Zalew Szczeciński i jego rybackie dziedzictwo od kuchni

Współczesna specyfika kulturowa regionu ujścia Odry kształtuje się na naszych oczach, jednak ma już poważne fundamenty w postaci rybackiej kultury regionu. Warto na nią spojrzeć „od kuchni”. Lokalne kulinaria bazują na bogactwie rybnym oraz obyczajach i nawykach ludzi zasiedlających te ziemie po drugiej wojnie światowej. Najnowszy projekt Centrum Inicjatyw Regionalnych i Międzynarodowych odkrywa tę część dziedzictwa regionu.

|

Tę ziemię można było przyrównać do olbrzymiego kotła fermentacyjnego, gdzie kipiał i pienił się zlepek najróżniejszych obyczajów i nawyków, gęsto zakrapiany osadem długoletniej włóczęgi po świecie. W ten sposób Pomorze Zachodnie w pierwszych latach po drugiej wojnie światowej opisywał Bolesław Chmura, osadnik, który podzielił się swymi wspomnieniami z autorami książki „Drogi powrotu”. Opis ten pasuje oczywiście również do regionu Zalewu Szczecińskiego, który był najdalej wysuniętym na północny-zachód zakątkiem nowej Polski. Ludność niemiecka, która żyła tu od wieków, zaczęła opuszczać region pod koniec wojny. Na ich miejsce przybywali osadnicy z najróżniejszych stron przedwojennej Polski: Mazowsza, Wielkopolski oraz terenów utraconych na wschodzie, przede wszystkim z Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny. Pierwszymi osadnikami byli zdemobilizowani żołnierze, często trafiali tu również Polacy powracający z robót przymusowych w Niemczech. Wszyscy przywozili ze sobą własny bagaż doświadczeń or...

Pozostało jeszcze 89% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się