Chciałbym powiedzieć, że w historii XX wieku na Łotwie mamy takie wątki, które mogą połączyć Łotyszy i osoby rosyjskojęzyczne. Na przykład represje stalinowskie były kierowane wobec Łotyszy, Żydów, Rosjan, Białorusinów czy Polaków. Oni wszyscy byli aresztowani, deportowani, zabijani. Cierpienie w czasach sowieckich ma bardzo duże znaczenie dla społeczeństwa łotewskiego, to może być pewien wątek wspólny, który nas połączy, niechęć do stalinowskiego reżimu. Są oczywiście także sprawy sporne: nikt z Łotyszy nie wierzy, że w 1945 r. Armia Czerwona wyzwoliła Łotwę. A jeśli nawet wierzy, to trzeba powiedzieć, że powinni byli zachować się tak samo jak w Austrii, czyli po pewnym czasie opuścić naszą ojczyznę. Chcę powiedzieć, że konwergencja dwóch systemów pamięci będzie wymagała czasu, nie od razu będzie tak, że Rosjanie przestaną świętować 9 maja – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Jurģis Klotiņš, doradca prezydenta Egilsa Levitsa ds. pamięci historycznej i integracji społecznej. Jurģi...
Pozostało jeszcze 95% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


