150 lat tradycji – Estońskie Święto Pieśni i Tańca

-

Najważniejszą imprezą w tym roku w Estonii było XXVII Estońskie Święto Pieśni i XX Święto Tańca, które odbyło się na początku lipca w Tallinnie. Tegoroczna edycja miała wyjątkową, jubileuszową oprawę – w tym roku minęło dokładnie 150 lat od organizacji pierwszego festiwalu.

Święta pieśni i tańca organizowane są co pięć lat w Estonii i na Łotwie oraz co cztery lata na Litwie. W Estonii święto pieśni po raz pierwszy odbyło się w Dorpacie w 1869 roku, na Łotwie impreza ta po raz pierwszy została zorganizowana w 1873 roku w Rydze. Festiwale te były zainspirowane działalnością niemieckich i szwajcarskich stowarzyszeń chóralnych w latach 30. i 40. XIX wieku i rozpowszechniły się na terytoriach współczesnej Łotwy i Estonii za sprawą Niemców Bałtyckich. Na Litwę tradycja ta dotarła najpóźniej, święto pieśni po raz pierwszy zorganizowano w 1924 roku w Kownie – wiązało się to zarówno ze znacznie mniejszym wpływem kultury niemieckiej na terenie Litwy, jak i represjami, które dotknęły te tereny w XIX wieku. Organizowane w krajach bałtyckich święta pieśni i tańca należą obecnie do największych na świecie wydarzeń związanych z muzyką chóralną, a tradycja ta została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kultury UNESCO.

Przeczytaj także:  Przez trudy do gwiazd. Święto Pieśni i Tańca na Łotwie

Estonia posiada dziś jeden z największych zbiorów pieśni ludowych w Europie, a sam śpiew oraz związane z nim wydarzenia i tradycje są niezwykle ważne dla historii i tożsamości tego kraju – od nich zaczęło się przebudzenie narodowe i droga do niepodległości. Estończycy sami często podkreślają, że śpiew jest zakodowany w ich genach, a wspólne śpiewanie daje poczucie nie tylko wspólnoty i solidarności, ale także siły oraz dumy.

Z miłości do ojczyzny

Pierwsze święto pieśni zorganizowane przez Estończyków odbyło się w czerwcu 1869 roku w Dorpacie (obecnie Tartu). W trwającym trzy dni festiwalu udział wzięło ponad 800 śpiewaków, wówczas tylko mężczyzn. W niemieckojęzycznym repertuarze znalazły się nieliczne utwory w języku estońskim, ale dwie z wykonanych wówczas pieśni są dziś znane wszystkim Estończykom. Pierwszą z nich była „Mu isamaa, mu õnn ja rõõm” (pol. Moja rodzinna ziemia, moje szczęście i radość), do której słowa napisał Johann Voldemar Jannsen, jeden z ojców estońskiego przebudzenia narodowego – pieśń ta jest obecnie hymnem państwowym Estonii. Drugi z utworów to „Mu isamaa on minu arm” (pol. Moja ojczyzna jest moją miłością) – autorką słów do tej pieśni była córka Jannsena, poetka i twórczyni estońskiej sztuki dramatycznej Lydia Koidula. Utwór ten, w aranżacji muzycznej stworzonej w 1944 roku przez jednego z najbardziej znanych estońskich kompozytorów i dyrygentów Gustava Ernesaksa, stał się niezwykle popularny po II wojnie światowej i w czasach okupacji sowieckiej pełnił rolę nieoficjalnego hymnu Estonii. Johann Voldemar Jannsen był głównym inicjatorem tej historycznej imprezy, a w jej organizacji czynnie wspomagała go córka. Przybyli wówczas do Dorpatu Estończycy odkryli w śpiewie wartość własnego języka i dziedzictwa kulturowego oraz zaczęli uświadamiać sobie, że tworzą odrębny naród. Festiwal ten uznaje się za pierwszą manifestację estońskiej tożsamości – to, co rozpoczęło się 150 lat temu w Dorpacie, doprowadziło do powstania niepodległej Estonii.

Kolejny festiwal odbył się dziesięć lat później także w Dorpacie, a w 1880 roku impreza ta po raz pierwszy zawitała do ówczesnego Rewala, obecnie Tallinna, gdzie odbywa się na stałe od 1896 roku. Pierwsze święto pieśni w niepodległej Estonii odbyło się w 1923 roku – specjalnie na tę okazję przygotowano scenę, która była w stanie pomieścić około 12 000 chórzystów. Wówczas zdecydowano także o organizacji imprezy co pięć lat, a podczas jednego z koncertów wykonano pierwsze zdjęcie lotnicze oraz krótki materiał filmowy dokumentujący wydarzenie. W 1928 roku święto pieśni odbyło się na nowej scenie, tym razem mogącej pomieścić aż 15 000 chórzystów – została ona wzniesiona w miejscu, w którym festiwale odbywają się do dziś. Podczas imprezy w 1933 roku po raz pierwszy wystąpiły chóry wyłącznie żeńskie, a sam festiwal był także pierwszy raz transmitowany przez estońskie radio.

W 1934 roku w Tallinnie miało miejsce wydarzenie, które uznawane jest za pierwsze święto tańca – podczas I Igrzysk Estońskich odbyły się występy gimnastyków, w których wzięły udział grupy taneczne z całej Estonii. Ubrani w stroje ludowe tancerze wystąpili przy akompaniamencie chórów.

Pierwsze powojenne święto pieśni odbyło się w 1947 roku – mimo utraty niepodległości przez Estonię i zakazania śpiewania hymnu państwowego, repertuar imprezy pozostał w znacznej mierze tradycyjny. Wówczas wprowadzono także tradycję organizowania dwóch koncertów – po jednym w sobotę i w niedzielę.

W 1950 roku wprowadzono nową numerację festiwalu – imprezę organizowano dla uczczenia okrągłych rocznic powstania Estońskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W repertuarze zaczęły pojawiać się pieśni w języku rosyjskim, z których wiele miało propagandowy wydźwięk, obowiązkowo śpiewano także hymn Związku Sowieckiego, a w koncertach udział zaczęły brać chóry z innych części ZSSR. W 1960 roku z programu oficjalnie usunięta została ukochana pieśń Estończyków „Mu isamaa on minu arm”, jednak chórzyści zaśpiewali ją spontanicznie po zakończeniu głównego koncertu pod batutą legendarnego Gustava Ernesaksa. Pieśń ta zyskała status nieoficjalnego hymnu Estonii i do dziś jest śpiewana przez wszystkich uczestników festiwalu na jego zakończenie. Święto pieśni zorganizowane w 1960 roku było także pierwszym w całości transmitowanym przez telewizję.

W 1969 roku wyjątkowo złamano zasadę organizowania imprezy co pięć lat, aby uczcić stulecie festiwalu. Wówczas także po raz pierwszy zorganizowano sztafetę z tzw. „świętym ogniem”, który przebył drogę z Tartu, miejsca narodzin tradycji święta pieśni, do Tallinna. Dla uczczenia tej wyjątkowej rocznicy, na terenach festiwalowych w pobliżu głównej sceny postawiono skromny pomnik upamiętniający to wydarzenie. W programie jubileuszowego festiwalu znalazło się więcej estońskich pieśni niż w ciągu kilku ostatnich edycji, a pieśń „Koit” (pol. Świt), skomponowana przez Mikhela Lüdiga do słów Friedricha Kuhlbarsa, zyskała status oficjalnej pieśni otwierającej główny koncert. W 1980 roku władze radzieckie włączyły festiwal do programu kulturalnego Igrzysk Olimpijskich w Moskwie – zmagania żeglarskie odbyły wówczas nie w stolicy ZSRR, a u ujścia rzeki Pirity w Tallinnie.

O tradycji święta pieśni i tańca nie zapomniała także estońska diaspora, rozproszona w wielu krajach Zachodu – pierwsze wydarzenie nawiązujące do tej tradycji zorganizowano już w 1946 roku w Niemczech. W późniejszych latach estońska diaspora osiedlała się głównie w Ameryce Północnej i tam też odbywało się najwięcej wydarzeń związanych z muzyką chóralną oraz tańcami ludowymi – w 1972 roku w Toronto odbyło się pierwsze ESTO, czyli Międzynarodowy Festiwal Kultury Estońskiej, podczas którego odbyły się także koncerty chórów oraz występy taneczne.

Końcówka lat 80. XX wieku upłynęła w krajach bałtyckich pod znakiem „śpiewającej rewolucji”, podczas której Estończycy, Litwini i Łotysze w pokojowy sposób walczyli o odzyskanie niepodległości, a sam festiwal zorganizowany w 1990 roku w Tallinnie miał silny polityczny wydźwięk. Pierwsze święto pieśni i tańca po upadku ZSRR odbyło się w 1994 roku – przed tym festiwalem powrócono do tradycji sztafety z tzw. „świętym ogniem”, która stała się nieodłączną częścią imprezy. Po przemierzeniu drogi z Tartu do Tallinna zapalane są wszystkie znicze znajdujące się na obiektach festiwalowych w Tallinnie, a ogień gaśnie wraz z ostatnim akordem pieśni „Mu isamaa on minu arm”. W 1994 roku w imprezie po raz pierwszy licznie wzięła udział także estońska diaspora.

Święta pieśni i tańca wciąż pełnią ważną rolę w życiu publicznym w Estonii. W 2013 roku przeprowadzono badania dotyczące udziału społeczeństwa w tym wydarzeniu – okazało się, że połowa Estończyków w wieku od 19 do 90 lat przynajmniej raz w życiu wzięła w nim udział.

Huczny jubileusz

Motto tegorocznego, jubileuszowego święta pieśni i tańca, „Minu arm” (pol. Moja miłość), to słowa zaczerpnięte z jednej najpopularniejszych estońskich pieśni autorstwa Lydii Koiduli. Poza głównymi koncertami, w ramach trwającego cztery dni festiwalu, w stolicy Estonii odbyły się także trzy pokazy taneczne na stadionie Kaleva oraz koncert muzyki ludowej na Placu Wolności. Ponadto, w dni otwarcia festiwalu w tallińskim kościele metodystycznym odbył się koncert, podczas którego ulubione pieśni Estończyków zagrane zostały na kannelach – jest to tradycyjny ludowy instrument strunowy, popularny szczególnie w krajach bałtyckich i Finlandii. Festiwalowi towarzyszyły również wystawy przedstawiające jego historię, które zorganizowano w Estońskim Muzeum Muzyki i Teatru oraz na Placu Wolności w Tallinnie. Dyrektorem artystycznym tegorocznego święta pieśni był Peeter Perens, dyrygent Męskiego Chóru Akademickiego Uniwersytetu Technicznego w Tallinnie, natomiast głównym choreografem święta tańca była Vaike Rajaste.

Głównym celem tegorocznego święta tańca było opowiedzenie historii kraju poprzez taniec. Zaprezentowano zarówno tańce znane z wcześniejszych edycji, jak i nowe układy przygotowane specjalnie na tę okazję. Figury tworzone przez tancerzy w rytm muzyki miały konkretne znaczenie i symbolizowały m.in. ruch słońca, lot ptaków czy morskie fale. Występy taneczne tradycyjnie zakończył taniec o nazwie „Tuljak”, który wykonują wspólnie wszyscy tancerze. Taniec ten nawiązuje do tradycji weselnych i jest w programie święta tańca od samego początku. Podczas wykonywania tego tańca, w trakcie ostatniego pokazu na stadionie Kaleva, nie zabrakło także romantycznych chwil – jeden z członków grupy Kuljus z Uniwersytetu Technicznego w Tallinnie poprosił o rękę swoją partnerkę, która z radością przyjęła oświadczyny.

Sobotni koncert otwarcia tradycyjnie rozpoczął się od zapalenia znicza oraz odśpiewania pieśni „Koit” oraz hymnu państwowego. Następnie głos zabrała prezydent Kersti Kaljulaid, która w krótkim przemówieniu podkreśliła, że śpiew daje Estończykom radość i odwagę oraz sprawia, że czują się wolni. Prezydent nie ograniczyła się jednak do krótkiej przemowy – wzięła także udział w niedzielnej paradzie oraz obydwu koncertach wraz z chórem korporacji akademickiej Filiae Patriae z Uniwersytetu w Tartu, którego jest członkinią. Koncert otwarcia zatytułowano „Õpetajale” (pol. Nauczycielom) – był on zadedykowany osobom zaangażowanym w edukację muzyczną w Estonii, ponieważ bez nich festiwal nie mógłby istnieć. Z tego też powodu w repertuarze pojawił się ukłon w stronę sąsiadów – pod batutą Łotysza Kasparsa Putniņša chóry odśpiewały łotewską pieśń „Rīga dimd” (pol. Ryga dudni) autorstwa Jānisa Cimze. Estońska edukacja muzyczna swoje początki miała w drugiej połowie XIX wieku właśnie na terenie Łotwy – w seminariach nauczycielskich w Wolmarze (obecnie Valmiera) oraz Walce (obecnie Valka), prowadzonych przez Jānisa Cimze, kształcili się pierwsi estońscy kompozytorzy oraz dyrygenci. Tego dnia w repertuarze nie zabrakło także utworów klasycznych, rozbrzmiała m.in. muzyka Mikołaja Rimskiego-Korsakowa pod batutą słynnego Neeme Järviego czy kompozycji przygotowanych specjalnie na tę imprezę – zarówno zupełnie nowych propozycji, jak i nowych aranżacji znanych utworów.

 

Koncert zamykający święto pieśni zatytułowany był, tak jak cała impreza, „Minu arm”, a w repertuarze pojawiły się tylko estońskie utwory. Tak jak w sobotę, nie zabrakło tradycyjnych pieśni ludowych śpiewanych a cappella, jak i kompozycji przygotowanych specjalnie na to wydarzenie. Ostatniej części koncertu wszyscy wysłuchali na stojąco, często śpiewając wraz z chórem i jednocześnie machając trzymanymi w dłoniach flagami Estonii. Po odśpiewaniu „Mu isamaa on minu arm” pod batutą Oleva Oji, zarówno chórzyści, jak i zgromadzeni licznie słuchacze, jeszcze długo nie opuszczali okolic sceny i śpiewali spontanicznie ulubione pieśni.

Święto rekordów

Tak jak podczas poprzednich edycji, również w tym roku w festiwalu licznie wzięły udział chóry oraz zespoły taneczne z zagranicy – dominowały tradycyjnie grupy reprezentujące estońską diasporę, ale nie zabrakło też takich, które postanowiły wziąć udział w festiwalu ze względu na fascynację lokalną kulturą. Najwięcej grup przybyło z Kanady, USA, Australii oraz Niemiec, Szwecji i Finlandii, jednak największą sensację wśród zagranicznych gości wzbudził chór Wakayama Children’s Choir z Japonii. W tegorocznym święcie pieśni po raz pierwszy w historii udział wziął także chór reprezentujący społeczność LGBT – chór Vikerlased jest pierwszym i póki co jedynym tego typu chórem w Estonii.

Według danych podanych przez organizatorów, w kulminacyjnych momentach obydwu koncertów na scenie śpiewało niemal 35 000 chórzystów. Ponadto, w sobotę pod sceną zebrała się podobna liczba słuchaczy, a w niedzielę ich liczba przekroczyła 60 000. Niedzielny koncert poprzedziła uroczysta parada, która wiodła z tallińskiego Placu Wolności pod scenę festiwalową, a udział w niej wzięło niemal 47 000 uczestników imprezy. Ponad pół miliona widzów obejrzało transmisję z koncertu zamknięcia w telewizji, a tysiące osób słuchały relacji w radiu lub oglądały występy online. Ze względu na ogromne zainteresowanie niedzielnym koncertem, w dwóch miejscach w Tallinnie, a także w innych estońskich miastach, był on transmitowany na telebimach. Najmłodszym uczestnikiem tegorocznego festiwalu była 5-letnia Emma z chóru Musamari Koorikool z Tallinna, a najstarszym 90-letni Aino z New York Estonian Choir ze Stanów Zjednoczonych.

Ekofestiwal

W tym roku organizatorzy festiwalu przywiązywali szczególną wagę do kwestii ekologicznych i tam, gdzie było to możliwe, starano sie wykorzystać materiały odnawialne oraz ograniczyć zużycie plastiku. Partner cateringowy wydarzenia, firma Põltsamaa, zapewniła dla uczestników 180 000 porcji zupy, którą wydawano w biodegradowalnych naczyniach do których dołączono biodegradowalne sztućce. Zupy zostały przygotowane wyłącznie z warzyw i mięsa dostarczonych przez krajowych producentów – podkreślano, że dzięki wykorzystaniu lokalnych produktów i rezygnacji z importu ograniczono wpływ transportu na środowisko. Ponieważ z roku na rok w Estonii przybywa wegetarian oraz wegan, w tym roku w ofercie pojawiły się również zupy przygotowane bez użycia produktów pochodzenia zwierzęcego. Podczas tegorocznego festiwalu postanowiono także zrezygnować z wody butelkowanej – wszyscy uczestnicy święta pieśni otrzymali plastikowe bidony wielokrotnego użytku, które można było napełnić w specjalnych punktach poboru wody, zorganizowanych przy obiektach festiwalowych. Również oficjalne lody festiwalowe, wyprodukowane i dostarczone przez firmę Premia, zostały w tym roku przygotowane w mniejszych porcjach i zapakowane w papierowe, a nie foliowe opakowania. O ekologii pamiętali także producenci oficjalnych gadżetów i pamiątek, np. festiwalowe smycze, które otrzymali wszyscy uczestnicy święta pieśni oraz przedstawiciele mediów, zostały wyprodukowane z organicznego włókna bambusowego, a zdobiący je nadruk wykonano przy użyciu przyjaznych środowisku tuszy na bazie wody.

Sonia Gabryszewska
Sonia Gabryszewska
Absolwentka bałtystyki na Uniwersytecie Warszawskim oraz studentka uniwersytetów w Wilnie, Kłajpedzie i Rydze. Interesuje się historią i kulturą krajów bałtyckich. W wolnych chwilach pływa, biega, jeździ na rowerze lub nartach oraz podróżuje po Europie i fotografuje. Torunianka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here