Juris Viļums: Łotwa nie prowadzi polityki regionalnej

|

Nie mamy polityki regionalnej na szczeblu państwowym. Nasz rząd jej nie prowadzi, a powinien, bo wynika to z naszej konstytucji. Konstytucja z 1922 roku mówi, że Łotwa składa się z Kurlandii, Semigalii, Vidzeme i Łatgalii. Ale nie widzę działalności ze strony władz państwowych, by pobudzić rozwój regionów. Podam przykład. W zeszłym roku mieliśmy w Łatgalii powódź, która objęła Karsawę, objęła Balvi. I czekaliśmy aż dwadzieścia dni na to, aż rząd jakoś zareaguje na powódź. Uważam, że problemem jest to, że nie mamy na Łotwie regionów. Mamy 110 okręgów i dziewięć miast wydzielonych. Gdybyśmy mieli regiony, to problemy takie jak powódź w Łatgalii można by rozwiązywać na poziomie regionalnym, bez udziału Sejmu i rządu – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Juris Viļums, poseł na Sejm z listy Łotewskiego Zjednoczenia Regionów oraz działacz na rzecz Łatgalii. Juris Viļums. Zdj. Valts Kleins / Wikipedia / CC. Juris Viļums w młodości kształcił się w szkole średniej w miejscowości Ezernieki. W...

Pozostało jeszcze 93% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!


×