W krainie Szwedofinów

|

Pociąg jadący do centrum Helsinek (Helsingfors) mozolnie wjeżdża na peron. Ostatnie stacje: Oulunkylä, po szwedzku: Åggelby, Käpylä – w języku Augusta Strindberga Kottby, Pasila – w języku zachodnich sąsiadów Böle. Nazwy szwedzkie wypowiadane przez głośnik mile brzęczą w uchu i różnią się kardynalnie od fińskich. Nie jest więc tak, jak powiedziała we wrześniu 2014 roku w rozmowie ze mną Marija Aušrinė Pavilionienė, posłanka do litewskiego Sejmu, że nazw miejscowych w Europie się nie tłumaczy. By...

Zamów prenumeratę w wariancie Patron, Przyjaciel lub dowolną prenumeratę jednorazową, aby móc przeczytać cały artykuł. Prenumerując wspierasz Przegląd Bałtycki!

Wybierz prenumeratę od 5 zł!

Dostęp jednorazowy

Jeśli już prenumerujesz, zaloguj się.


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!