Szwecja na tonącym statku, czyli co chcą zmienić Moderaci

Niestety projekt o nazwie Szwecja umiera. Moim zdaniem kraj powinien się kierować zasadami bezpieczeństwa, jakie panują na tonącym statku. Mianowicie najpierw pomóc sobie, żeby później móc pomóc innym. W moim rozumieniu być prawicowcem to opowiadać się za zmianami, które są konieczne, nie bać się reform i iść za postępem. Obecny system jest nieudolny i przestarzały. Tylko zmiany w programie Umiarkowanej Partii Konserwatywnej mogą uzdrowić Szwecję. I nie boję się powiedzieć, że jest to ostatnia szansa na jakieś przełom w kraju – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Monika Olsson, przewodnicząca polskiego oddziału szwedzkiej konserwatywnej partii Moderaterna (Moderaci).

|

Tomasz Otocki: Poproszę o wprowadzenie, parę słów o sobie – kim Pani jest, jak znalazła się Pani w Szwecji i czym się Pani tam zajmuje? Monika Olsson Monika Olsson: Nazywam się Monika Olsson, z domu Pycińska, mieszkam w Szwecji już od 17 lat. Pochodzę ze Skawiny pod Krakowem. Po ukończeniu studiów w Wyższej Szkole w Malmö oraz wielu kursów na innych uczelniach o kierunku prawa i zarządu nieruchomościami otworzyłam własną firmę: "Monika Olsson Fastighets & Företags förmedling" (www.monikaolsson.se). Moja firma zajmuje się wyceną i sprzedażą nieruchomości, w tym sprzedażą firm, restauracji i hoteli. Współpracuje również z polską firmą Eco Ready House, która wspaniale wkomponowała się w szwedzki rynek ze swoimi projektami domów energooszczędnych. Oprócz mojej pracy zawodowej jestem zaangażowana w szwedzką politykę. Jestem przewodniczącą polskiego odłamu Moderatów – wiodącej partii konserwatywno-liberalnej w Szwecji. O to właśnie chciałem zapytać. Polska frakcja w partii Moderaterna p...

Pozostało jeszcze 90% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się