Estonia i Finlandia opracowują plany modernizacyjne fundamentów swoich gospodarek. Stawiając na gospodarkę czasu rzeczywistego chcą wyeliminować biurokrację, zautomatyzować transakcje finansowe oraz pobudzić innowacyjność i rozwój. Trudno sobie wyobrazić działalność przedsiębiorstwa bez księgowości, system podatkowy państwa bez dziesiątek formularzy czy prognozy gospodarcze bez zastrzeżenia o „najnowszych danych” sprzed kwartału czy roku. Podobnie długą drogę przechodzą płatności faktur czy rachunków. Dane sprzed kwartału to nie najlepsza podstawa dla określenia ryzyka inwestycyjnego czy dla planowania budżetu państwa. W czasach online, biznes nadal działa w oparciu o fundamenty i zasady stworzone w czasach offline. Te opóźnienia w gospodarce chcą wyeliminować Finowie i Estończycy. Od kilku lat ekonomiści z Uniwersytetu Aalto w Finlandii rozwijają koncepcję gospodarki czasu rzeczywistego (Real-Time Economy, RTE). Od niedawna w projekcie uczestniczy również Estonia, która dzięki świetni...
Pozostało jeszcze 90% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


