Bałtycki symbolizm – magia codzienności

-

Od 25 lipca do 11 października w Narodowej Galerii Sztuki (NDG) w Wilnie odbywa się wystawa „Dzikie dusze. Sztuka symboliczna krajów bałtyckich”. Kurator wystawy dokonał, można by rzec, odkrycia fenomenu bałtyckiego symbolizmu, korygując i uściślając tym samym historię sztuki krajów bałtyckich.

Kurator wystawy Rodolphe Rapetti jest dyrektorem paryskiego „Musée Henner” i autorem licznych tekstów poświęconych sztuce XIX wieku. Po trwających ponad 10 lat badaniach Rapetti opublikował obszerne studium na temat europejskiej sztuki symbolistycznej końca XIX wieku. Nie powinno dziwić, że to właśnie temu badaczowi, zgłębiającemu zagadnienie symbolizmu, udało się połączyć w jedno poszczególne przejawy sztuki symbolistycznej, dostrzec w nich pewne tendencje i nadać im wspólną nazwę – sztuki symbolicznej krajów bałtyckich.

Ustalenie, czy rzeczywiście właśnie ten kurator jako pierwszy retrospektywnie nadał nazwę temu zjawisku, wymagałoby oddzielnych badań. Można jednak śmiało stwierdzić, że zorganizowana przez niego wystawa, która spotkała się z dużym zainteresowaniem, dostarcza szerokiej publiczności nową kategorię myślenia o ówczesnej sztuce.

Z drugiej strony, można na tę wystawę patrzeć również po prostu jak na kolekcję sztuki krajów bałtyckich, odnajdując na niej pewne paralele między dziełami sztuki litewskiej, łotewskiej i estońskiej, zawierającymi w sobie cechy charakterystyczne dla symbolizmu. Ponieważ jednak wystawa skonstruowana jest zgodnie z podziałem tematycznym, a nie na poszczególne kraje, powstaje wrażenie, że proponuje się nam spojrzenie na sztukę symboliczną krajów bałtyckich jak na wspólną całość.

Jak zauważono w opisie wystawy, chociaż w Europie symbolizm rozwinął się w ostatniej dekadzie XIX wieku i przed wybuchem I wojny światowej przeżywał już swój schyłek, to w krajach bałtyckich objawił się on później i inaczej – był niejednorodny. Nie wszyscy autorzy, których prace zostały wyeksponowane na wystawie, nazywali siebie symbolistami, jednak pewne cechy charakterystyczne ich dzieł świadczą o ich bliskości – niekonieczne świadomej – do tego nurtu artystycznego.

Wystawa była po raz pierwszy prezentowana w 2018 roku w Musée d’Orsay w Paryżu. Wówczas wystawiono 167 dzieł sztuki, a w NDG możemy zobaczyć jej mniejszą wersję. Na wystawie przedstawionych zostało dziesięciu twórców litewskich, piętnastu łotewskich i jedenastu estońskich.

Gytis Norvilas, Literatūra ir menas

Pod koniec XIX i na początku XX wieku dzisiejsze kraje bałtyckie, wchodzące wówczas w skład Imperium Rosyjskiego, były udręczone konfliktem między reżimem carskim a ówczesną elitą niemiecko-bałtycką, przeżywały represje i rusyfikację. O specyfice symbolizmu w krajach bałtyckich w największym stopniu zdecydował towarzyszący mu powiew narodowego romantyzmu. Okupacja, dążenie do wolności i tworzenie się narodowej tożsamości formowały obraz bałtyckiego symbolizmu. Mitologiczne odniesienia i krajobrazy ojczystych stron niosły w sobie ładunek polityczny, a na portretach nierzadko ślad zostawiały trudne doświadczenia, determinowane historycznymi okolicznościami.

Kraje bałtyckie więcej wpływów sztuki symbolicznej doświadczyły z krajów skandynawskich i Niemiec niż z Francji. Można przypuszczać, że zdecydowały o tym niewielka znajomość języka francuskiego i przyczyny ekonomiczne, ograniczające możliwość podróżowania do tego kraju. Wielu artystów studiowało za granicą i na wielu z nich wpływali artyści rosyjscy („Mir iskusstwa”, Nikołaj Roerich), niemieccy (Arnold Böcklin) i skandynawscy (Edvard Munch).

Ci artyści, którym udało się dotrzeć do Paryża, ówczesnej artystycznej stolicy świata i miejsca narodzin symbolizmu, zapoznawali się z najnowszymi kierunkami sztuki zachodniej i takimi jej przedstawicielami jak August Rodin, Paul Gauguin czy James A. M. Whistler.

Najważniejszym spośród litewskich symbolistów był – być może najbardziej znany litewski artysta w ogóle – Mikalojus Konstantinas Čiurlionis. Dlatego w świadomości Litwinów symbolizm łączy się z tematami kosmicznymi, które litewski geniusz tak bardzo sobie upodobał. U Łotyszy brak jest raczej łatwo dostrzegalnych symbolicznych tendencji tematycznych. U symbolistów estońskich bez wątpienia dominującym tematem stały się wątki i postacie z eposu „Kalevala”.

Zaufajmy jednak zaproponowanemu przez kuratora ujęciu sztuki symbolicznej krajów bałtyckich i przyjrzyjmy się trzem kluczowym tematom obecnym u bałtyckich autorów: legendom i mitom, duszy oraz naturze. Są to dominujące motywy, a jednocześnie źródła inspiracji, które pobudzały wyobraźnię twórców i pozwalały przekazywać za pomocą dzieła sztuki polityczne czy narodowe przesłanie, albo odwrotnie – uciekać od ponurej rzeczywistości w świat magii.

Prezydent Litwy Gitanas Nausėda na otwarciu wystawy. Zdj. Kultūros ministerija.

Wystawa skonstruowana jest jako swego rodzaju podróż, odyseja przez różnorodność bałtyckiego surrealizmu. Najpierw wkraczamy w krąg legend i mitów. Wita nas tam dzieło jednego z najbardziej wyrazistych artystów, pedagogów i organizatorów życia artystycznego ziemi wileńskiej końca XIX i początku XX wieku – Ferdynanda Ruszczyca. Wykorzystane w tym dziele „wyobrażenie miotanego falami okrętu jest niczym opowieść o Ojczyźnie, która przezwycięża fatalne historyczne wyzwania, chociaż urok obrazu kryje się przede wszystkim w jego fantastycznej naturze” – jak napisano w katalogu wystawy.

Dzieło rzeczywiście jest wyjątkowe. Większą jego część zajmują burzliwe fale morskie, a maszt okrętu wręcz nie mieści się na obrazie. Łamiąc reguły kompozycyjne autor wzmocnił jeszcze bardziej wrażenie bajkowości. Obraz zatytułował „Nec Mergitur”, co w tłumaczeniu z łaciny znaczy „Nie tonie”. Światło, cienie, odbicia, przepych okrętu i rozświetlony ciałami niebieskimi firmament przyciągają wzrok. Ruszczyc pogodził zasady artystyczne realizmu z ideami neoromantyzmu i symbolizmu, które go fascynowały.

Obok dzieła umieszczono cytat z polskiego dramaturga, prozaiki i krytyka literackiego Tadeusza Rittnera: „Na rozhukanem morzu – zwycięski okręt. Burza jak bajka; otwierają się po prostu wodne kratery i przepaście. Ale fantastyczny okręt płynie jak tryumfator, a ku jego chwale iskrzy się woda fosforycznym blaskiem”.

Jak słusznie zauważono w katalogu, w sztuce tego okresu praktycznie nie ma dzieł opartych na mitologii antycznej. Znaczenia nabiera natomiast dziedzictwo piśmiennictwa ludowego i przekazu ustnego. Dzieła estońskie różnią się między sobą interpretacjami motywu wędrówki wspomnianego już Kaleva. Na innych obrazach nie brakuje także scen wielkich wędrówek, często przedstawiane są też bitwy i walka. Strzelec napinający łuk, pędzący na wojnę jeździec, bitwa. Zobrazowane są nie konkretne wydarzenia historyczne czy ich uczestnicy, ale abstrakcyjne wyobrażenia, mające pobudzić bojowego ducha narodu.

Gytis Norvilas, Literatūra ir menas

Waleczność narodu pobudzana jest nie tylko wyobrażeniami zwycięskich bitew, ale także akcentowaniem zwycięstw kulturowych. Tak oto np. litewski malarz, kolekcjoner i działacz społeczny Antanas Žmuidzinavičius maluje grób pisarza, dziennikarza, reżysera i co najważniejsze – propagatora litewskości Povilasa Višinskasa.

Povilas Višinskas zbierał materiały folklorystyczne i etnograficzne, a po śmierci Vincasa Kudirki przejął po nim redagowanie kilku czasopism. Uważa się, że to dzięki niemu w literaturze litewskiej pojawiła się Žemaitė (właśc. Julija Beniuševičiūtė-Žymantienė, pisarka litewska – przyp. red.), a twórczości literackiej uczyły się Šatrijos Ragana (właśc. Marija Pečkauskaitė, pisarka litewska – przyp. red.) i Lazdynų Pelėda (właśc. Sofija Ivanauskaitė-Pšibiliauskienė i Marija Ivanauskaitė-Lastauskienė, siostry i pisarki litewskie, tworzące wspólnie – przyp. red.). Sam Antanas Žmuidzinavičius kolekcjonował sztukę ludową, zbierał materiały dokumentalne o sztuce litewskiej, był jednym z organizatorów Pierwszej Wystawy Sztuki Litewskiej.

Na obrazie Stanisława Jarockiego namalowane zostały kapliczki słupowe. Dzieło, na którym przedstawione zostały święte figurki i krzyże, kryjące się pod zdobionymi ludowymi ornamentami daszkami, niewątpliwie podnosiło narodowego ducha i zachęcało do zainteresowania się ludowym dziedzictwem. Samemu obrazowi także nadano uroczystą nazwę – „Żmudź Święta”.

Stanisław Jarocki, “Żmudź Święta”

Część autorów zwraca się ku miastu jako kolebce kultury, przykładami są „Zaczarowane miasto” Petrasa Kalpokasa czy „Zamek cudów” Rūdolfsa Pērle. Mityczny nastrój wzbudzają też pejzaże górskie (Rūdolfs Pērle, Emīlija Gruzīte, Mikalojus Konstantinas Čiurlionis). Čiurlionis tworzy z kolei własny mit – „Bajkę królewską”. To jedno z jego najsłynniejszych dzieł, reprodukowane na różnego rodzaju pamiątkach, lubiane również przez cudzoziemców.

Wyjaśnienie Čiurlionisa opowiedziane zostaje przez Antanasa Žmuidzinavičiusa: „Byli sobie dwaj królowie, którzy udali się na spacer do lasu. Las ten był bardzo duży i sami królowie byli niczym olbrzymy. Spacerując po lesie, znaleźli mały świecący przedmiot. Podnieśli go, nie pojmując, co widzą w środku. A tam była ukryta dobrze nam znana litewska wieś”.

Gytis Norvilas, Literatūra ir menas

Tematem przewodnim drugiego segmentu wystawy jest dusza. Wita nas cytat z Konrada Mägiego, który porównując rozum i duszę stwierdza: „Dla rozumu zrozumiałe jest, że dwa razy dwa to cztery, ale dla duszy może to być i milion, bo nie odczuwa ona wymiarów czasu i przestrzeni. Dla duszy rzeczy mają charakter nierzeczywisty, bezgraniczny i ponadczasowy”.

Jak zostało podkreślone w katalogu, na przełomie XIX i XX wieku sztuce krajów bałtyckich towarzyszyły tematy śmierci, choroby i wynikającego z wrażliwości szaleństwa. Portrety wyrażają rozczarowanie i egzystencjalny niepokój. Jest to wywołane nie tylko ciężkimi okolicznościami historycznymi, ale także osiągnięciami naukowymi – narodzinami psychoanalizy.

Sędziwego pustelnika niczym zwiastun nieszczęścia obserwuje kruk. Przedstawiony na obrazie ukrzyżowany Chrystus symbolizuje niezasłużone cierpienie i okrucieństwo tłumu. Autor tych motywów Teodors Ūders stwierdza: „Chciałem sprawdzić swoje siły i stworzyć coś prawdziwie symbolistycznego. Społeczeństwo, zdaje mi się, jest teraz do tego nurtu dobrze przygotowane”.

Śmierć niemowlęcia, głód, dręczące koszmary – niektórzy z autorów wyraziście obrazują momenty nieszczęścia. W innych pracach minorowe akordy ujawniają się jedynie w drobnych detalach, najczęściej poprzez oczy, nazywane zwierciadłami duszy. Z namalowanego przez Johanna Waltera portretu patrzy na widza niedziecięco poważnym spojrzeniem młoda chłopka.

U Kristjana Rauda rodzina zatrzymuje się w długiej drodze, a dym z ogniska przybiera kształt krzyża, będącego odbiciem niesionego przez ich dusze jarzma. Malarstwo Oskara Kallisa jest przeniknięte manierą munchowską – sylwetki ludzi przypominają roztapiające się figurki woskowe. Taniec, letnie słońce – tytuły i motywy są zwodniczo figlarne, podczas gdy kolory i sama plastyka tworzy posępną atmosferę i nastrój tymczasowości. Koloru jako nośnika uczuć używał też Antanas Žmuidzinavičius, utrapienie u niego jest wyraziście czerwone, szarpiące niczym gałęzie drzew.

Jednak drgania duszy wyrażane były nie tylko poprzez portret i kompozycje figuratywne. W ujęciu Ferdynanda Ruszczyca pejzaż architektoniczny na obrazie „Przeszłość” – pałac – staje się symbolem przeszłości narodu. Obraz podkreśla znaczenie historycznego i kulturowego dziedzictwa narodowego, a jednocześnie pełen jest melancholijnego nastroju.

Ferdynand Ruszczyc, “Przeszłość”

Čiurlionis swoją drogę życiową wyraził poprzez tryptyk. Jego droga jest krucha i górzysta, tonąca we mgle niewiedzy, a zarazem rozświetlona gwiazdami, wskazującymi kierunek. A co najważniejsze, co podkreśla towarzyszący obrazowi cytat z samego artysty, droga Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa jest drogą duchową, wzniosłą i oderwaną od codzienności: „Patrz, pośród śniegowych koron gór, strzelistych gór, sięgających nieba prawie, stoi człowiek. U stóp jego chmura przykryła ziemię całą; tam w dole dzieją się ziemskie dzieje, zamęt, zgiełk, bełkot, lecz chmura wszystko przykryła. Cisza”.

Gytis Norvilas, Literatūra ir menas

Trzecim segmentem wystawy są dotknięte magią symbolizmu pejzaże natury. Konrad Mägi wprowadza nas w pełen cudów świat przyrody za pomocą klimatycznych dekoratywnych pejzaży norweskich. Na Nikolaia Triika, jak zauważono w katalogu, wpłynęła z kolei stylistyka van Gogha. Pēteris Krastiņš maluje pastelami ożywioną niemal naturę i stwierdza, że stworzona ze snów i baśni niesłyszalna muzyka wciąga go w ciemną jak noc puszczę.

W pamięć zapada portretujący jesienny wiatr pejzaż Ferdynanda Ruszczyca. A tak o cudownym, skrzącym się zimowym pejzażu Vilhelmsa Purvītisa i jego odbijającym się w wodzie wiosennym lesie pisze jego kolega Jūlijs Madernieks: „To, co przed nami, nie jest po prostu zwykłym pejzażem, ale nadzwyczajną symfonią z innego świata”.

Widzimy też tutaj najbardziej zbliżone do realizmu dzieło Čiurlionisa – krajobraz doliny rajgrodzkiej. Jednak w tej części – poświęconej naturze – znajdujemy nie tylko pejzaże. W serii czterech prac Čiurlionisa, zatytułowanej „Sonata słoneczna”, czerwone lilie ustawiają się w szereg, wyspa staje się słońcem. Na wzgórzach śpią królowie, spowici pajęczyną – czy chodzi tu o pogrążony we śnie naród? Oskar Kallis za pomocą sylwetek ludzkich wyraża metaforę pocałunku słońca. Na innym obrazie tytułuje słońce maestro, podkreślając jego twórczą siłę, jego zdolność, by w jednej chwili zmienić nastrój i atmosferę sceny.

Jak widać, wiele prac można przypisać nie do jednej, ale czasem nawet do wszystkich trzech kategorii. Być może niektóre z prac mogą z naszego punktu widzenia nie pasować do żadnego z wyróżnionych tematów. W każdym razie w tych czasach postmodernistycznego chaosu (który, oczywiście, nie jest czymś złym) dobrze jest zostać poprowadzonym ścieżką ściśle wytyczną wzdłuż tematycznych segmentów. Tym bardziej, że Rodolphe Rapettiemu udało się to zrobić czule, sugestywnie i treściwie. A co najważniejsze, po zakończonej podróży czujemy, że nasze spojrzenie uległo zmianie, dzięki czemu nawet w codzienności możemy odczuć tę magię, którą dostrzegli w niej symboliści.

Tłumaczenie z języka litewskiego Dominik Wilczewski.

Wystawa „Dzikie dusze. Sztuka symboliczna krajów bałtyckich” („Laukinės sielos. Baltijos šalių simbolizmo dailė”) w Narodowej Galerii Sztuki (Nacionalinė dailės galeria) w Wilnie; od 25 lipca do 11 października 2020 roku.

Dziennikarka i historyczka sztuki.

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj