Chyłki, skogole i warwasy, czyli Laponia na dziko. O powieści „Polowanie na małego szczupaka” Juhaniego Karili

|

Laponia? Zorze polarne, śnieg po kolana i Święty Mikołaj, czyli Joulupukki. Pierwsze utarte skojarzenia przywodzą na myśl baśniową krainę wiecznej zimy. Do zgoła innej Laponii zabiera nas Juhani Karila wraz z bohaterkami jego debiutanckiej powieści Polowanie na małego szczupaka, która ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa Marpress w tłumaczeniu Sebastiana Musielaka. Północno-wschodnia część Finlandii odsłania tutaj swoje wiosenno-letnie oblicze. Jest bagnista, zmęczona dniem polarnym i pełna komarów, jednak nie mniej baśniowa. Podróż do wschodniej Laponii rozpoczynamy z Eliną, która co roku w czerwcu wraca do rodzinnej miejscowości, by o wyznaczonej porze złowić tytułowego szczupaka. Dlaczego? Wyjaśnienie przychodzi z czasem, grunt, że jest to dla niej sprawa życia i śmierci. Jak dotąd nie miała z tym problemu, ponieważ jest świetną wędkarką, jednak w tym roku szczęście się od niej odwróciło: szczupak za każdym razem się wymyka, a świeżo nabyta kontuzja przeszkadza w przedzieraniu ...

Pozostało jeszcze 88% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!


×