Uroczyste otwarcie pociągu z Kijowa do Rygi. Zdj. ПАТ Укрзалізниця.

Do Rygi przyjechał pociąg czterech stolic

-

W sobotę (29 września) rano na dworcu kolejowym w stolicy Łotwy zjawił się długo zapowiadany “pociąg czterech stolic” łączący Ukrainę, Białoruś, Litwę i Łotwę. W pierwszym rejsie brało udział więcej niż dwustu pasażerów, co stanowi ponad połowę dostępnych miejsc. Spółka Latvijas dzelzceļš Cargo, która obsługuje linię na terytorium Łotwy, twierdzi, że zainteresowanie jest całkiem spore i połączenie ma wszelkie szanse, by utrzymać się na rynku. Z kolei przedsiębiorstwo państwowe Укрзалізниця, odpowiednik Latvijas dzelzceļš, zachęca Ukraińców na swej stronie, by podróżowali do krajów bałtyckich. Pierwszy pasażer pociągu “czterech stolic” otrzymał specjalny podarunek.

– Naszym celem jest budowa linii łączącej pięć stolic, biegnącej z Kijowa aż do Tallinna – mówił podczas swojej wizyty na Litwie w 2017 r. minister infrastruktury Ukrainy Wołodymyr Omelan. To ostatnie miasto wypadło jednak na razie z rozkładu i obecnie pociąg “czterech stolic” kończy swoją marszrutę w Rydze. Do końca roku tabor, zatrzymujący się po drodze w Mińsku i Wilnie, będzie kursować raz w tygodniu. Kolejny raz zjawi się w Rydze w najbliższą sobotę, następne rejsy z Kijowa oczekiwane są 13, 19 i 27 października, później zaś 3, 9, 17, 23 listopada, a także 1 i 7 grudnia. Podróż nie jest krótka, jednak jest i tak postępem w stosunku do tego, co proponowano wcześniej. W miniony piątek pociąg wyjechał z Kijowa o godz. 13:42, w stolicy Białorusi zjawił się o 23:35, zaś do Wilna przybył o 4:25. W Rydze, która na razie jest ostatnim przystankiem, pasażerowie wysiedli o 9:05. Amatorzy podróży z Ukrainy na Białoruś, Litwę i Łotwę mieli do dyspozycji dziewięć wagonów, a także jeden wagon o podwyższonym komforcie. W specjalnej uroczystości w Kijowie, witającej nowy pociąg, który jest już dziewiętnastym połączeniem spółki kolejowej Укрзалізниця wiodącym do Europy, wzięli udział pełniący obowiązki prezesa firmy Jewhen Krawcow, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Andrij Hałuszczak, zastępca ministra infrastruktury Jurij Ławreniuk, a także przedstawiciele ambasad litewskiej i łotewskiej w Kijowie. Pojawił się również przedstawiciel białoruskiej kolei.

Oprócz Litwy i Łotwy ukraińskie pociągi jeżdżą obecnie do Polski, na Słowację, Węgry, do Rumunii, Bułgarii i Austrii. Trasa z Kijowa przez Mińsk do Wilna i do Rygi, z możliwością przedłużenia do Tallinna, jest połączeniem typu Północ-Południe. Z kolei w prasie rosyjskiej pojawiły się w zeszłym tygodniu spekulacje o pociągu typu Wschód-Zachód łączącym Sankt Petersburg i Kaliningrad z Berlinem, przejeżdżającym przez terytorium Litwy i Łotwy. Odpowiednią informację dziennikarze uzyskali w berlińskim Ministerstwie Komunikacji i spółce Rosyjskie Koleje Żelazne. Połączenie ma ogromne znaczenie dla stosunków rosyjsko-niemieckich. Obecnie nie można się dostać z Kaliningradu do Berlina ani drogą kolejową, ani powietrzną, z kolei z Sankt Petersburga podróż do stolicy Niemiec przez Moskwę trwa trzydzieści dwie godziny. Połączenie z Sankt Petersburga do Kaliningradu biegnie przez Witebsk i trwa o dziewięć godzin krócej. Gdyby transport odbywał się przez Litwę i Łotwę mógłby być krótszy nawet o połowę.

Z kolei “linia czterech stolic” prowadzi przez Białoruś, dlatego pasażerowie udający się z Wilna i Rygi do Kijowa zobowiązani są posiadać wizy tranzytowe. Oprócz czterech stolic pociąg zatrzymuje się w Słowecznie, Kalinkowiczach, Żłobinie, Mołodecznie, Smorgoniach, w Gudogaj koło Ostrowca, Kownie, Szawlach i Jełgawie. Ceny biletów zostały powiązane z kursem franka szwajcarskiego. W przypadku połączenia z Kijowa do Rygi wynoszą one prawie dwa i pół tysiąca hrywien dla drugiej klasy (ok. 76 euro) i cztery i pół tysiąca hrywien (137 euro) dla pierwszej klasy. Na terenie Łotwy bilety na “pociąg czterech stolic” można kupić w Rydze, Dyneburgu, Lipawie i Rzeżycy w kasach obsługujących połączenia międzynarodowe. Bilety można zarezerwować nawet do 45 dni przed wyjazdem pociągu. Niedługo pojawią się one także w Internecie.

Tomasz Otocki
Tomasz Otocki
W 2010 r. współzałożyciel Programu Bałtyckiego Radia Wnet, a później jego redaktor, od lat zainteresowany Łotwą, redaktor strony facebookowej "Znad Daugawy", wcześniej pisał o krajach bałtyckich dla "Polityki Wschodniej", "Nowej Europy Wschodniej", Delfi, Wiadomości znad Wilii, "New Eastern Europe", Eastbook.eu, Baltica-Silesia. Stale współpracuje także z polską prasą na Wschodzie: "Znad Wilii", "Echa Polesia", "Polak na Łotwie". Najlepiej czuje się w Rydze i Windawie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here