Przekłady literackie z języków bałtyckich mają się w Polsce coraz lepiej. Obok litewskiej prozy, która w tym roku nad wyraz licznie zagościła na półkach polskich księgarni, pojawiła się łotewska poezja. Nareszcie! W dodatku całkiem solidna porcja. Światło dzienne ujrzała bowiem antologia prezentująca utwory aż jedenastu łotewskich poetek i poetów. Książka pod tytułem Wszystkie ptaki, co we mnie..., wydana w tym roku przez Wydawnictwo Warsztaty Kultury w serii Wschodni Express, to bogaty wybór wierszy, skomponowany przez tłumaczkę, Olgę Wiewiórę, a zarazem przekrój łotewskiej poezji drugiej połowy XX wieku.
W ostatnich latach polscy czytelnicy mieli co najmniej kilka okazji do sięgnięcia po poezję z Łotwy. Oprócz wydanego niedawno tomiku Wielkanoc Ingi Gaile, nominowanego do Nagrody Europejski Poeta Wolności (przekład: Agnieszka Smarzewska; Instytut Kultury Miejskiej, Gdańsk 2020), w minionym dwudziestoleciu po polsku ukazały się wiersze Knutsa Skujenieksa w tłumaczeniu Justyny Spychals...
Pozostało jeszcze 92% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


