Światła we mgle. Recenzja antologii poezji łotewskiej „Wszystkie ptaki, co we mnie…” w przekładzie Olgi Wiewióry

Przekłady literackie z języków bałtyckich mają się w Polsce coraz lepiej. Obok litewskiej prozy, która w tym roku nad wyraz licznie zagościła na półkach polskich księgarni, pojawiła się łotewska poezja. Nareszcie! W dodatku całkiem solidna porcja. Światło dzienne ujrzała bowiem antologia prezentująca utwory aż jedenastu łotewskich poetek i poetów. Książka pod tytułem "Wszystkie ptaki, co we mnie...", wydana w tym roku przez Wydawnictwo Warsztaty Kultury w serii Wschodni Express, to bogaty wybór wierszy, skomponowany przez tłumaczkę, Olgę Wiewiórę, a zarazem przekrój łotewskiej poezji drugiej połowy XX wieku.

|

W ostatnich latach polscy czytelnicy mieli co najmniej kilka okazji do sięgnięcia po poezję z Łotwy. Oprócz wydanego niedawno tomiku Wielkanoc Ingi Gaile, nominowanego do Nagrody Europejski Poeta Wolności (przekład: Agnieszka Smarzewska; Instytut Kultury Miejskiej, Gdańsk 2020), w minionym dwudziestoleciu po polsku ukazały się wiersze Knutsa Skujenieksa w tłumaczeniu Justyny Spychalskiej (Innego mostu nie będzie, Anagram, Warszawa 2009) i proza poetycka Kārslisa Vērdiņša w przekładzie Jacka Dehnela (Niosłem ci kanapeczkę. Wybór próz poetyckich 1999-2008, Biuro Literackie, Wrocław 2009). Knuts Skujenieks i Kārlis Vērdiņš znaleźli się również w antologii Wszystkie ptaki, co we mnie..., skupiającej się na łotewskich twórczyniach i twórcach piszących po 1968 roku. Rok ten stanowił historyczny przełom, kończący, jak pisze we wstępie Māris Salējs: „miesiąc miodowy literatury łotewskiej”, czyli krótki okres odwilży po śmierci Stalina, w którym poetki i poeci urodzeni przed II wojną światową o...

Pozostało jeszcze 92% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się