Lundin: Szwecja wzmacnia bezpieczeństwo własnych granic

Wydarzenia na Ukrainie były zimnym prysznicem dla Szwecji. W ich wyniku następuje przeorientowanie armii na obronę własnego terytorium i wzmacnia zaangażowanie we współpracę nordycko-bałtycką, a także z NATO. Na pytania Przeglądu Bałtyckiego o szwedzkie spojrzenie na kwestie bezpieczeństwa regionalnego, współpracę europejską oraz relacje z Rosją odpowiada Lars-Erik Lundin z SIPRI.

|

Lars-Erik Lundin Lars-Erik Lundin jest doktorem nauk politycznych i stosunków międzynarodowych. Od 2014 roku związany jest ze Sztokholmskim Międzynarodowym Instytutem Badań nad Pokojem (SIPRI). Specjalizuje się w polityce bezpieczeństwa, sprawach UE i OBWE. Wcześniej był ambasadorem Unii Europejskiej w organizacjach międzynarodowych w Wiedniu oraz zastępcą Dyrektora Politycznego Komisji Europejskiej. Pracował w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jak wydarzenia na Ukrainie wpłynęły na szwedzkie spojrzenie na bezpieczeństwo regionu Morza Bałtyckiego? Wywarły bardzo silny wpływ. W 2012 roku, kiedy zacząłem pisać moją książkę o bezpieczeństwie europejskim, zainteresowanie tym tematem było stosunkowo niewielkie. Nadal był to okres, kiedy ludzie skupieni byli na kryzysie finansowym. W Unii Europejskiej był problem z wielozadaniowością. Osoby pracujące na najwyższych szczeblach administracji są w stanie pracować nad jednym zagadnieniem w danym czasie. To co się wydarzyło w Gru...

Pozostało jeszcze 91% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się