dyrygent Frankfurckiej Radiowej Orkiestry Symfonicznej występował na całym świecie.

Obecnie, Paavo Järvi ma dwie orkiestry macierzyste, a od przyszłego roku będą trzy. „Zaczynam mój czwarty sezon w Tokio z NHK Orchestra, to fantastyczna orkiestra. Od czternastu lat jestem głównym dyrygentem Niemieckiej Filharmonii Kameralnej w Bremie (Deutsche Kammerphilharmonie Bremen), chociaż właściwie współpracuję z nimi już od dwudziestu lat. To orkiestra koncertowa. Od przyszłego roku będę także głównym dyrygentem Orkiestry Tonhalle w Zurychu (Tonhalle-Orchester Zürich)” – wyjaśnia Paavo. Jako dyrektor artystyczny Niemieckiej Filharmonii Kameralnej w Bremie wykonał on na całym świecie kompletny cykl symfonii Beethovena i teraz jest gotowy, by kontynuować z projektem przybliżającym muzykę Schumanna. Jest oczekiwanym goszczącym dyrygentem dla wielu orkiestr, włączając w to Filharmonię Berlińską, Filharmonię Monachijską i Londyńską Orkiestrę Filharmoniczną.

Rodzinny festiwal muzyczny w Pärnu

W 2013 roku razem z Parnawskim Festiwalem Muzycznym (Pärnu Music Festival) stworzona została Akademia Järvich (Järvi Academy). Letni Festiwal Järviego (Järvi Summer Festival) odbywał się wtedy już od dwóch lat. Pärnu od dawna jest ulubionym ośrodkiem letniskowym rodziny Järvich. Spokojny rytm i zamiłowanie do kultury w kurorcie sprawia, że jest idealną lokalizacją dla festiwalu muzycznego. Rodzina Järvich dobrze znała byłych najważniejszych rosyjskich muzyków i kompozytorów, na przykład Ojstrachów, kompozytora i pianistę Giennadija Rożdiestwienskiego, wiolonczelistę Mstisława Rostropowicza i innych. „Wszyscy odwiedzali nas w Pärnu” – mówi Paavo Järvi. „Nawet kompozytor Dmitrij Szostakowicz był u nas. Jest zdjęcie zrobione przez Gustava Ernesaksa, na którym jestem z Szostakowiczem. Miałem wtedy siedem lat” – przypomina sobie Paavo spotkanie z legendarnym kompozytorem. Dlatego, Pärnu było naturalnym wyborem, jeśli chodzi o wybór miejsca na festiwal muzyczny.

Cała rodzina Järvich, do której należy wielu czołowych muzyków estońskich, tak dyrygentów, jak i wykonawców, zawsze uważała edukację muzyczną młodych Estończyków za bardzo ważną. Celem Parnawskiego Festiwalu Muzycznego jest pomoc młodym muzykom spotkać najważniejszych muzyków z całego świata, uczyć się od nich i grać razem. Właśnie to Paavo Järvi uważa za kluczowe, jeśli chodzi o edukację muzyczną. Atmosfera całego festiwalu jest bardzo ważna: „Grana jest muzyka kameralna, która jest rzadkością dla większości muzyków orkiestrowych. Wieczorami przesiadują razem w kawiarniach, poznają się, rozmawiają, piją wino i cieszą się pięknymi letnimi nocami. Robią to, co kochają z całej swojej duszy – tworzą muzykę – ale jednocześnie środowisko jest nowe, nieco egzotyczne i wypełnione energią”. Koncerty Parnawskiego Festiwalu Muzycznego zawsze cieszą się popularnością i wyprzedają się szybko.

Akademia Järvich, nieodłączna część festiwalu, odbywa się w tym samym czasie co Parnawski Festiwal Muzyczny. Akademia Järvich lub kursy mistrzowskie, które są organizowane w Pärnu, mogą być podzielone na trzy części: kurs dyrygencki, który latem ubiegłego roku był nauczany przez Neeme i Paavo Järvich oraz Leonida Grina, a także kursy dla muzyków grających na instrumentach smyczkowych i dętych. Kursy dyrygenckie trwają dwa tygodnie, młodzi muzycy uczą się od uznanych muzyków i pedagogów z Estonii i zagranicy. Na przykład, ostatni kurs instrumentów smyczkowych był prowadzony przez znanego rosyjskiego skrzypka Wiktora Tretjakowa.

Estońska Orkiestra Festiwalowa edukuje młodych ludzi

Aby ułatwić bliższe kontakty pomiędzy młodymi estońskimi muzykami i ich kolegami za granicą, Paavo Järvi założył Estońską Orkiestrę Festiwalową (Estonian Festival Orchestra, EFO). „Jeśli zaprosisz orkiestrę z jakiegoś miejsca, by przyjechała i zagrała na naszym festiwalu, to nie daje wiele dla naszych młodych muzyków. Moim pomysłem było stworzenie orkiestry, która łączy najbardziej utalentowanych młodych Estończyków, ale siedzą oni obok naprawdę doświadczonych gwiazd. To swojego rodzaju kurs mistrzowski, którego nie można kupić za pieniądze. Już po jednej czy dwóch próbach, młodzi Estończycy poczuli, że, »ok, jeśli osoba obok mnie tak gra, ja też tak mogę«. To pomaga i inspiruje!” – wyjaśnia Paavo Järvi.

W sierpniu tego roku (2018 – przyp. Przegląd Bałtycki), Estońska Orkiestra Festiwalowa, dyrygowana przez Paavo Järviego, występowała na najbardziej znanym festiwalu muzyki klasycznej na świecie – BBC Proms. BBC Proms to letnia dwutygodniowa seria koncertów w Londynie, wydarzenie stworzone ponad sto lat temu, w ramach którego chcą występować najlepsze orkiestry na świecie.

„Wiem jak wiele wielkich orkiestr na świecie chce dostać się na BBC Proms i nie udaje im się to, a nagle udaje się to Estońskiej Orkiestrze Festiwalowej, która jest mało znana! Ale ludzie, którzy uczestniczą w festiwalu w Pärnu byli zafascynowani a niektórzy z nich to angielscy dziennikarze” – mówi Paavo Järvi. „To co także bardzo nam pomogło to niedawno wydany album EFO, który krytycy w Wielkiej Brytanii przyjęli bardzo pozytywnie” – kontynuuje Järvi. Fakt, że Republika Estonii świętuje setną rocznicę powstania w tym roku (artykuł oryginalnie ukazał się w 2018 r. – przyp. Przegląd Bałtycki) prawdopodobnie także pomogło orkiestrze uzyskać zaproszenie. Na BBC Proms, orkiestra wykonała III symfonię Arvo Pärta, V symfonię Jeana Sibeliusa i koncert fortepianowy Edwarda Griega.

Przeczytaj także:  Centrum Arvo Pärta - unikalne archiwum otoczone sosnowym lasem

Powrót winyli w muzyce klasycznej

Sukces Paavo Järviego jako dyrygenta orkiestry jest także warty odnotowania ze względu na to, że gusta muzyczne różnią się w zależności od kraju europejskiego. To co jest popularne w Anglii, nie musi być popularne w Niemczech lub Francji. Ale dyrygent Paavo Järvi jest uwielbiany wszędzie. Brytyjczycy lubią jego oddanie dla Jeana Sibeliusa, a Niemcy – jego skrupulatną pracę z symfoniami Beethovena.

Streaming muzyki i inne nowe technologie stworzyły wrażenie, że nie ma już sensu produkowanie płyt CD lub nagrań winylowych jak w dawnych czasach. „Współcześnie każdy mówi, że nie ma sensu produkować nagrań, że »nagrania są martwe«” – mówi Järvi. Ale jest konieczność produkowania nagrań, ponieważ orkiestry zawsze będą potrzebować, by dać coś namacalnego swoim sponsorom. Światowe dziennikarstwo muzyczne jest wielkim biznesem, a istotnym powodem przemawiającym za wydawaniem nagrań jest fakt, że uznani krytycy muzyczni, których słowa mają siłę w świecie muzyki klasycznej, nie piszą o streamingu. Podobnie jak w przypadku świata muzyki pop, gdzie płyty winylowe przeżywają swój comeback, także do świata muzyki klasycznej dotarł entuzjazm dla winyli. „Nawet symfonie Beethovena zostały wydane na serii winyli, która wyprzedała się w ciągu trzech dni” – mówi Järvi. Także ojciec Paavo Järviego, dyrygent Neeme Järvi nadal słucha muzyki z nagrań winylowych, ponieważ preferuje ich brzmienie.

Zaniepokojony przyszłością kultury

Chociaż świat muzyki klasycznej może wydawać się elitarny i dobrze funkcjonujący, światowe wydarzenia a zwłaszcza zmiany w kulturze mają wpływ na muzyków. Paavo Järvi powiedział w wywiadzie dla japońskiej stacji telewizyjnej NHK: „My, muzycy, musimy być także tymi, którzy promują ważne przesłanie sztuki i edukacji. Wartość sztuki, głębszą wartość tego, co ma do przekazania. To jest beznadziejna walka, którą mamy przegrać, ale jednocześnie walka, którą nadal musimy toczyć”.

Paavo Järvi martwi się, że nawet bardzo wyedukowani ludzie nie są już związani z kulturą tak, jak kiedyś. Ludzie czytają nowe książki, chodzą na wystawy i do teatru, ale ich kontakt z muzyką klasyczną pozostaje powierzchowny. „Jeśli spojrzymy na to z bardzo długiej perspektywy, przeznaczenie wskazuje, że polegniemy z naszymi działaniami. Nie dlatego, że jest to bardzo ekskluzywna dziedzina sztuki. Jeśli czytamy o postaciach historycznych, o królach i arystokratach, wiemy, że oni znali języki, muzykę, literaturę i poezję. Oni wszyscy tworzyli muzykę lub potrafili śpiewać, grać na pianinie, pisać poezję. Współcześnie doświadczamy paradoksu, kiedy nawet bardzo dobrze wyedukowani ludzie nie są wykształceni w dziedzinie kultury… co jest naprawdę dziwne, ponieważ zawsze nam mówiono, że edukacja jest ważna… ale kultura nie jest już nieodłączną częścią edukacji. Ludzie ze starszych pokoleń, na przykład naukowcy, zawsze mieli bliską relację z kulturą – z muzyką, sztuką, teatrem i operą. Już tak nie jest. Obecnie młodzi wyedukowani ludzi odwiedzają wystawy sztuki nowoczesnej, czytają nowe książki i pewnie chodzą nawet do teatru. Ale wszystko co się dzieje w dziedzinie muzyki klasycznej jest im całkowicie obce. Muzyka to obecnie bardziej pop, hip-hop lub rap. Muzyka klasyczna już nie ma takiego znaczenia dla społeczeństwa” – mówi Järvi.

Nie pomniejsza ona znaczenia muzyki popowej i rockowej. Jeśli show-biznes jest dobrze prowadzony, jest ona świetna. Ale jest przekonany, że kultura wysoka nie może funkcjonować na zasadach gospodarki rynkowej. Przez cały czas kultura wysoka potrzebowała zwolenników i patronów. „Kiedy rozmawiasz o tym z biznesmenami, mówią oni, że jeśli nie utrzymuje się to samo, to nie jest konieczne. Ale nigdy tak nie było w przypadku sztuki! Taką sztuką jest Guns N’ Roses. Ale to nie jest sztuka, to jest show-biznes. Nie mam nic przeciwko temu. Czy naprawdę wkrótce znajdziemy się w sytuacji, w której muzyka klasyczna nie będzie grana – bez Bacha, Beethovena, Mozarta, Brucknera lub Mahlera? To zmieniłoby nasz świat w znacznie uboższy!”.

Parnawski Festiwal Muzyczny i inne działania Paavo Järviego skupiają się na promocji muzyki klasycznej, na rozwijaniu jej. Żeby udowodnić, że w Estonii jest wielu młodych ludzi, którzy chcą i potrafią docenić to, co jest wartościowe.

 

Artykuł pierwotnie ukazał się w magazynie Life in Estonia (jesień 2018). Dziękujemy redakcji magazynu za zgodę na przedruk. Tłumaczenie z języka angielskiego Kazimierz Popławski.

Estoński dziennikarz i wykładowca. Był redaktorem naczelnym gazet Õhtuleht, Eesti Päevaleht oraz tygodnika Eesti Ekspress. Prowadzi audycję Keskpäevatund („Godzina południowa”) w Radiu Kuku. Jest goszczącym wykładowcą w Bałtyckim Instytucie Filmu, Mediów, Sztuki i Komunikacji Uniwersytetu Tallińskiego.

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj