Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Czym jest e-rezydencja? Rozmowa z Kasparem Korjusem

Estonia, oferując e-rezydencję, tożsamość cyfrową, chce ułatwić prowadzenie biznesu, włączyć obcokrajowców w świat estońskich innowacji oraz sprowadzić do kraju nowe inwestycje. E-rezydencja jest programem awangardowym, który może przyczynić się do wymazania granic w świecie biznesu. O programie rozmawiamy z jego dyrektorem Kasparem Korjusem.

Czym jest e-rezydencja?

Kaspar Korjus

Kaspar Korjus

Program e-rezydencji jest swojego rodzaju rządowym startupem, który rozpoczął się bez precyzyjnie określonego scenariusza rozwoju. Główne założenie to dostarczenie narzędzi pozwalających prowadzenie biznesu online bez podróżowania a przy tym w przejrzystym, regulowanym prawem systemie. To są nasze cele. Zanim jednak je osiągniemy czeka nas jeszcze dużo pracy – jest chociażby wiele ustaw, które wymagają dostosowania – dotyczących na przykład: bankowości czy przedsiębiorczości. Główny produkt jest jednak dostępny. W ciągu kilku pierwszych miesięcy staraliśmy się poznać potrzeby jego uczestników i zobaczyć dokąd będzie zmierzał. Obecnie mamy ponad tysiąc e-rezydentów i 18 tysięcy zainteresowanych nim subskrybentów.

E-rezydencja dla jej właściciela jest tożsamością cyfrową (digital identity) oferowaną przez państwo estońskie. Posiadacze e-rezydencji oprócz estońskiej tożsamości cyfrowej  mają również dowód z unikalnym numerem identyfikacyjnym. Pozwala on robić dwie rzeczy – logować się do usług online oraz podpisywać dokumenty cyfrowo. Karta nie jest typowym identyfikatorem, bo nie ma na niej nadrukowanego zdjęcia, nie jest przepustką w podróży, nie daje prawa głosowania w wyborach, nie pozwala na zakup alkoholu w sklepie. Pozwala natomiast na dostęp do usług elektronicznych, do których Estończycy mają dostęp już od 15 lat.Estończycy sami składają zeznania podatkowe online, robią właściwie wszystkie przelewy bankowe , podpisują dokumenty etc. Wszystkie te usługi dostępne będą dla e-rezydentów.

Kto jest głównym adresatem tego programu?

Jest kilka różnych grup docelowych. Najważniejsza to osoby z krajów rozwijających się, mieszkające poza granicami Unii Europejskiej, które zwykle mają 30 i więcej lat, są przedsiębiorcami i freelancerami. Mają one trzy duże problemy – nie są wiarygodnymi partnerami w UE, po drugie mają duże problemy z regulacjami i biurokracją w swoich krajach, po trzecie nie mają one dostępu do usług online, co uniemożliwia im rozwijanie swojego biznesu. Dzięki e-rezydencji osoby te mogą otworzyć firmę, następnie konto bankowe i rozwijać swoje przedsiębiorstwo w sposób efektywny. Z drugiej strony osoby te mogą być zatrudniane przez inne osoby będące e-rezydentami, co przekładać się może na optymalizację kosztów firm.

Druga kategoria osób to obywatele państw trzecich, którzy podróżują regularnie do Estonii. E-rezydencja pozwala na na przykład: dostęp do bibliotek, umożliwia otwarcie konta bankowego i robienie zakupów online z uwierzytelnieniem płatności przy użyciu e-rezydencji.

Trzecia grupa osób zainteresowanych e-rezydencją to tzw. społeczność internautów (digital community). Nie koniecznie są oni zainteresowani konkretnymi usługami i możliwościami, jakie daje e-rezydencja, ale chcą należeć do określonej grupy. Przynależność do takiej ponadnarodowej wspólnoty online jest dla nich wartością samą w sobie.

Czwarta kategoria to twórcy startupów. Często startupy przenoszą się za granicę, są rozwijane w środowisku międzynarodowym. E-rezydencja pozwala usprawnić proces obiegu dokumentów i podejmowania decyzji, gdyż osoby zamieszkujące różne państwa mogą podpisywać umowy cyfrowo w jednolitym systemie. Firma dzięki e-rezydencji może zaufać partnerom zagranicznym.

Wspomniałeś cztery grupy osób, które mogą skorzystać na e-rezydencji. Jakie korzyści chce osiągnąć Estonia?

Najważniejszą korzyścią Estonii są nowe inwestycje zagraniczne. Już teraz zostały otwarte firmy przez e-rezydentów, dzięki czemu podatki płacone przez te przedsiębiorstwa trafiają do estońskiego budżetu. Także firmy estońskie mogą na tym zyskać. Na przykład banki działające w Estonii mogą pozyskać dodatkowych klientów – a co za tym idzie –  podnieść swoje przychody. Kolejną korzyścią jest poprawa wizerunku i promocja kraju – program, tylko w ciągu kilku pierwszych miesięcy, przyniósł Estonii wiele splendoru i wiele publikacji w najważniejszych mediach światowych. Chociaż trudno go wycenić w pieniądzach jest to oczywisty profit. Czwartą korzyścią jest rozszerzenie grupy osób korzystających z e-usług, dzięki czemu powiększa się liczba osób, z którymi Estończycy mogą swobodnie, bez zbędnych problemów, współpracować.

Program jest kierowany przede wszystkim do biznesmenów. Czy e-rezydencja oferuje dostęp do usług niezwiązanych z biznesem?

Tak, wspominałem wcześniej o osobach, które regularnie odwiedzają Estonię. Chociażby wczoraj spotkałem studenta zagranicznego, który jest na wymianie w Tartu. Wyrobił sobie e-rezydencję, by swobodnie podpisać wszystkie dokumenty potrzebne do rozpoczęcia studiów w Estonii jeszcze przed przyjazdem do kraju, doładował kartę miejską. E-rezydenci mogą też realizować recepty, korzystać ze zniżek oferowanych przez firmy, uczestniczyć w programach lojalnościowych etc.

Jak aktywnie obecni e-rezydenci korzystają z oferowanych przez Estonię usług?

Niestety rząd estoński nie zbiera informacji i nie śledzi, w jaki sposób e-rezydenci korzystają ze swoich kart. Do końca marca należało odwiedzić Estonię dwukrotnie – wypełnić formularz i aplikować, a następnie odebrać kartę. Jeśli ponad tysiąc osób to zrobiło, znaczy to, że spora część z tych osób jest już w jakiś sposób związana z Estonią, prawdopodobnie prowadzą one interesy, zarządzanie, którymi będzie dla nich łatwiejsze z e-rezydencją.

Wspomniałeś, że sposób aplikacji o e-rezydencję zmienił się na początku kwietnia.

Tak. Do końca marca należało odwiedzić Estonię dwukrotnie. Od początku do końca kwietnia będzie można aplikować i pozostawić swoje dane biometryczne w ambasadach kraju (jest ich ponad 30) i później odebrać kartę również w placówce dyplomatycznej. Zalecam jednak aplikować od początku maja – będzie można wtedy wypełnić formularz aplikacyjny i dokonać płatności online, i dopiero później, w trakcie jednej wizyty, pozostawić swoje dane biometryczne, a także odebrać kartę w placówce dyplomatycznej.

Przeczytaj także:  E-rezydencja – już można aplikować online

Projekt więc zmienia się wprowadzane są ułatwienia w procesie aplikowania. Jakie zmiany planowane są w celu podniesienia jego atrakcyjności dla potencjalnych e-rezydentów?

Obecnie pracujemy nad dwoma aspektami – jeden to prawo, drugi to dostępne usługi. W ciągu około miesiąca – na początku maja – będziemy mieć propozycje ze strony sektora bankowego, notariuszy i prawników dotyczące regulacji przedsiębiorczości – jak powinniśmy zmieniać prawo, by program był użyteczny, bardziej przejrzysty, a dzięki temu dynamicznie rozwijał się w następnych latach. Jeśli chodzi o usługi to jest to proces stały. Nie mamy określonych kamieni milowych, stale aktualizowany jest portal obsługujący firmy, usługi sektora bankowego, podpis elektroniczny etc. Są to usługi, z których korzystają i obywatele Estonii, i e-rezydenci.

A więc e-rezydencja wpływa także na kształt usług oferowanych obywatelom Estonii?

Program e-rezydencji jest okazją do aktualizacji wielu e-usług, które są w użyciu już od 15 lat, a więc są dosyć stare. Jest to dobry moment, by je zmienić na nowocześniejsze, dające więcej możliwości i oferując większą użyteczność. Cokolwiek aktualizujemy, nie ma sensu tego dzielić na elementy potrzebne albo e-rezydentom, albo obywatelom. Należy to zrobić dla wszystkich użytkowników tych usług, bo korzystają oni z jednej platformy.

Przeczytaj także:  Filozofia nowoczesnego państwa. Rozmowa z Siimem Sikkutem

E-rezydent decyduje się na otwarcie firmy w Estonii. Jakie podatki będzie musiał zapłacić? Czy będzie musiał płacić ubezpieczenia społeczne, jeśli nie planuje osiedlenia się w kraju?

Podatki są oczywiście problematyczną kwestią. Po pierwsze e-rezydencja nie zmienia żadnych praw czy regulacji w tym zakresie. Jeśli Estonia ma z danym krajem podpisaną umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, wówczas dotyczy to również e-rezydenta. Jeśli nie ma takiej umowy to również dotyczy to tej osoby. Jeśli e-rezydent nie prowadzi przedsiębiorstwa w Estonii,wówczas nasza administracja nie opodatkowuje takiej osoby. Zysk Estonii nie polega na odbieraniu innym państwom przychodów z podatków, a na oferowaniu platformy, dzięki której obie strony zyskują poprzez dynamizację współpracy.Jeśli dana osoba nie zatrudnia nikogo w Estonii, wtedy również nie płaci ubezpieczeń społecznych.

Czy dostępne są prognozy jak program e-rezydencji i generowana przez nią aktywność biznesowa wpłynie na gospodarkę Estonii w najbliższych latach?

Niestety nie. Jest trochę za wcześnie na takie przewidywania. Najpierw musimy ten program dokładnie zdefiniować. Dopiero w następnych miesiącach będziemy mogli zacząć analizować jego oddziaływanie, wpływ aktywności przedsiębiorców, freelancerów i startupowców na gospodarkę. Estonia obecnie w całości finansuje działanie programu (oprócz opłaty za obsługę aplikacji i wydania karty w wysokości 50 lub 80 euro).

Przeczytaj także:  Gospodarka czasu rzeczywistego - biznesowy tygrysi skok

Jeśli przyjmiemy, że program e-rezydencji powiedzie się, Estonia zyska nowych partnerów biznesowych, inwestorów, pieniądze z podatków – czy e-rezydenci będą mieli wpływ na kształtowanie systemu prawnego i polityki państwa?

To bardzo dobre i ciekawe pytanie. Jest to również pytanie o to, jaki kształt powinno przyjąć obecne państwo narodowe w przyszłości. Teraz nie bierzemy pod uwagę włączenia w procesy decyzyjne e-rezydentów, ale kiedy będziemy mieli powiedzmy milion obywateli i dziesięć milionów e-rezydentów pojawi się pytanie, dlaczego nie powinniśmy uwzględnić głosu tak dużej grupy „e-Estończyków” w jakiś sposób związanych z krajem? Wokół tego zagadnienia i wobec tego, że Internet nie ma granic pojawia się szereg pytań – o rolę parlamentu, kształtowanie prawa, rozwiązań, e-usług, na które na pewno trzeba będzie w pewnym momencie odpowiedzieć. Chcielibyśmy uczestniczyć w dyskusji na te tematy.

Przeczytaj także:  Estonia głosuje przez Internet. Frekwencja rośnie

Wspomniałeś, że Internet nie ma granic. E-rezydencja pozwoli prowadzić biznes z osobami i podmiotami albo znajdującymi się w Estonii, albo zarejestrowanymi w programie. Czy program mógłby wspomóc prowadzenie biznesu w środowisku międzynarodowym?

Tak, jeśli zupełnie niezwiązana z Estonią osoba z Malezji chciałaby otworzyć sklep internetowy w Azji to może to zrobić. Może korzystać z oferowanych przez e-rezydencję usług, a podatki płacić tam, gdzie nakazuje prawo.

Co w przypadku prowadzenia biznesu z osobami, które nie posiadają e-rezydencji?

Wewnątrz Unii Europejskiej podpis elektroniczny składany przy pomocy e-rezydencji powinien być akceptowany. W przypadku podmiotów spoza UE nie możemy zmusić nikogo do akceptowania takiego podpisu, strony muszą uzgodnić ten sposób podpisywania dokumentów między sobą.

 

Zdjęcie: Steve Jurvetson / Flickr / CC

Polub nas na Facebooku!