Chyłki, skogole i warwasy, czyli Laponia na dziko. O powieści „Polowanie na małego szczupaka” Juhaniego Karili

-

Laponia? Zorze polarne, śnieg po kolana i Święty Mikołaj, czyli Joulupukki. Pierwsze utarte skojarzenia przywodzą na myśl baśniową krainę wiecznej zimy. Do zgoła innej Laponii zabiera nas Juhani Karila wraz z bohaterkami jego debiutanckiej powieści Polowanie na małego szczupaka, która ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa Marpress w tłumaczeniu Sebastiana Musielaka. Północno-wschodnia część Finlandii odsłania tutaj swoje wiosenno-letnie oblicze. Jest bagnista, zmęczona dniem polarnym i pełna komarów, jednak nie mniej baśniowa.

Podróż do wschodniej Laponii rozpoczynamy z Eliną, która co roku w czerwcu wraca do rodzinnej miejscowości, by o wyznaczonej porze złowić tytułowego szczupaka. Dlaczego? Wyjaśnienie przychodzi z czasem, grunt, że jest to dla niej sprawa życia i śmierci. Jak dotąd nie miała z tym problemu, ponieważ jest świetną wędkarką, jednak w tym roku szczęście się od niej odwróciło: szczupak za każdym razem się wymyka, a świeżo nabyta kontuzja przeszkadza w przedzieraniu się przez bagna. W grę wchodzą również konszachty i konflikty z miejscowymi stworami – bo wschodnia Laponia w powieści Karili to ziemia żyjących od wieków ramię w ramię ludzi i potworów: tych krwiożerczych, przed którymi trzeba uciekać, oraz tych kudłatych i zawadiackich jak z filmów Jima Hensona. Elina ma kilka dni na złapanie ryby, a powrót w rodzinne strony to dla niej kolejna próba skonfrontowania się z przeszłością. Czy pamiętnik matki pomoże jej w negocjacjach z magicznymi stworzeniami? I dlaczego jej nazwisko budzi taki popłoch wśród sąsiadów? Co ma z tym wspólnego jej dawny chłopak, niegdyś obiecujący artysta? Tajemnic jest coraz więcej, a rozwikłać je musi nie tylko sama Elina, ale także miastowa policjantka, Janatuinen, która rusza jej śladem. Elina bowiem, na domiar złego, podejrzana jest o morderstwo.

Wartka akcja powieści sprawia, że od lektury nie sposób się oderwać. Od pierwszych stron czytelnik czuje się mile widzianym gościem w tej dziwnej krainie. Nietrudno się domyślić, że autor przeniósł na karty powieści sentyment do własnej małej ojczyzny. Juhani Karila (ur. 1985) pochodzi z Pelkosenniemi, maleńkiej miejscowości we wschodniej Laponii. Na studia wyjechał do Tampere, gdzie ukończył teorię komunikacji. Jest dziennikarzem, współpracował m.in. z największym dziennikiem fińskim Helsingin Sanomat. Jako pisarz debiutował zbiorem opowiadań Gorilla (2013), za który otrzymał drugie miejsce w helsińskim konkursie na debiut roku. Polowanie na małego szczupaka to z kolei jego debiut powieściowy. Ukazał się w 2019 roku i przyniósł pisarzowi wiele rodzimych nagród literackich, m.in. Lapońską Nagrodę Literacką.

Juhani Karila w jednym z wywiadów przyznał, że książka Polowanie na małego szczupaka miała być inspirowanym fantastyką z lat 80. i 90. pastiszem noweli Stary człowiek i morze Ernesta Hemingwaya. Powieść rzeczywiście jest pełna humoru, często absurdalnego i nieco ironicznego. Nie ma tu jednak, na szczęście, groteskowej przemocy, a krew nie leje się strumieniami. Akcja powieści, choć szalona, nie toczy się bezmyślnie na łeb na szyję – bohaterowie znajdują czas na wyglądanie przez okno i rozmowy przy ajerkoniaku, a niekiedy zanim się odezwą, otwarcie przyznają, że potrzebują czasu na zastanowienie się. Bohaterki i bohaterowie są wielowymiarowi, nieoczywiści, szczególnie postać Janatuinen, przełamująca utarty schemat „przybysza z miasta” zszokowanego lokalną kulturą i patrzącego na wszystko z góry. Policjantka przygląda się najdziwniejszym wydarzeniom i zjawiskom z pełną otwartości ciekawością.

„Przypatrywała się bestii. W miejscach najzwyklejszych: w salonach mieszkań, na poboczach dróg i trawnikach za domami widywała sceny potworne. Wiedziała, co ludzie potrafią zrobić sobie nawzajem. Jak szalone i dalekosiężne plany potrafią układać, gdy chcą zniszczyć bliźniego. Przekonała się również, co sama jest w stanie zrobić drugiemu człowiekowi, i kto wie, czy nie to właśnie zdumiewało ją najbardziej ze wszystkiego. Dlaczego więc nie mogłoby istnieć coś takiego. Taki chyłek.”

Juhani Karila Polowanie na małego szczupaka, tłum. Sebastian Musielak

Strona tytułowa pierwszego wydania Kalevali.

Chyłki, skogole, warwasy i wiele innych fantastycznych stworzeń to nie postaci z lapońskiej mitologii. Autor celowo zrezygnował z czerpania z lokalnego folkloru, aby okazać mu należny szacunek. Jak wspomina w posłowiu tłumacz, Sebastian Musielak, wykorzystanie wierzeń rdzennych mieszkańców Laponii w powieści satyrycznej mogłoby zostać odebrane jako brak szacunku dla ich kultury, która i tak jest już szeroko skomercjalizowana. Juhani Karila zaludnił swoją opowieść własnymi kreacjami, inspirowanymi legendami z całego świata. Czerpał także z mitologii słowiańskiej, a nawet… z gry Wiedźmin, bazującej na książkach Andrzeja Sapkowskiego. Nie bez powodu Polowanie na małego szczupaka wyda się niejednemu polskiemu czytelnikowi niezwykle swojskie. Jednak lwią część inspiracji stanowiła dla pisarza rodzima fińska mitologia. Czary, moce nadprzyrodzone czy motyw wędrówki między światem żywych i umarłych odnajdujemy przede wszystkim w największym zabytku piśmiennictwa Finlandii, czyli eposie Kalevala. Jest to zbiór fińskich pieśni ludowych – run – ułożonych w logiczną całość i spisanych przez poetę i lingwistę Eliasa Lönnrota (1802–1884). Opisują one historię walk między dwoma plemionami, ludem Kalevy i ludem Pohjoli, przedstawiając przy tym dawne obyczaje, wierzenia i legendy z obszarów dzisiejszej Finlandii, ale też Estonii i Karelii.

Trudno nie zwrócić uwagi na pewne znane z eposu motywy w Polowaniu…, choćby na figurę szamana, silnie obecnego w dawnej kulturze fińskiej. Szaman pełnił rolę pośrednika między światami, wchodził w trans, rzucał zaklęcia i leczył choroby. W Kalevali występuje potężny czarownik Väinämöinen, w powieści natomiast tradycyjną, choć sparodiowaną, funkcję plemiennego mędrca pełni sklerotyczny sąsiad Eliny, Asko. W Kalevali opisano również zwyczaj sporządzania „kukły”, by za jej pośrednictwem zadać cierpienie nieprzyjacielowi, co także stanowi ważny motyw w powieści Karili. A szczupak? Być może to ukłon w stronę wierzeń rosyjskich, według których ta właśnie ryba to jedno z ucieleśnień duchów wodnych, jak też pozytywny bohater wielu ludowych baśni. Warto dodać, że w Kalevali złowienie ogromnego szczupaka to wyzwanie rzucone jednemu z głównych bohaterów, Ilmarinenowi, a czarownik Väinämöinen posiadał magiczny instrument smyczkowy (kantele) sporządzony właśnie ze szczęki szczupaka.

Przekład powieści na język polski bez wątpienia był ogromnym wyzwaniem dla tłumacza. Większość bohaterów posługuje się bowiem wschodniolapońską gwarą, którą należało oddać w dialogach, by zachować charakter historii. Sebastian Musielak dokonał rzeczy godnej podziwu: nie chcąc przepisywać wybranego polskiego dialektu jeden do jednego, połączył elementy zaczerpnięte z różnych języków, dialektów i naleciałości, tworząc w ten sposób swego rodzaju nowy, oryginalny język – syntetyczną gwarę, stanowiącą całościowy przekład innej gwary. Efekt jest bardzo intrygujący i jeszcze lepiej pozwala wejść czytelnikowi w świat bohaterów. W posłowiu Sebastian Musielak opisuje inspiracje językowe i zdradza tajemnice podjęcia niektórych decyzji translatorskich. Lektura obowiązkowa!

Polowanie na małego szczupaka to powieść lekka, a zarazem napisana pięknym językiem i odsłaniająca przed polskimi czytelnikami mało znany zakątek świata. Zakątek pełen fantastycznych stworów i magii, zachowujący swój niepowtarzalny, tajemniczy charakter, a jednocześnie gościnny i przyjazny. Jego mieszkańcy żyją za pan brat z przyrodą, która, podobnie jak kudłate potwory, na pierwszy rzut oka wydaje się groźna, ale za chwilę okazuje serdeczność i udowadnia, że nie ma powodu do strachu. Być może baśniowa podróż będzie inspiracją także do całkiem realnej wyprawy na Północ.

Juhani Karila Polowanie na małego szczupaka, przekład: Sebastian Musielak, Wydawnictwo Marpress, seria Bałtyk, Gdańsk 2021

Bałtystka, tłumaczka literatury łotewskiej i litewskiej, publicystka. Absolwentka Bałtystyki na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się historią i poetyką reklamy oraz narracją w biznesie. Lubi podróże na Północ. Mieszka w Warszawie. Prowadzi blog o literackiej stronie reklamy: www.smarzewska.com.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj