Andrius Tapinas: Tamašunienė to kandydatka „last minute”

|

Nie wierzę, że na całej Litwie nie ma ani jednej kompetentnej kobiety na stanowisko ministra i musimy mianować Ritę Tamašunienė. Cała ta rekonstrukcja rządu to jest farsa, „komedia pomyłek”, w iście szekspirowskim stylu. Mamy rok do wyborów. Gdyby mianować Władysława Kondratowicza na ministra komunikacji, nie miałbym zastrzeżeń, bo wiem, że on jest kompetentny, ma wiedzę, mógłby przejąć spokojnie ministerstwo od Rokasa Masiulisa. Ale teraz ta zmiana, którą zarządził Tomaszewski, że Jarosław Narkiewicz przejmuje resort komunikacji, sprawia, że ten rząd nie zrobi niczego w tych dziedzinach, nie będzie żadnych reform. Ani Tamašunienė, ani Narkiewicz nie mają bowiem wiedzy i kompetencji. Po drugie, za chwilę są wybory i oni nawet nie zdążą się niczego nauczyć jako ministrowie. Jestem prawie pewny, że za chwilę oni będą frontmenami w kampanii wyborczej Waldemara Tomaszewskiego do Sejmu – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim litewski dziennikarz i pisarz Andrius Tapinas. Andrius Tapinas ur...

Pozostało jeszcze 96% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!


×