Litwini, rozliczając się z przeszłością, dyskutują o teraźniejszości

Na Litwie najwyraźniej wróciła epoka wieszczów. Właściwie to wróciła już dawno (w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych) i poszła. A teraz jest tylko spór o to, kto wieszcz, a kto nie-wieszcz. I wcale nie domniemany wieszcz na tym ucierpiał (bo już nie żyje), ale badaczka: filozof i historyk Nerija Putinaitė. Wiadomo od czasów Mickiewicza (którego aż wypada tu zacytować), że wieszczowie i ich wyznawcy tych ze „szkiełkiem i okiem” nie lubią. Ale po kolei...

|

Wyczerpujący tekst Dominika Wilczewskiego relacjonuje spór, który przetoczył się niedawno przez Litwę, a czytelnik polski łatwo zrozumie sedno sporu, bo i na naszym podwórku podobne się toczyły. Minister obrony narodowej Litwy odmówił Neriji Putinaitė – która jest naukowcem i dość zjadliwym krytykiem pewnych elementów litewskiej historii – Nagrody Patriotycznej. W założeniu, nagroda przeznaczona jest dla autorów za rozwijanie krytycznego oglądu dziejów Litwy. Formalnie przyznaje ją szef MON, ale realnie laureatów (a raczej – ich książki) wybiera komisja ekspertów. Minister nie zaakceptował wyboru na rzecz Putinaitė. Miała ona być nagrodzona za pracę poświęconą polityce ateizacji na sowieckiej Litwie. Przeczytaj także:  Litewskie rozliczenia z przeszłością – spór o książkę Neriji Putinaitė Nerija Putinaitė „Nugenėta pušis. Ateizmas kaip asmeninis apsisprendimas tarybų Lietuvoje“ Minister z ramienia lewicowej (starsi czytelnicy może chcieliby powiedzieć – postkomunistycznej) partii ...

Pozostało jeszcze 84% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się