Przed niedzielnymi wyborami w Tallinnie rządząca od lat miastem Partia Centrum przeżywa podobny stres jak Nił Uszakow w Rydze w maju tego roku. Według sondaży wygra co prawda wybory do rady miejskiej, podobnie jak rosyjska „Zgoda” do dumy miejskiej Rygi w czerwcu tego roku, ale może stracić większość, którą dysponowała od lat. Powodem jest powstanie konkurencyjnego komitetu wyborczego skupionego wokół byłego mera i przewodniczącego centrystów Edgara Savisaara. Grupa Savisaara, szczególnie popularnego wśród rosyjskiej ludności dzielnicy Lasnamäe, może wejść do rady z paroma radnymi, przez co osłabiłoby pozycję centrystów. Niewykluczone, że ostatecznie trzeba będzie stworzyć w Tallinnie jakąś koalicję, co jest celem pozostałych partii estońskich, czyli reformistów, konserwatystów i socjaldemokratów.
Kordon sanitarny wokół centrystów?
Według ostatnich sondaży Partia Centrum może liczyć w Tallinnie na 48% głosów. Poparcie dla pozostałych ugrupowań jest o wiele mniejsze. Najwięcej osób ch...
Pozostało jeszcze 89% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


