Uważam, że poprzedni prezydenci popełnili błąd nie proponując bardziej kompleksowego prawa dotyczącego obywatelstwa. Nie ma na świecie zbyt wielu krajów takich jak Łotwa, które wyzwoliłyby się spod władzy kolonialnej i otrzymały w spadku tak dużą liczbę obcej ludności. Brytyjczycy, którzy żyli w Indiach, wyjechali po 1947 roku, z kolei Republika Południowej Afryki jest nieco innym przypadkiem. Przypomnę tylko, że na Łotwie zostało około dwudziestu tysięcy przedstawicieli dawnych służb sowieckich, wraz ze swoimi rodzinami można liczyć, że ich jest około stu tysięcy. Czy te osoby są lojalne wobec państwa łotewskiego? Śmiem wątpić. Teraz dajemy im w prezencie obywatelstwo. Nikt jednak nie zapytał, czy ci ludzie chcą takiego „prezentu” od Łotwy – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Dagmāra Beitnere-Le Galla, wiceprzewodnicząca Sejmu, działaczka Nowej Partii Konserwatywnej, której posłowie w ubiegły czwartek głosowali przeciwko inicjatywie prezydenta Raimondsa Vējonisa, by przyznawać aut...
Pozostało jeszcze 95% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


