W cieniu trudnej historii. Ewangelickie, mazurskie losy w Prusach Wschodnich

|

Jeszcze w 1950 roku na terenie Diecezji Mazurskiej mieszkało 100 tysięcy Mazurów wyznania ewangelickiego. Pięć lat wcześniej te tereny zostały przyłączone do państwa polskiego. Mazurzy przeszli przez sowiecką gehennę, ale i później ich los nie był łaskawy. Dostawało się im od polskich sąsiadów, którzy wyzywali od "szwabów", "lutrów". Tereny te zostały zasiedlone ludnością katolicką, choćby z pobliskich Kurpiów czy Mazowsza. Byli też kresowiacy z Wileńszczyzny. Dziś ze stutysięcznej społeczności ewangelickiej zostało w diecezji mazurskiej pięć tysięcy wiernych. Sieć parafii wciąż jest jednak gęsta, praktycznie w każdym mieście powiatowym jest ewangelicki pastor, a oprócz tego istnieją jeszcze filiały. W sierpniu 2017 roku, z okazji Roku Reformacji, miałem okazję odwiedzić cały szereg ewangelickich parafii. Dotknąć trochę bolesnych mazurskich losów, ale także poznać kościół, który prowadzi bardzo ciekawą aktywność społeczną, ma swoje marzenia.
To przecież żal mi tego ludu…
Kościół św. Tr...

Pozostało jeszcze 96% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!


×