Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Rachuby na współdecydowanie. Niemieccy parlamentarzyści przedwojennej Łotwy

Niepodległa Łotwa powstała w listopadzie 1918 roku jako łotewskie państwo narodowe. Nie wszystkim to było w smak. Bo co czwarty obywatel kraju był u progu niepodległości przedstawicielem mniejszości narodowej. W granicach nowo powstałej Łotwy znaleźli się Rosjanie, Żydzi, Białorusini, Litwini, Polacy, a także Niemcy bałtyccy, którzy od wieków sprawowali tu swoje rządy. Początkowo konserwatywna społeczność Niemców snuła różne plany powołania państwa bałtyckiego, w którym Łotyszom przypadłaby podrzędna rola albo co najwyżej równorzędna z lokalnymi Niemcami. Wojna o niepodległość lat 1918-1920 postawiła kropkę nad i – powstało narodowe państwo łotewskie.

Nowe państwo dało mniejszościom stosunkowo dużo uprawnień, ale z jednym zastrzeżeniem: Łotwa jest stworzona przez Łotyszy na bazie języka łotewskiego. Niemcy i ich politycy próbowali w latach demokracji 1918-1934 dostosować się do łotewskiego parlamentaryzmu i z powodzeniem weszli w łotewski krwiobieg polityczny, wystawiając własnych radnych, posłów, ambasadorów, ministrów, zgłaszając i referując projekty ustaw. Jeden z liderów mniejszości był nawet kandydatem na premiera Łotwy. Większości postulatów społeczności niemieckiej nie udało się w międzywojniu zrealizować, ale aż do zamachu stanu Ulmanisa Niemcy pozostawali jednym z najaktywniejszych podmiotów łotewskiej polityki, najbardziej zwartą frakcją i najbardziej aktywną mniejszością narodową.

Zapraszam do zapoznania się z recenzją dwóch niemieckich książek, które ukazały się w latach 2015-2016 i są poświęcone niemieckim parlamentarzystom w Łotwie i krajach bałtyckich.

Wielonarodowościowa Łotwa międzywojenna

Przedwojenne państwo łotewskie było co prawda znacznie bardziej zdominowane przez naród tytularny niż obecnie, niemniej jednak, co czwarty mieszkaniec Łotwy nie był Łotyszem. Według spisu narodowego z 1925 roku, na Łotwie było 73,4% Łotyszy, 10,5% Rosjan, 5,2% Żydów, 3,8% Niemców, 2,8% Polaków, 2,1% Białorusinów, 1,3% Litwinów. Do końca istnienia państwa łotewskiego ta struktura etniczna w zasadzie się utrzymała, po raz pierwszy została naruszona przez akcję wyjazdu Niemców bałtyckich do III Rzeszy w 1940 roku. W latach 1918-1934 Łotwa była państwem demokracji parlamentarnej, to samo można powiedzieć o Estonii (1918-1934) oraz Litwie (1918-1927). Jest zatem oczywiste, że własnych przedstawicieli w tym systemie parlamentarnym musieli mieć także lokalni Niemcy.

W Niemczech ukazały się w latach 2015-2016 dwie prace poświęcone parlamentarzystom niemieckim na Łotwie i w krajach bałtyckich. Pierwsza z nich nosi tytuł „Parlamentarier der deutschen Minderheiten im Europa der Zwischenkriegszeit” („Parlamentarzyści mniejszości niemieckich w międzywojennej Europie), została wydana w 2015 roku i jest plonem konferencji zorganizowanej w 2013 roku. Na tematy bałtyckie wypowiedzieli się tutaj historycy Swietłana Bogojawlieńska oraz Benjamin Conrad (Łotwa), Konrad Maier (Estonia) i Hektoras Vitkus (Litwa). Druga książka nazywa się „Loyalitäten, Identitäten und Interessen Deutsche Parlamentarier im Lettland und Polen der Zwischenkriegszeit” („Lojalności, tożsamości i interesy. Niemieccy parlamentarzyści w międzywojennej Łotwie i Polsce”). Autorem tej publikacji jest Benjamin Conrad, który wsparł także swoją wiedzą wydanie pierwszej wspomnianej książki.

Zacznijmy od książki drugiej. W kilku krótkich rozdziałach autor omawia sytuację Niemców na Łotwie. Kolejne podrozdziały poświęcone są wyborom i niemieckim partiom na Łotwie, posłom do łotewskiego Sejmu, ważnym tematom politycznym, które  zdominowały życie społeczności niemieckiej na Łotwie w międzywojniu (problem lojalności, szkolnictwo, kwestia dwujęzyczności i autonomii kulturalnej, reforma rolna i sprawy kościelne).

We wstępie autor zaczyna od przypomnienia paru danych statystycznych. W 1920 roku na Łotwie było 58,1 tys. Niemców, zaś w 1925 roku – 70,9 tys., by w 1935 roku liczba ta spadła do 62,1 tys. Centrum społeczności niemieckiej w międzywojniu była Ryga, w której stanowili aż 44,1 tys. mieszkańców w 1930 roku (dawało to 11,7% od ogółu społeczności stolicy). Dwie trzecie Niemców mieszkało zatem w Rydze, pozostali zaś w miastach Kurlandii, Liwlandii i Semigalii, niewielka liczba Niemców w wioskach – wyjątkiem jest tutaj wieś Hirschenhof założona przez niemieckich kolonistów w czasach Katarzyny Wielkiej, w której Niemcy stanowili prawie 86% mieszkańców – i Łatgalii. Autor zauważa także różnicę między pojęciem Niemca a niemieckojęzycznego w przedwojennej Łotwie. W 1930 roku 3,7% mieszkańców było Niemcami, zaś 4,3% – niemieckojęzycznymi. Ta różnica jest do wytłumaczenia przez fascynację mniejszości żydowskiej kulturą niemiecką. Jako niemieckojęzyczni zostali też zarejestrowani niektórzy Łotysze.

Niemiecki parlamentaryzm w powijakach

Jak wyglądały początki niemieckiego parlamentaryzmu na Łotwie? Początkowo jedynie niewielka liberalno-lewicowa mniejszość Niemców zgodziła się wziąć udział w obradach łotewskiego protoparlamentu – Rady Narodowej (Latvijas Tautas padome) utworzonej w listopadzie 1918 roku – i w gabinecie Kārlisa Ulmanisa. Siłą, która dobrze zrozumiała wiatr historii była Niemiecko-Bałtycka Partia Postępowa (Deutsch-baltische Forschrittspartei). Niemcy objęli siedem mandatów w Radzie Narodowej i dwa ministerstwa w rządzie Ulmanisa. Współpraca miała sens dla obu stron – Ulmanis pokazywał światu, że nowe państwo łotewskie jest wspierane nie tylko przez etnicznych Łotyszy, a Niemcy zabezpieczali się już przed utratą praw w nowym państwie łotewskim. W grudniu 1918 roku poseł do Rady Narodowej Wilhelm Schreiner z mównicy stwierdził, że jeśli rząd łotewski będzie respektować interesy mniejszości, Niemcy całą mocą wezmą udział w budowie wolnego państwa łotewskiego. Większość Niemców pozostała jednak sceptyczna lub niechętna wobec nowej Łotwy, a wspierała projekt budowy w Inflantach niemieckiego państwa nadbałtyckiego. Względnie, korzystając z wojny łotewsko-bolszewickiej i zepchnięcia łotewskiego rządu do Lipawy (1919), próbowała wymusić na Ulmanisie szczególny status w nowym państwie łotewskim. Jak chociażby minister sprawiedliwości w rządzie pastora Andrievsa Niedry Paul von Sokolowsky.

Niemieccy sceptycy wspierali konkurencyjne wobec Ulmanisa gabinety Oskara Borkowskiego i prawicowego pastora Niedry. Rachuby na niemieckie państwo w Nadbałtyce skończyły się po bitwie pod Kiesią 19-23 czerwca 1919 roku. Nacjonalistyczna część Niemców łotewskich pogodziła się wtedy z rządem Łotwy, a Ulmanis mianował dwóch Niemców do swojego gabinetu. Później Niemcy bałtyccy próbowali jeszcze wspierać bunt Pawła Bermondta-Awałowa, ale ostatecznie musieli się w 1920 roku pogodzić z tym, że mniejszość niemiecka wejdzie w skład niepodległego państwa łotewskiego.

W 1919 roku rozpoczęło się tworzenie niemieckich partii politycznych na Łotwie. Autor książki Benjamin Conrad charakteryzuje je bardziej jako kluby – żadna z partii nie wystartowała samodzielnie do Sejmu Łotwy, choć w porównaniu z ugrupowaniami łotewskimi miały całkiem sporą liczbę członków. W sierpniu 1919 roku niemiecki liberał Paul Schiemann założył Niemiecko-Bałtycką Partię Demokratyczną, oprócz tego po prawej stronie istniały takie niemieckie ugrupowania jak Niemiecko-Bałtycka Partia Narodowo-Liberalna (później Niemiecko-Bałtycka Partia Reform), Niemiecko-Bałtycka Partia Ludowa, przez socjaldemokratów przezywana „partią baronów”. Oprócz tego działała w Lipawie Niemiecko-Bałtycka Partia Jedności reprezentująca Niemców kurlandzkich. Pięć partii politycznych reprezentujących Niemców powołało przed wyborami do konstytuanty w 1920 roku Komisję Partii Niemiecko-Bałtyckich (Ausschuss der deutschbaltischen Parteien).

Niemcy startowali we wszystkich wyborach, które do 1934 roku miały miejsce na Łotwie, jako zjednoczona lista. Dzięki temu udało się w parlamencie łotewskim utrzymać, jak na tak niewielką liczebnie mniejszość, dość znaczące wpływy. Pomagała temu także zwartość frakcji niemieckiej. Choć wstępowali do niej także posłowie wybrani z innych list, nikt w latach 1920-1934 klubu nie opuścił. Zwartości reprezentacji niemieckiej pomagał także fakt, że wywodzili się z w miarę jednolitego środowiska społecznego i religijnego. Inaczej niż mniejszość żydowska i rosyjska. Choć Niemcy nie stanowili większości wśród przedstawicieli mniejszości narodowej (w parlamencie zasiadała jeszcze mniejszość żydowska, rosyjska, polska i białoruska), to jak twierdzi Benjamin Conrad można im przyznać status primus inter pares. To najczęściej oni zasiadali w imieniu mniejszości narodowych we władzach Sejmu, a także składali inicjatywy takie jak o autonomii kulturalnej czy szkolnej. To oni najczęściej wystawiali swoich ministrów w łotewskich rządach.

Wyniki wyborcze Niemców

Pierwsze wybory, w których Niemcy musieli się sprawdzić, odbyły się w kwietniu 1920 roku. Lista niemiecka uzyskała wówczas 32 tys. głosów, co dało 4,5% i sześć mandatów w 150-osobowej konstytuancie. Posłami niemieckimi zostali Wilhelm von Fircks, Peter Kluge, Egon Knopp, Edwin Magnus, Arthur Reusner i Paul Schiemann. Choć wszystkie spisy łotewskie wskazywały na obniżanie się liczby Niemców w niepodległej Łotwie, to niemiecka lista notowała wciąż spore sukcesy w każdych wyborach, dzięki czemu udało się Niemcom utrzymywać sześć mandatów w stuosobowych Sejmach Łotwy. W 1922 roku na Niemców głosowało 5,3% wyborców, w 1925 roku – 5,1%, w 1928 roku – 4,7%, w 1931 roku – 4,7%. Skąd tak duży procent oddanych głosów? Benjamin Conrad odpowiada: na listę niemiecką głosowali także przedstawiciele innych narodowości, np. w wyborach w 1925 roku było ok. 5 tys. takich osób, ponadto zmniejszał się wśród Niemców procent nie-obywateli. W 1925 roku w miastach łotewskich Niemcy byli drugą siłą (11%) zaraz po socjaldemokracji. Na listę bałtycką głosowała głównie Ryga, w niektórych obwodach takich jak Alberta iela, Nikolaja iela, Pētersalas iela procent głosów oddanych na mniejszość niemiecką wynosił w 1920 roku aż 40-46%. Rekordy w całym dwudziestoleciu padały w miejscowości Hirschenof, która skądinąd była jedyną miejscowością, w której Niemcy uzyskali prawo do oficjalnej dwujęzyczności.

Karykatura niemieckich wyborców na Łotwie

Karykatura niemieckich wyborców na Łotwie

Niemieccy posłowie, choć wszyscy wywodzący się z warstw wyższych, co zbliżało ich do prawicy, różnili się przynależnością partyjną. W kadencji 1931-1934 każdy z sześciu posłów reprezentował inną partię. W Sejmie starali się pracować jednak jako jedna drużyna, zwłaszcza, że czekały przed nimi poważne wyzwania.

Raz w opozycji, raz w rządzie

W nowym łotewskim państwie mniejszość niemiecka znalazła swe miejsce po prawej stronie. Nie wspierała socjaldemokracji, co na przykład na tle sąsiedniej Litwy może wydawać się ciekawe, bo to właśnie lewica najczęściej jest siłą sprzyjającą mniejszościom (skądinąd Niemcy mieli bardzo dobre układy z lewicowym ministrem oświaty Rainisem z lat 1926-1928, w okresie jego urzędowania podniesiono status niemieckojęzycznej instytucji w Rydze – Instytutu Herdera). Wraz z przedstawicielami innych społeczności niełotewskich, niemiecka popierała kolejne gabinety tworzone przez partie ludowe i mieszczańskie. Spośród 18 łotewskich rządów, Niemcy dali zielone światło dziesięciu. W latach 1918-1921 i 1928-1931 mniejszość była reprezentowana w kolejnych gabinetach, wspierali je w latach 1924-1926 i 1934, nie mając własnych przedstawicieli. Rządów lewicowych (1921-1924, 1926-1928) oraz mieszczańsko-chłopskich (1924, 1926, 1931-1934), które były niechętne politycznej agendzie niemieckiej, mniejszość programowo nie popierała. Jednak, jak podkreśla Benjamin Conrad, wpływ mniejszości niemieckiej na rządy był znacznie mniejszy niż wynikałoby to z tak dużej liczby rządów wspieranych przez ich klub. Gdy Niemcy nie popierali rządu, przechodziły przez parlament decyzje dla nich niekorzystne (np. oddanie kościoła św. Jakuba w 1923 roku, kwestia nazewnictwa niemieckiego w 1927 roku, pomysły ministra oświaty Atisa Ķeniņša wobec niemieckiej szkoły w latach 1931-1933). Ale gdy mniejszość wspierała rząd, także wtedy przyjmowano niekorzystne dla nich rozwiązania (np. reforma rolna w 1920 roku czy ustawa o Landswehrze w 1929 roku). Niemcy brali udział w wyborach prezydenckich na Łotwie, ale nie da się dziś z całą mocą stwierdzić, kogo popierali. Najprawdopodobniej poparli wszystkich kandydatów, którzy ostatecznie zostali prezydentami: Jānisa Čakste, Gustavsa Zemgalsa i Albertsa Kviesisa. Własnych kandydatów nie wystawiali. Przedstawicielowi mniejszości niemieckiej Paulowi Schiemannowi prezydent Zemgals powierzył w 1927 roku formowanie nowego rządu. Taką samą misję otrzymał wcześniej parlamentarzysta żydowski Mordechaj Nurok. Obaj ostatecznie nie utworzyli rządu, jednak jak wskazuje Benjamin Conrad, w systemie politycznym drugiej połowy lat dwudziestych, premierzy niełotewskiej narodowości byli do wyobrażenia.

Niemcy posiadali w dwudziestoleciu swoich ministrów. Edwin Magnus, późniejszy poseł Republiki Łotewskiej w Austrii, był na przykład ministrem sprawiedliwości (1919, 1928). Robert Erhardt sprawował funkcję ministra finansów (1919-1920). Ostatni ministrowie niemieckiej narodowości piastowali swe urzędy w 1931 roku. Państwo łotewskie na tyle ufało swojej mniejszości, że pozwoliło Niemcom także wykonywać funkcje posłów i ambasadorów. Wilhelm Schreiner był przedstawicielem Łotwy w Niemczech (1919), zaś Eduards von Rosenberg (1920-1925) i Edwin Magnus (1933-1938) zostali posłami w Austrii.

Poseł liberałów niemieckich Paul Schiemann aktywnie brał udział w tworzeniu konstytucji łotewskiej w latach 1920-1922. To on zaproponował, by prezydentowi wybieranemu przez naród dać większe prerogatywy. Ostatecznie stało się inaczej.

Sprawy ważne dla Niemców

Niemcy mieli wobec nowego państwa parę poważnych oczekiwań. Jedną z najważniejszych kwestii było szkolnictwo. I tutaj bardzo duży sukces mniejszości niemieckiej. W 1919 roku parlament łotewski przyjął ustawę o wprowadzeniu mniejszościowych szkół na Łotwie. Dzięki niej powstała instytucja dbająca o niemieckie szkoły pod nazwą Verwaltung des Deutschen Bildungswesens. Dyrektor ten instytucji podlegał ministrowi oświaty i z głosem doradczym miał prawo uczestnictwa we wszystkich posiedzeniach rządu łotewskiego, które dotyczyły szkolnictwa niemieckiego. Pierwszym szefem tej instytucji został poseł Karl Keller. Choć od czasu do czasu kolejne rządy próbowały ograniczyć autonomię szkół niemieckich, to instytucja ta przetrwała wszystkie burze polityczne i została zlikwidowana dopiero przez reżim Ulmanisa w 1934 roku. Liczba szkół niemieckich w początkach niepodległej Łotwy stale wzrastała – od 45 szkół z 8 tys. uczniów w 1920 roku do 102 szkół z 12,1 tys. uczniami w 1924 roku. Później zachowała stabilność. Ataki na ideę autonomii szkolnictwa doprowadziły do tego, że Niemcy w latach 1931-1933 przeszli do zdecydowanej opozycji w parlamencie.

Paul Schiemann, liberalny poseł do Sejmu Łotwy

Paul Schiemann, liberalny poseł do Sejmu Łotwy

Celem polityki Niemców bałtyckich było uczynienie z Łotwy kraju oficjalnie trójjęzycznego. Domagał się tego m.in. liberał Paul Schiemann, który w Rydze, Kurlandii, Liwlandii i Semigalii widział niemiecki jako drugi język urzędowy, zaś w Rydze i Łatgalii – rosyjski. Co chwilę wybuchały na posiedzeniach kolejnych parlamentów spory o język procedowania – Niemcy chcieli zachować prawo do mówienia po niemiecku, zaś dla Łotyszy już w latach dwudziestych to łotewski był jedynym językiem państwowym. Ostatecznie aż do 1934 roku nie wprowadzono konkretnych uregulowań i w trakcie większości wolnych przemówień w parlamencie Niemcy używali niemieckiego. Trochę inaczej było w przypadku posłów-sprawozdawców ustawy, tutaj coraz częściej używany był łotewski. Parlamenty Łotwy i Czechosłowacji wybijały się jako te, w przeciwieństwie np. do Polski i Litwy, gdzie obowiązywała wielojęzyczność. Skądinąd w Czechosłowacji o wiele liberalniej pojmowana niż na Łotwie.

Ale sytuacja językowa była nadal trudna. W 1920 roku władze Rygi zadecydowały o likwidacji trójjęzycznych szyldów ulicznych i o wprowadzeniu nazewnictwa jedynie po łotewsku. W 1923 roku wprowadzono język łotewski jako jedyny język w sądownictwie. Letonizowano pisownię nazwisk niemieckich obywateli (w nawiasach na dokumentach Niemcy mogli zachować oryginalną pisownię). Wysiłki niemieckiej frakcji, by wprowadzić autonomię kulturalną, spełzły na niczym. I to mimo wprowadzenia takiej ustawy w Estonii w 1925 roku. W 1932 roku rząd Marģersa Skujenieksa wystąpił z propozycją ustawy językowej – niemiecki i rosyjski miały być urzędowe tylko w tych gminach, gdzie liczebność mniejszości narodowych przekraczała 50%. Dla Niemców oznaczało to dwujęzyczność jedynie w gminie Hirschenhof (Irši). W 1935 roku, w czasie reżimu Ulmanisa, nawet tam tę dwujęzyczność zlikwidowano.

Ważnym tematem dla niemieckiej społeczności była reforma rolna, która pozbawiła Niemców zdecydowanej większości majątku. Niemcy poparli w Sejmie kompromisowy projekt prawicowego Łotewskiego Związku Rolników, przewidujący odszkodowanie za wywłaszczenie, byle tylko oddalić uchwalenie radykalnej wersji lewicowej reformy rolnej. W latach 1920-1924 mniejszości niemieckiej nie udało się jednak doprowadzić do uchwalenia odrębnej ustawy o odszkodowaniach. Zamiast tego Sejm uchwalił radykalną wersję reformy proponowaną przez lewicową LSDSP. To wtedy niemiecka frakcja opuściła po raz pierwszy salę głosowań – coś, co dla pragmatycznych Niemców było do tej pory tematem tabu.

Tematyka kościelna również interesowała mniejszość niemiecką, będącą prawie w całości społecznością luterańską. Początkowo spornym problemem był konkordat między Łotwą a Watykanem, który przewidywał oddanie kościołowi katolickiemu ewangelicko-niemieckiego kościoła św. Piotra (łot. Rīgas Svētā Pētera baznīca, niem. Petrikirsche) i prawosławnego klasztoru aleksiejewskiego. Z kolei na temat losów kościoła św. Jakuba odbyło się na Łotwie referendum z inicjatywy mniejszości niemieckiej, które doprowadziło ostatecznie do jego przekazania wspólnocie katolickiej. A więc kolejna klęska mniejszości. W 1930 roku doszło do następnego kryzysu: łotewska parafia garnizonowa zażądała prawa do współużytkowania katedry protestanckiej (Rīgas Doms). Rozmowy między stroną łotewską a niemiecką nie przyniosły rezultatów, zaś garnizon zażądał ostatecznie przekazania katedry. Mimo rozpisania kolejnego referendum, który teoretycznie przyniosło mniejszości niemieckiej zwycięstwo (nie zebrało się odpowiednie kworum), Sejm przegłosował rozwiązanie niekorzystne dla mniejszości niemieckiej.

Zakończenie

Współpraca Niemców łotewskich z niepodległą Łotwą układała się falami. W latach 1918-1920 tylko niewielka część Niemców wspierała młode państwo łotewskie, większa zaś liczyła na stworzenie bytu, w którym zasłużona historycznie społeczność sprawowałaby albo rolę dominującą, albo równorzędną z Łotyszami. Po 1920 roku Niemcy aktywnie włączyli się w parlamentaryzm łotewski. Przez osiem lat mniejszość albo była częścią rządów albo je wspierała. Niemcy sprawowali stanowiska radnych, ministrów, wiceministrów, członków władz Sejmu, posłów czy ambasadorów młodego państwa. Osiągali dobre wyniki w wyborach, które nie przekładały się automatycznie (z powodów oczywistych) na sukcesy. Wielkim osiągnięciem Niemców było uchwalenie ustawy o autonomii szkolnictwa, podniesienie statusu Instytutu Herdera w Rydze czy zachowanie wielojęzyczności parlamentu łotewskiego. Jeśli zaś chodzi o sprawy religijne, językowe czy reformę rolną, to tutaj Niemcy ponieśli klęskę. Byli oni jednak w pełni – inaczej niż np. w Polsce – częścią systemu politycznego. Zamiast opozycji wobec państwa łotewskiego wybrali współpracę, nawet jeśli ta nie zawsze przynosiła efekty. Politycznej pozycji mniejszości niemieckiej w Łotwie kres przyniósł pucz Ulmanisa w 1934 roku, a ostateczną jej zagładą było porozumienie sowiecko-niemieckie o przesiedleniu Niemców bałtyckich do Reichu, co zakończyło wielowiekową erę obecności niemieckiej w regionie Baltikum.

Jak wyglądała sprawa w Estonii i na Litwie?

Ciekawym pendant do książki Benjamina Conrada o Łotwie jest praca zbiorowa „Parlamentarier der deutschen Minderheiten im Europa der Zwischenkriegszeit” („Parlamentarzyści mniejszości niemieckich w międzywojennej Europie), w której możemy zapoznać się także z sytuacją mniejszości niemieckiej w Estonii i na Litwie. Piszą o tym Konrad Maier (Estonia) i Hektoras Vitkus (Litwa).

Wobec państwa estońskiego Niemcy bałtyccy pozostali chyba o wiele bardziej sceptyczni niż Niemcy łotewscy wobec Łotwy. Mimo to, podobnie jak na Łotwie, znalazły się pojedyncze osoby, które chciały kształtować przyszłość Niemców razem z ludnością lokalną. Do nich należał m.in. poseł Max Bock, który w listopadzie 1918 roku podpisał wraz z premierem Konstantinem Pätsem protokół mobilizacji militarnej Niemców bałtyckich. Chodziło o wspólne wystąpienie przeciwko bolszewikom. Odsunięto także w kąt szlachtę, która w latach niemieckiej okupacji okazało się wyjątkowo sceptyczne wobec estońskich dążeń niepodległościowych. W grudniu 1918 roku powstała Niemiecko-Bałtycka Partia Estonii. Jej przewodniczącym został dziennikarz i poeta Christoph Mickwitz. W wyborach z lutego 1919 roku na tę partię głosowało 18 tys. wyborców, co dało 3 mandaty w Riigikogu. W mowie z sierpnia 1919 roku poseł Max Bock ostatecznie uznał estońską państwowość, wobec której niemieccy posłowie mieli wcześniej zastrzeżenia. Niemcy estońscy zgłaszali wobec nowego państwa także żądania: autonomii kulturalnej, prawa do użytkowania niemieckiego, prawa do zachowania własności. W październiku 1919 roku estońska konstytuanta, zdominowana przez lewicę i radykałów, uchwaliła daleko idącą reformę rolną bez odszkodowania. Niemcy sprzeciwiali się jej, ale ich wpływy w konstytuancie były mikroskopijne. Również w kolejnych parlamentach Estonii Niemcy byli niezmiernie słabi, stracili nawet status frakcji. Mimo to próbowali uchwalić prawo dające możliwość odszkodowania za wywłaszczenie. W przeciwieństwie do Łotwy, gdzie Niemcy stanowili część kolejnych gabinetów, w Estonii partia niemiecka pozostawała w opozycji wobec układów rządzących. Sprawa odszkodowania została rozwiązana już w 1935 roku, co nie było zasługą mniejszości niemieckiej, a raczej autorytarnego reżimu Konstantina Pätsa.

O ile w dziedzinie rolnictwa Niemcy ponieśli klęskę, to dużym sukcesem w Estonii było uchwalenie w 1925 roku ustawy o autonomii kulturalnej. Takiej ustawy nie udało się przyjąć w sąsiedniej Łotwie. Początkowo sprawa ta ciągnęła się dość długo przez parlament, przyspieszenie nastąpiło po nieudanym puczu komunistów w 1924 roku. Estońskie elity obawiały się wykorzystania mniejszości etnicznych przez politykę sowiecką. Kulturalna autonomia, nie wywalczona przez mniejszości, a raczej podana na tacy, nie była panaceum, bo tu i ówdzie pojawiały się problemy dotyczące finansowania albo likwidacji niemieckich szkół w Tallinnie. W tym samym roku, gdy została uchwalona ustawa o autonomii, państwo estońskie zdecydowało o odebraniu kościoła tumskiego (Toomkirik) w Tallinnie niemieckiej wspólnocie i o przekazaniu go biskupowi estońskiemu.

Rola Niemców na Litwie

Najmniejszą rolę społeczność niemiecka pełniła w niepodległej Litwie. Do 1923 roku stanowiła niewielki ułamek mieszkańców Wielkiej Litwy (1,6%), a w Sejmie reprezentowana była przed jednego posła (Rudolfa Kindera). Sytuację zmieniło przyłączenie w 1923 roku Kraju Kłajpedy jako odrębnej całostki do państwa litewskiego. Wtedy na Litwie pojawiła się duża mniejszość niemiecka, która miała także swych licznych reprezentantów w Sejmie.

Początkowo Niemcy chcieli przekonać Litwinów o swej lojalności wobec państwa. Niemiecki poseł do Sejmu Litwy Oskar Büchler nazwał zdradą narodową polskie memorandum do Ligi Narodów o położeniu polskiej mniejszości narodowej na Litwie Kowieńskiej. Zostało to bardzo pozytywnie przyjęte przez Litwinów. Już po uznaniu międzynarodowym Litwy rząd w Kownie nie był tak chętny, by dawać szczególnie uprawnienia mniejszościom narodowym. Skonstruowano niekorzystną dla nich ordynację wyborczą, przez co w kolejnej kadencji Sejmu nie zasiadał żaden Niemiec. Litewska prawica zablokowała także ideę autonomii kulturalnej Polaków i Niemców. Liczba szkół niemieckich spadła z 37 (1919) do 14 (1926). Nie wolno było do szkół niemieckich przyjmować litewskich dzieci. W przeciwieństwie do Łotwy, gdzie Niemcy opierali się na partiach mieszczańskich i chłopskich, na Litwie główną siłą broniącą praw mniejszości byli socjaldemokraci.

Litwa zakazała niemieckim deputowanym przemawiania po niemiecku. W 1926 roku próbował tego niemówiący po litewsku poseł z Kłajpedy Robert Grabow, co spotkało się ze zdecydowaną reakcją. Zostało to uznane za „obrazę i prowokację” wobec ustawy o języku państwowym. Obraz Niemca z umiarkowanie pozytywnego zmienił się na Litwie w negatywny. Niemieckich posłów oskarżano o wspieranie irredenty w Kłajpedzie. Podczas jednej z debat deputowany Max Jagstaidt wskazywał, że litewska polityka w Małej Litwie nie prowadzi do lituanizacji, ale wręcz przeciwnie, do germanizacji okręgu. Niemcy uzyskali większe wpływy w litewskim parlamencie dopiero w latach 1926-1927, gdy rządziła nim centrolewicowa mniejszość. Rudolf Kinder zasiadał w prezydium Sejmu, mniejszość niemiecka wsparła rząd Mykolasa Sleževičiusa, dzięki czemu znów wzrosła liczba szkół niemieckich na Litwie.

W latach 1927-1936 Litwa funkcjonowała bez parlamentu. Dopiero w 1936 roku zwołano kolejny Sejm, w którym znalazło się trzech niemieckich przedstawicieli Kłajpedy. Opozycyjni wobec reżimu deputowani idealnie wpisywali się w smetonowską wizję Niemców jako zagrożenia dla Litwy. Generalnie mniejszość niemiecka, mimo reprezentacji w latach 1936-1939 w Sejmie Litwy, miała już niewiele do powiedzenia. Sejm IV kadencji był zaledwie atrapą parlamentaryzmu. Odrębną sprawą są procesy niemieckich działaczy w Kłajpedzie o sympatie wobec NSDAP, które rozpoczęły się już po pogorszeniu się stosunków niemiecko-litewskich.

 

Sytuację niemieckich parlamentarzystów w Nadbałtyce udało się przedstawić dzięki dwóm książkom: „Parlamentarier der deutschen Minderheiten im Europa der Zwischenkriegszeit” („Parlamentarzyści mniejszości niemieckich w międzywojennej Europie), Benjamin Conrad, Hans-Christian Maner, Jan Kusber, Droste Verlag 2015 oraz „Loyalitäten, Identitäten und Interessen. Deutsche Parlamentarier im Lettland und Polen der Zwischenkriegszeit” („Lojalności, tożsamości i interesy. Niemieccy parlamentarzyści w międzywojennej Łotwie i Polsce”), Benjamin Conrad, V& R Unipress, Mainz University Press, 2016. Składam serdeczne podziękowania Droste Verlag oraz Vandenhoeck & Ruprecht Unipress za bezpłatne udostępnienie Przeglądowi Bałtyckiemu książek do ich omówienia.

 

Zdjęcie tytułowe: Pierwsze posiedzenie Sejmu I kadencji, 7 listopada 1922 roku.

  • „łotewska parafia garnizonowa zażądała prawa do współużytkowania katedry protestanckiej (Rīgas Doms).”

    jakiego wyznania była ta łotewska parafia garnizonowa? zważywszy strukturę wyznaniową społeczeństwa łotewskiego podejrzewam, że luterańska, ale nie wiem, z tekstu to jednoznacznie nie wynika.

    „zmniejszał się wśród Niemców procent nie-obywateli.”

    czyli obowiązywał wtedy np. cenzus majątkowy? kto nie był obywatelem?

    • Panie Szymonie,
      dziękuję za komentarz, już odpowiadam
      a) parafia wojskowa była ewangelicko-luterańska, taka była do 1940 roku większość ryskich Łotyszy
      b) w 1920 roku 21% Niemców łotewskich nie miało obywatelstwa, dziesięć lat później już tylko 13%. Spadek zatem widoczny. Nie, nie było żadnego cenzusu majątkowego przy głosowaniu w wyborach. Łotwa w 1918 roku zniosła wszystkie przywileje.
      Pozdrawiam,
      Tomasz Otocki

Polub nas na Facebooku!